czwartek, 1 grudnia 2016

jak chomik w karuzeli czy jednak nie ???? ofiara...kat...ratownik......i nasze przekonania i jak łatwo znaleźć się z chwili na chwilę w innej roli ...

Pewnie teraz zastanawiasz się co ta Laura wymyśliła ???

Ostatnie dni i moja ogromna uważność  ...

kiedyś już bym reagowała ...dzisiaj obserwuję ... otwieram się na nowe rozwiązania ...

Jestem DDA ( dorosłe dziecko alkoholika ) .
W mojej rodzinie było ich wielu.
Chodziłam podczas studiów do AA , żeby sobie pomóc. Udało mi się odciąć...lecz tylko na chwilę.
Dopiero od czasu kiedy poznałam duchowość inną niż dotąd i odzyskałam siebie przechodząc radykalne wybaczanie ...dopiero wtedy Ktoś mi podsunął książkę Kate Bayron " Skończ z cierpieniem ..." I to nie tylko ta jedna książka ...Potem przeszłam cykl szkoleń gdzie wyrzucałam z siebie złość , ból, cierpienie, nawyki z dzieciństwa, czyściłam swoją podświadomość.
Pomogły mi książki Beaty Pawlikowskiej. Zrozumiałam gdzie jest to co sprawia, że robię to co robię, mimo że żyję świadomie.
Pomogli mi inni ludzie. Wielu ich było na mojej drodze ...za każdego dziękuję i jestem wdzięczna...

Nadal szukałam ...co jeszcze ...jak pracować i pomóc sobie...

Wtedy odkryłam na nowo Łazariewa...i nie ma przypadków ...od zeszłego roku oglądałam Go na YouTube. Potem poznałam Kasię ...i nowe otwarcie. Rozmawiałyśmy o teorii Łazariewa.
Dzisiaj chcę Ci napisać jak przestać być Ofiarą, bo to tylko TY wybierasz.

Doszłam do tego i odkrycie kilku faktów rozłożyło mój System.
Do tego potem znalazłam naukowe uzasadnienie tego co mnie dotyczyło, bo już nie dotyczy. Na każdym kroku zauważam, zapala mi się czerwone światełko i pracuje nad tym ...
To ogromne szczęście nie chcieć być ofiarą...

Kilku moich przyjaciół, znajomych , nauczycieli  mówiło mi, że mam się zastanowić i dojdę...

Och ....nie raz miałam ochotę Ich za to kopnąć...

Kiedy pozbyłam się złości ...puściłam wszystko ...

postanowiłam sama dojść jak to zrobić, żeby pomóc sobie...i znalazłam sposób...nawet tutaj na blogu opisałam to wcześniej ...

Dzisiaj piszę dla Ciebie ...

Jest w psychologii zjawisko nazwane :
TRÓJKĄT DRAMATYCZNY KARPMANA

co to jest ?????

to gdzie teraz Jesteś ???
w którym narożniku ???
być może w żadnym i Ciebie ten post nie dotyczy ...to pięknie ...
Jeśli jednak gdzieś odszukałeś siebie ...
Przeczytaj ten post do końca.

WYBAWICIEL
pomagasz innym czy wyręczasz ich we wszystkim ???
Pomagać trzeba umieć. Jeśli wyręczasz to jesteś na pewno wybawicielem.
Ja robiłam wszystko za  moje dzieci, albo prawie wszystko, a kiedy nie miałam siły nie rozumiały, że ja mogę już nie podołać wszystkiemu. Zarabiałam na domy , utrzymanie i wszystko. Wyręczałam w prawie wszystkim moich mężów, nie wymagałam niczego i nie oczekiwałam, ale tak mi się tylko wydawało. Wszędzie przodowniczka, społecznik, praca w samorządach uczniowskich i studenckich i potem to samo. To było bardzo widać...zawsze z boku ....
I do teraz tak mam , że lubię pomagać, ale to moja ścieżka, lecz pomagam inaczej ...daję wędkę, a nie łowię ryb za nikogo. Daję kontakt, ale sam musisz się ruszyć. Nie pomagam kosztem siebie ...to bardzo ważne.

PRZEŚLADOWCA
hmmm...kiedyś tak miałam ...czułam złość i żal do ludzi, którym pomagałam, bo robiłam to kosztem swoich wielu wyrzeczeń ...nawet przykładem są moje starsze dzieci. Tyle dla nich robiłam, a One były takie niewdzięczne. Gdybym postępowała inaczej i nie poświęcała siebie, gdybym kiedy weszli w okres nastoletni zaczęła wyznaczać granice, nie byłabym tyle razy bezsilna i rozgoryczona ich zachowaniem. A tak krzyczałam i obarczałam Ich winą za wszystkie swoje niepowodzenia. Tak robiłam, nie świadomie. Dzisiaj nie ma mowy o takim zachowaniu. I relacje się naprawiają ...

Obserwuje to u innych , kiedy najpierw są wybawicielami i pomagają innym, a potem prześladują w dosłowny sposób, bo nękają i traktują w sposób w jaki nigdy nie chcieli by być sami potraktowani.

OFIARA

Kiedy już zbawiałam świat, a potem narosły frustracje i złość ...to czas na bycie ofiarą. I tak tez się nie raz w moim życiu stało. Pytałam się sama siebie dlaczego ???? Dlaczego ciągle mnie to spotyka ??? Dlaczego Ludzie mi to robią ??? nie widząc, że sama sobie to robiłam.

U Innych objawia się to mówieniem o sobie np.
"Ja biedna dziewczyna ze wsi osiągnęłam to i tamto ..."
albo
"a ona to mi to i tamto zrobiła, a ja biedna i zaufałam, a ona ...."
no cóż...nie spełniła Twoich oczekiwań ....
nie była taka jak chciałaś...
nie jest lalką uszytą z Twoich oczekiwań ....jest sobą ...
i nie można pomagać komuś wchodząc z butami w jego życie...nie można...

i wtedy się dzieje jeszcze jedna rzecz, bardzo ważna ...

zaczyna się dołowanie siebie i obniżanie poczucia własnej wartości ...
czasami znowu trójkąt się przeleci...znowu jako zbawiciel, potem prześladowca i na koniec ...pojęczeć trzeba i wybieli się na czyimś tle ...albo spróbować obniżyć czyjąś wartość, żeby wejść po plecach ...
Takie reakcje zachodzą bardzo często w związkach ...
Kiedy mężczyzna obniża wartość kobiety , albo odwrotnie ...jest praca do wykonania ...
wyjść ...jak najszybciej z tego TRÓJKĄTA ....
i zacząć żyć ...

od kilku miesięcy pracowałam nad poczuciem własnej wartości ...
wiedziałam, że czas wzmocnić siebie...
wyszłam z pozycji ofiary ...
ale życie sprawdzało mnie na każdym kroku ...i ciągle sprawdza...

jaka jest metoda ????

trzeba wyjść z tego trójkąta :


Trzeba zacząć żyć uważnie.
Ja codziennie medytuję i mi to bardzo pomaga, ale każdy może mieć swój sposób na to, by uważności się uczyć.
Kiedy żyję uważnie i mam świadomość, że nie zbawię Świata ( co nie znaczy że nie mam marzeń, czy nie zrealizuję mojego planu do 2025 roku )  ...zaczynam się w wiele sytuacji nie wtrącać...
Na mniej trudnych sytuacji się narażam , a tym samym nie jestem traktowana jak ofiara ...
To logiczne i proste ...

Dlatego jeśli lubisz pomagać ...to nie wyręczaj ...pomagać tez trzeba potrafić.

To, że Jesteś DDA nie jest wyznacznikiem tego KIm Jesteś a już na pewno nie jest jednoznaczne z tym, że nie możesz wyjść z pozycji ofiary  i żyć szczęśliwie i dobrze.
Ty wybierasz...

To Twoje życie ...

Ja wybrałam siebie i piękną drogę i każdego dnia buduję swoje poczucie własnej wartości ...jest już bardzo dobrze ...

i  spokojniej żyję...

Teraz mimo, że szukam mieszkania dla mnie i Synka...kiedy tylko zobaczyłam że zjeżdżam w dół ...podnoszę skrzydła i oddycham ...
spokój i równowaga ...
i skupiam się na sobie i swoich sprawach ...i załatwię to ...
nie zbawiam już świata ...
nie obwiniam nikogo i nie oczekuję niczego ...
i nie jestem ofiarą ...
trzymam ...a przynajmniej się staram trzymać...dobrą energię ...
wtedy wszystko się udaje i wygląda inaczej ...

Jak zwykle napisałam o sobie...ale nie tylko ....
Dla mnie TRÓJKĄT KARPMANA to przeszłość ...

wolę zamiast biegać w nim jak chomik w karuzeli ...wspinać się w Piramidzie Masłowa ...wyżej i wyżej ...

to pięknej drogi moi Przyjaciele...drogi do siebie ...




poniedziałek, 28 listopada 2016

POLAK POTRAFI, Kinga Bogdańska, Dzieci i prawa matki , pomożesz Komuś Ktoś pomoże Tobie ...

Jest sobie pewna Kobieta ...

Poznałam Ją na Facebook ...ale kiedy spotkałyśmy się live...wiedziałam, że nie ma przypadków ...
Cudowna Dusza...
była w niej ogromna żywiołowość ...i ...jakiś skrywany smutek ...

swój swojego pozna jednak :-)

Przywiozła mi do nowego mieszkania dywaniki...różowe...sama zrobiła...

nie wiedziałam co powiedzieć...

wparowała do mojej kuchni i już czarowała kawę 5 smaków ....mmmmm ...uwielbiam ....

Szczera i bezpośrednia ...i ...
kiedy zaczęłyśmy rozmawiać o pracy zobaczyłam profesjonalizm i radość tego czym się zajmuje...
Kinga realnie pomaga Kobietom ...
pomyślałam ...zrobimy wiele razem...
i już działamy ...wszystko przed nami ...

Powiedziała mi , że napisała książkę ...i marzy o jej wydaniu ...a ja przecież sama przecierałam szlaki i ...pomogłam już kilkunastu osobom wydać swoje ...więc ... i od pomysłu do działania był 1 dzień ...
Ona już pisała projekt ...

Na Polak Potrafi ....
https://polakpotrafi.pl/projekt/mistrzyni-swojego-zycia?utm_source=addthis#.WDqjOz2nmBo.facebook

albo wejdź na POlak Potrafi i poszukaj : MISTRZYNI SWOJEGO ŻYCIA

Mistrzyni Swojego Życia to książka zawierająca efekt długich lat pracy nad sobą, nad samoświadomością i poznawaniem siebie. Jest ona zapisem osobistych doświadczeń autorki, zawodowych refleksji oraz wielu trudnych lekcji, jakie przyszło jej odrobić.
Napisała tę książkę dla kobiet, które uważają, że Mistrzyni jest głęboko w nich i chcą ją uwolnić. Dla tych kobiet, które są zainteresowane tym, co powoduje, że nie mogą czuć się w pełni sobą w zżyciu.
To dla nich przeprowadziła wywiady z kobietami, które zastosowały rady autorki w życiu i dzięki temu dążą wytrwale do swojego Mistrzostwa.
Jak pisze autorka, sama byłaby o wiele szybciej szczęśliwa i spełniona, gdyby ktoś podsunął jej taką książkę 16 lat temu. Na pewno pozwoliłaby jej uniknąć wielu błędów, które popełniła lub niewłaściwych ścieżek, na które weszła. Dlatego właśnie ja napisała.
Autorka wierzy, że ta książka będzie dla czytelniczek źródłem inspiracji i siły do tego, by wytrwale podążać swoja ścieżką i stać się Mistrzynią swojego Życia.
To historia kobiety matki, która idąc samodzielnie przez życie napotyka kolejne wyzwania. Bywa różnie, ale zawsze znajduje rozwiązanie. Czasami to trwa dłużej, czasami krócej. Matki, która ucząc się, upadając, szkoląc i przepracowując swoje słabości, lęki i obawy, poznaje siebie  i swoje możliwości po to by w nie za długim czasie dostać kolejne ciosy od życia – białaczkę i uprowadzenie 20 miesięcznego syna za granicę ( o tym będzie kolejna książka). Gdyby nie miała siły, którą czerpie z wieloletniej pracy nad sobą padłaby bardzo szybko. Dzięki swojemu wewnętrznemu mistrzostwu, które daje jej siłę wygrywa z chorobą i na pięści walczy o powrót dziecka. Właśnie o tym jak czerpać z wewnętrznego mistrzostwa jest ta książka.


Dzięki tej książce czytelniczka:

• Rozpocznie proces życia w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami
• Będzie umiała ustawić sobie priorytety i rezygnować z rzeczy, które zabierają energię
• Stanie się taką kobietą ,która ma balans między pracą a życiem rodzinnym
• Odkryje mocne strony i na ich podstawie zbuduje nową jakoś życia
• Zrozumie, że niewidzialny ogranicznik w jej życiu tak naprawdę nie istnieje i stanie się spełnioną, szczęśliwą, radosną, bez kompleksów, pewną swojej wartości kobietą
• Uporządkuje swoje życie wewnętrzne i zewnętrzne tak by wreszcie realizować swoje pasje



Intencja jest jedna:
Zainspirować Kobiety do zmiany i uwierzenia w siebie ...bo dopóki jesteśmy ...możemy wszystko ...

Kinga potrzebuje pomocy każdego z nas... to nie tylko książka ...Ona potrzebuje zobaczyć, że ludzie są dobrzy ...mimo że sama jest Mistrzynią ....

Tęskni za Synkiem ...

Jeździ do niego na Ukrainę i czeka na kolejne rozprawy w Sądzie wychowując tutaj starszego Syna.
Potrzebuje wsparcia, każdego człowieka ...

Nie chciałbyś się z Nią zamienić , wierz mi ...ale w tym wszystkim jest Wielka...

jest Mistrzynią...uśmiecha się i nadal pomaga Kobietom, szkoli i dodaje otuchy innym...

Po tym poznać można wielkość Człowieka ...

Samej jest trudno poprosić o pomoc...dlatego ja to robię ...bo poczułam że chcę pomóc Jej i Jej Synom, by mogli być razem ...

Myślisz o świętach ...

pomyśl, co Ona czuje ...i jakie te święta będą dla Niej ....

czasem jeden prezent mniej może komuś innemu sprawić wiele radości ...

Proszę o  wpłaty , dowolne na projekt ...

To piękna sprawa POMAGAĆ ...



sobota, 19 listopada 2016

nie zasługuję na ...pomaganie ...bezinteresowność ...etyka ...po prostu bycie dobrym człowiekiem ...

Myślisz, a co to takiego ?  NIE ZASŁUGUJĘ NA ...
to proces...długotrwały ...zakodowany bardzo głęboko w podświadomości ...

tak, nie zasługuję na :
miłość
dobroć od innych
dom
pieniądze
dobrą pracę
rodzinę
itd...

za to podświadomie robię wszystko aby to stracić i mój krytyk wewnętrzny załatwia tak wiele ...we mnie...
wszystko ma swoją przyczynę i skutek ...
jeśli chcesz wiedzieć dlaczego tak się dzieje to zaraz o tym napiszę ...ale wiedza o tym to początek długiego procesu.

Kiedy mamy ten proces ?
Jak to sprawdzić ?
Na spotkaniu ze mną, lub warsztatach robię 2 ćwiczenia i od razu mam jak na dłoni ten proces.
Sam sobie tego nie zrobisz, bo znając rozwiązanie możesz być nie szczery w robieniu zadania.
Opiszę zatem czym się charakteryzują tacy ludzie, mogą mieć niektóre z tych cech, albo wszystkie.
1. uwielbiają narzekać i wracać do przeszłości a w niej obwiniać rodziców, inne osoby za wszystko co je w życiu spotkało , to złe przede wszystkim.
2. Krytykują innych ludzi i bardzo często oceniają zachowania innych ( nie fajnie i wielokrotnie nie prawdziwie, to Ich iluzje )
3. Zdarza się że emanują złością , ale w ten sposób objawia się ich bezsilność
4. Pomagają innym , realnie, ale też głośno o tym mówią, aby zasłużyć na uznanie innych, bo tej aprobaty i uznania bardzo potrzebują, pomaganie nie jest bezinteresowne w ten sposób, bo opłacone ciągłym zainteresowaniem wokół tej osoby ...jego brak, albo zainteresowanie skierowane w innym kierunku objawia się agresją tych osób itd. ( włączają się wtedy niszczycielskie programy, które niestety najbardziej trafiają w ta osobę, lecz zanim się zorientuje, już nie ma prawie nikogo obok siebie i ważne, nie potrafi powiedzieć przepraszam )
5. Tworzą iluzje we wszystkim. Wszyscy je tworzymy, ale te są tragiczne i bardzo ich dotykające, i są niestety jak pułapki, bo opowiadając o tym, że ktoś im coś zrobił, przyciągają to do siebie.
6. w innych ludziach widzą np. zło, bycie czarownicą, że ich ktoś oszukał itd....a tak naprawdę opowiadają w ten sposób o sobie...bo w innych widzimy to ...co w sobie mamy ...to proste.

Znam piękne dusze, które pomagają innym ludziom bezinteresownie i z serca. Dziewczyny, które otwierają fundacje wspierające innych ludzi. Takie są Basia Jarzyna i Agnieszka Sadowska-Jeniec z Fundacji Tętniące Życiem, którą założyły. Pomagają kobietom z całej Polski zrobić 6 badań w jeden dzień, które niejednokrotnie ratują życie, badań które są możliwe normalnie w ciągu roku i to w różnych terminach. Napotykają wiele trudności i niewdzięczności od ludzi, roszczeniowość, oczekiwania, ale mimo to dają swój czas i nie rzadko swoje pieniądze aby robić to dalej. Są ogromnie skromne i dobre. www.tetniacezyciem.pl

Znam Magdę  (Magdalena Grygiel-Trawnicka) z Fundacji dla Ciebie ( https://www.facebook.com/FundacjaDlaCiebie/ )
to co ta Kobieta mająca sama 4 dzieci, robi dla innych Ludzi ...to wykracza poza wszystkie standardy.
Czym zdobyła moje serce ?
Tym, że na ściernisku , zrobiła dla kilkorga dzieci ze wsi festyn, sama przygotowała wszystko, starannie i tak pięknie i zrobiła. Dla Niej liczy się każdy człowiek. Byłam na wielu ogromnych imprezach które zrobiła, zbierając na rozmaite cele. Dbała bardzo nas, swoich wolontariuszy, o każdego z nas. Dbała jak matka, nakarmiła, znalazła nocleg, zadbała o wszystko , nawet o nasze dzieci ...taka jest Magda, pomyśli o wszystkim. Piękna Dusza i pomaga bezwarunkowo.

Piotr Cieszewski i Szlachetna Paczka. Piotr to wyjątkowa osobowość, taki diament wśród kamieni. Piotr pomaga bezinteresownie i z całego serca. Pomaganie sprawia mu radość. Piotr żyje i uczy życia etycznie. To nas bardzo zbliżyło do siebie. Często o tym rozmawiamy. Jaki ten obecny świat jest interesowny . Marzymy o etyce w biznesie i wszędzie. Piotr tak cudnie opowiada o swojej Rodzinie i Przodkach i tak bardzo kocha swoją rodzinę. I ten jego spokój i umiłowanie dobra. Piękne wzorce dostał i poszedł za nimi. Pomaga nie oczekując własnych korzyści.

I jeszcze Jola, Jola Kin, Anioł w ludzkiej postaci. Uczy w szkole dla niepełnosprawnych. Kiedy opowiada o swoich uczniach , kiedy widziałam jak ich traktuje, to czysta miłość, cierpliwość i dobroć ...wyjątkowa dusza  w ludzkim ciele...i ta jej delikatność, eteryczność, jak piórko ...

I takich pięknych Osób znam wiele. Elunia Dąbrowska i uśmiechnięte serce. Potrafię uśmiechać się sercem dzięki Niej.  I coraz mniej przeklinam :-)
Policzyłam, że w sumie to o większości moich znajomych i przyjaciół, ludzi którzy mnie otaczają, mogę powiedzieć tak wiele dobrego.
I codziennie kolejne takie osoby przyciągam ...jak magnes...
Te, które znałam wcześniej , odchodzą, albo znajomość robi się luźniejsza, bo widzę kiedy Ktoś nie szuka zmiany i obwinia innych o to co go spotyka...odsuwam się wtedy ...i robię dalej swoje...wysyłam miłość tej osobie, ale już nie pozwalam się ranić ani dotykać w jakikolwiek sposób.

Pewnie myślisz po co to piszę ...
Do końca tego wpisu zrozumiesz :-)


to wszystko przez szmaragdowy kolor i ....

różowy ...
tak...
nie otworzyłam serca bo było otwarte zawsze...Twoje tez jest ...

tylko pozwoliłam, aby płynęło przez nie światło : szmaragdowe i różowe...

możesz wizualizować ...możesz to robić na wiele sposobów ...o tym napiszę niebawem ...

podjęłam decyzję pewnego dnia, że zaczynam żyć inaczej i biorę odpowiedzialność za swoje życie ...

o tym będzie moja książka ...o wychodzeniu z pozycji ofiary  i odzyskiwaniu siebie ...
o tym jak wiele i jakich szkoleń odbyłam, jak pracowałam i pracuję z nimi ...i jakie wartości odkryłam w sobie ...

a na koniec kiedy myślałam, że odzyskałam siebie i wiem już tak wiele i ....dostałam po głowie ...
nawet dwa razy ...aby zrozumieć, że mogę nie mieć tego wszystkiego...tej całej wiedzy ...tych wszystkich rzeczy robić ( medytacje, wizualizacje, autohipnoza itd . ) ale mam coś znacznie ważniejszego ...
mam kontakt z Bogiem ...z Wyższym Ja ...z Wszechświatem ...
i że czas zmierzyć się ze swoją przeszłością i wyprostować to co możliwe ...i przestać walczyć...bo gladiatorem byłam, ale już być nie chcę ...kocham siebie i swoje życie ...

kiedy tylko wyciągnęłam oręż, żeby zmierzyć się z tym co było...pojawili się ludzie, którzy pokazali mi bardzo mocno, co nie jest moje ...

Jestem uważna ...zauważyłam ...
Przeszłość po malutku się prostuje...wszystko jest na najlepszej drodze...
Przyszłość planuję dlatego nie mam stresu i lęku o nią...piszę nawet biznesplan mojego pomysłu ...

a żyje tui teraz ...dzisiaj...najlepiej jak potrafię...

bo zwyczajnie warto być dobrym człowiekiem ...

odp 1 . nie obwiniam nikogo o nic...miałam cudownych Rodziców, którzy kochali mnie tylko i aż tak jak potrafili i ich nauczono. Moje oczekiwania były inne, ale już nie są ...to dzięki Nim i temu wszystkiemu czego doświadczyłam jestem jaka jestem i  jestem wdzięczna Im za wszystko.
Nie obwiniam ani byłych Partnerów, ani  innych ludzi, szefów itd. miałam tego wszystkiego doświadczyć, żeby dzisiaj być szczęśliwa i wreszcie pokochać siebie. Każdej osobie, Każdemu z ludzi coś zawdzięczam i każdy mnie czegoś nauczył.
odp 2. nie krytykuję i nie oceniam innych ...każdy ma swoją ścieżkę ...jak łatwo tworzymy iluzję i jak potem sami w nie wpadamy ...ech ...i jak trudno powiedzieć to jedno słowo : przepraszam
byłam krytykowana od zawsze...krytyka innych , waszych dzieci, powoduje , że uruchamiacie im ten właśnie proces : NIE ZASŁUGUJĘ NA ... i tracą poczucie wartości, nie akceptują siebie ...robisz to, bo sam tak byłeś traktowany, ale tylko Ty możesz przerwać ten proces....dzisiaj ..tu i teraz....
spróbuj chwalić i szukaj do tego powodów ...dobrych ...znajdziesz... i pochwal siebie ...choćby za to ...

odp 3. złość ...pomagam innym wyrzucić ją z siebie na różne sposoby. Dla każdego jest inna droga. Mnie nauczył Adaś Kin, mój nauczyciel, 4 podstawowych, i mi pomagają,ale mam też swoje.  Od zawsze radziłam sobie z nimi przytulając drzewa. Kiedy moje dzieci weszły w okres nastoletni, krzyczałam ...bo tak objawiała się moja bezsilność...bezradność i brak poczucia bezpieczeństwa.
Kiedy zaczęłam być tego świadoma, wiele się zmieniło. Dzisiaj spokój i miłość i bezpieczeństwo mnie otacza, a kiedy Ktoś próbuje wtargnąć i coś zmienić ...odsuwam go na bok ...niech zobaczy z czym się boryka...to nie moje ...
To jak nas inni traktują to ich ...to jak reagujemy ...to nasze...
spokój i miłość ...to mam w sobie ....
a to co inni do mnie wysyłają niech do nich wróci i obróci się w dobro ...
i pamiętajcie, kiedy wspieracie ludzi krzywdzących innych, też krzywdzicie ...
kiedy wspieracie tych czyniących dobro , też pomagacie ...

odp 4. Kiedyś głośno opowiadałam ile robię dla innych . dzisiaj nikt nie wie w ilu fundacjach pomagam i w jaki sposób. Pokazuję tylko wtedy kiedy to może pomóc innym ludziom. Opowiadam o kimś, kiedy to może pomóc coś uzmysłowić osobie z która rozmawiam, właśnie jej...inaczej po co ???? Dlatego tak często opowiadam o swoim życiu i swoich przykładach...ale to moje.

Kiedy widzisz  Celebrytów, którzy mogli by zrobić wiele dobrego dla innych ...co myślisz ?

Ja kiedyś byłam zła, ze tego nie robią...a czasem oceniałam tez tych co robili ...
Dzisiaj uważam , ze to tacy sami ludzie jak my ...i tak samo jak każdy z nas mogą pomóc ...i tak samo powinni być odporni na krytykę ...bo żyjemy wśród różnych ludzi...
Obojętnie co robią i ile jestem im wdzięczna jak każdemu człowiekowi ...

odp 5. Tworzenie iluzji ...tak ..wszyscy je tworzymy. Ja uwielbiam pisać bajki z metaforą.  To tez iluzje, ale te dają coś dobrego innym. A jakie Ty iluzje tworzysz ????
Czy ludzie czasami nie odzywają się latami i nawet nie pamiętają o co chodziło ???
Czy to, że ktoś np. nie odbiera telefonu od razu nie tworzysz do tego iluzji ???
przykład z relacji :
Kobieta dzwoni do męża i ten nie odbiera. Pisze sms, żeby oddzwonił. Nie oddzwania 2 godziny. Potem pisze , że ma natychmiast zadzwonić, bo już pomyślała i stworzyła iluzję, że na pewno ją zdradza i jeszcze coś . Potem jak minęło 5 godzin wpada na pomysł, że może miał wypadek i dzwoni na policję, do szpitali itd.
A kiedy po 8 godzinach mąż dzwoni krzyczy na niego i wyzywa, a ON ...telefon mu się rozładował i właśnie wraca do domu.

a ileż razy obserwuję jak ludziom to się odpala po minucie...złość itd...bo ktoś nie odebrał telefonu ...
no ?????

jesteśmy mistrzami tworzenia iluzji ...

kiedy przestaniesz marzyc o zaręczynach i cudownym mężczyźnie, nie będziesz cierpieć z powodu swoich iluzji ...kiedy przestaniesz czekać na księcia na białym koniu, albo w karecie...

pomyśl...po co sobie zadajesz ból ???
ja wielu rzeczy nie oczekuję...od kilku miesięcy całkiem się pozbyłam oczekiwań ...przyjmuję to co dostaję od losu...cieszę tym co mam i jestem wdzięczna...i kocham siebie...nie potrzebuje nikogo aby coś załatwił za mnie...i sprawił, że będę szczęśliwa....teraz kiedy kocham siebie...potrafię prawdziwie pokochać kogoś...nie za to jak wygląda i co ma, albo w czym może mi ułatwić życie...kocham po prostu ...tą konkretną duszę ...za to że jest ...reszta jest tylko chwilą...

mam marzenia, proszę o wiele rzeczy i jestem wdzięczna, ale nie tworze iluzji ...tylko żyję szczęśliwie...i staram się uszczęśliwiać ludzi wokół...

nie mam w sobie agresji ...złości....bólu i cierpienia i zrobiłam  miejsce na inne rzeczy ...piękne....

odp 6. w innych ludziach widzę dobro ...spokój który w sobie znalazłam pomaga mi w tym ...bardzo ...
w innych ludziach widzimy to co mamy w sobie ...zawsze...
zobacz co widzisz w swoich bliskich ?
wczoraj piękna Dusza opowiadała mi o swojej Rodzinie ...tak cudnie...ile dobra jest w niej samej ...


MOŻESZ BYĆ OFIARĄ ...tylko po co ????
Czy nie lepiej być szczęśliwym człowiekiem ????

Tylko Ty wybierasz ...
Decyzja i działanie ...

Bycie dobrym człowiekiem stanie się modne....
wiem to ...choć może teraz to moje ego ??? :-)
tak czuje i o tym marzę ...

To co opowiadasz o innych ....to jest o Tobie ...

i te dusze hejtujące .... najbardziej im współczuję i patrzę na nie jak na ludzi sparaliżowanych ...bo ile jest w nich bólu, że muszą coś takiego robić ...jak bardzo potrzebują naszej miłości ...

to tyle...wypłynęło ze mnie ...
idę piec piernikowe domki i serca ...i choinki ...

moje domki dostają ode mnie wiele miłości i czułości ...głaskam je ...śpiewam im czasami ...opowiadam bajki ...ech ...

takie moje malutkie perełki ...


dobrego dnia ...i pomyślcie czasem co robicie sobie ...
pomagajcie bezinteresownie ...
bądźcie etyczni w tym co robicie ...

i każdy z nas jest cudownym kwiatem  i zasługuje na wszystko co najpiękniejsze i to wszystko idzie do nas....tylko otwórzmy drzwi ...
nie barykadujmy się pod osłoną masek i iluzji ...

To piękne być sobą ...zawsze ...ja tak mam ...

nawet kiedy jestem smutna ...to też nie ukrywam łez...to normalne i potrzebne czasem...oczyszcza moje serce i umysł....

uśmiechnij się ...
piękny czas przed Tobą :-)






poniedziałek, 24 października 2016

Pierwszy Anielski Zlot za nami ....kolejny w grudniu ...opowieść o tym co się wydarzyło ...

a było to tak ...

Dawno dawno temu ...20 października 2016 ...w Warszawie ...w przepięknym wieżowcu Millenium Plaza ...na 26 piętrze, bo Anioły latają wysoko ...
był czas, kiedy zjechały się Anioły z całej Polski ...

Pierwszy Anielski Zlot ...bo Anioły są wśród nas ...


Było bajecznie i delikatnie, choć były tez chwile mocne, jak to w życiu i w bajce...
Mały Aniołek rozpoczął, supporty zrobił dla dużych Aniołów ...cudowne ...



Na początku o pomyśle i co on będzie znaczył w przyszłości , sama opowiedziałam. 
Później Piękny Anioł Madzia Szymańska zagrała na skrzypcach i zaśpiewała. 
Tak rozpoczęliśmy ...
Piotr Cieszewski, nasz uskrzydlony Przyjaciel zabrał nas do dzieciństwa i opowiedział o Dziadku i wspólnych wyprawach i o swojej drodze do marzeń ...z humorem i lekkością pofrunęliśmy za Nim. 
Potem pojawił się Piękny Anioł w czerwonych szpilkach...bo Anioły lubią pięknie wyglądać...
Elunia Dąbrowska nauczyła nas śmiać się i nawet grać na instrumentach ...zrobiliśmy orkiestrę Anielską ...piękna Joga Śmiechu i zaglądaliśmy wgłąb siebie ...
W przerwie Anioły rozmawiały przy kawie i herbatce i słodkościach przygotowanych na ten wyjątkowy czas ...
Na scenę weszły po przerwie dwie kolejne świetliste Istoty : Basia i Agnieszka z Fundacji Tętniące Życiem i ...pokazały nam wszystkim jak można być aniołem dla tylu Kobiet w Polsce i jak One to cudownie robią...były łzy i zastanowienie ...czas był bardzo wyjątkowy ...
I piękny Anioł Beata Marciniak z New Jersey połączyła się z nami na Skypie i przekazała nam piękne wiadomości o swojej książce i dzięki Niej wiemy, że i w USA mieszkają Polskie Anioły i działają...cudownie ...
Po tych Aniołach kolejny : Iwona Manista- Kutryś  i piękny występ ...zaśpiewała nam o duszy i o czasie ...bo czasu zatrzymać nie możemy ...
i pojawili się poeci ...cudowne Anioły ...
Poezję Przemysława Trenka przeczytał Bogdan Dmowski. Wspaniały głos zabrzmiał.
Potem debiut Ewy Sabala, cudownej delikatnej , okruszkowy Aniołek ...taki wrażliwy ...
I Kasię Adamczyk wezwałam na scenę, bo nie godzi się aby Anioł piszący tak cudowne poezje, nie został zauważony ...czytał pięknie...
I Rafał Tomasz Kaliński zadeklamował swoje miłosne perypetie ...wspaniały Anioł...
a po Nich ...obudziła nas Madzia Szymańska mocnym wejściem ...Jak Ten Anioł gra ...
mi zawsze łzy lecą ukradkiem...bo to wibracja mojej duszy ...to co Ona robi....to magia...
Jako Ostatni Anioł wystąpił Adam Kin, mój Przyjaciel i nauczyciel , wystąpił z Jolunią swoją Żoną anielską ...to prawdziwy Anioł w Ludzkiej postaci ...nauczyła mnie delikatności i wrażliwości ...wydobyła ją ze mnie...bo zrozumiałam, ze mogę być sobą, nie muszę ukrywać siebie pod grubą skórą ...a Adam ...opowiadał o zmianie ...o duszy ...i o tym jak można zmienić wibracje ...i pokazał to na 2 innych Aniołach ...

Były podziękowania ...gratulacje ...

Były też inne Anioły które dołączyły do nas :
Ania Ślusarska z pięknymi obrazami Anielskimi i albumem
Ania Członka ze swoimi obrazami Anielskimi, cudowne
Bialskie cuda z setkami Aniołów różnej postaci www.bialskiecuda.com


Edytka Rolek z przepięknymi poduszkami na których sypiają Anioły 
Małgosia Sosińska z Aniołami najróżniejszymi, bardzo kreatywnymi  szczerbaty anioł na fb
Honorata i Michalinka z kosmetykami i pachnidełkami firmy Massada i Sofri
Dagmara z biżuterią 
i Iwonka z Anielskimi kartami ...
Były tez cudowne anioły Męskie, bez których Zlot byłby nie możliwy :
Marek Pluciński nagrał cały zlot i zrobił 4 filmy i je tutaj umieszczam 

https://www.youtube.com/watch?v=3kjXzKS3-GA&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=ADQl1MeveEo&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=LFm84sbTdQQ&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=3rbkd_GH2k0&feature=youtu.be


Przemek Norbert Jędrzejewski dbał o sprzęt i oprawę całości.
Rafał Orlicki dbał o pomoc Paniom w znoszeniu i wnoszeniu ciężkich rzeczy.
Maciej Paśnicki , był z nami, piękny Anioł, który zrobił grafiki i plakat o Zlocie Anielskim.

dziękuję i jestem wdzięczna i Małgosi Sosińskiej za bilety i całość...

i było mnóstwo Aniołów, które pomagały w trakcie w roznoszeniu ulotek, udostępniały wydarzenie, zadbały o nas w inny sposób...

za każdego z osobna i wszystkich razem DZIĘKUJĘ I JESTEM WDZIĘCZNA

nie było by Anielskiego Zlotu bez Was ...

i za każdego Gościa Anielskiego dziękuję....

To był bardzo wyjątkowy czas...

wszystko jednak mija... i zostało po tym spotkaniu wiele dobrego ...powstały nowe wiersze ...i nowe znajomości ...

cudownie...

w grudniu zapraszam na DRUGI ANIELSKI ZLOT ...będzie większy i będą Obecni i Nowi Prelegenci Anielscy ...
wstępnie to będzie 17 grudnia...tydzień przed Świętami ...

już dzisiaj napiszcie czy będziecie z nami ...to sobota ...w Warszawie ...
i zadbajcie, aby posprzątać dom wcześniej ...bo prawdziwe Anioły planują wszystko ...więc wierzę że będziecie z nami ...

Będzie Wielkie Pierniczenie podczas Zlotu....to się będzie działo ...


zapraszam serdecznie ...


a na koniec tej bajki chciałabym powiedzieć, że bycie Aniołem dla kogoś innego to zaszczyt ...
i bycie dobrym jest modne...
to tylko przekonania w naszej głowie ...

spraw, aby były dobre ...wtedy świat jest bardzo przyjazny innym ...i Tobie....




i nasz Aniołek usnął ...i pięknego czasu Tobie ...

pamiętajmy : Anioły są wśród nas i Ty także możesz być dla kogoś Aniołem ...

zrób coś dobrego dla sąsiada, koleżanki z pracy ...może po prostu postaw jej na biurku kawę i piórko obok ...

dzieją się cuda kiedy ludzie są dobrzy ...

Dawaj innym to ...co sam chciałbyś otrzymać ....


zdjęcia mam dzięki uprzejmości : Bogdana Dmowskiego i Małgosi Sosińskiej :-) dziękuję 





sobota, 15 października 2016

tak sobie popłynęło dzisiaj ...karma ...i zacznij od siebie ....

...
niech płynie...

...

jeszcze rok temu ...prosiłam o świadomość ...
Prosiłam, aby wiedzieć jakich wyborów dokonywać ...
w którą stronę iść ...
jak rozpoznawać co jest dobre dla mnie ...
jak rozpoznawać ludzi , jakie mają intencje ...
...

prosiłam o tak wiele...

ufałam, że to możliwe ...
zgłębiałam wiedzę, czytałam książki, uczyłam się w Internecie , jeździłam na szkolenia...

...

pojawiali się Ludzie...

...

pojawiały się sytuacje ...

...

pojawiały się myśli ...

...


próbowałam różnych technik ...i były coraz lepsze efekty ...
pozbywałam się bólu ...złości, nienawiści ...
zaczęłam inaczej na wszystko patrzeć...

...
pojawiły się odpowiedzi....

...

uzdrowiłam moje Wewnętrzne dziecko ...kocham je teraz tak bardzo, tą małą Laurkę w sobie...
Uzdrowiłam tak wiele...
wyrzuciłam ...z ogromnym bólem ...złość, nienawiść, strach i cierpienie...to już nie moje ...

...

i poszłam dalej ...

...

kiedyś pewna piękna dusza opowiedziała mi o przekazach jakie dostaje ...
zrozumiałam ...ja je otrzymuje od  dawna ...
moje słowa, moje pisanie...wypływa ze mnie ...
czasem się nawet zastanawiam...jak to się dzieje...
zadziwiam sama siebie, że tak napisałam coś...ech...
...

inne wydarzenia też były potrzebne ...

...

wczoraj miałam mega otwarcie ...
odważyłam się na Diagnostykę Karmy ...
od dawna myślałam o tym i nawet jakieś kroki poczyniłam ...ale zawsze coś ...i nie udało się ..do wczoraj ....

ech...jak wiele otrzymałam ...
Jak bardzo w czasie ...
...

ogromna pokora do wszystkiego jest we mnie ...

i ...
przypomniała mi się opowieść Przyjaciela o Pustym naczynku ...




"Nie możesz napełniać z pustego kubka,
Zaopiekuj się najpierw sobą"

miałam ją od wielu miesięcy na pierwszym planie....

a potem 
"Nim spróbujesz zmienić innych,
pamiętaj jak ciężko jest zmienić się samemu"

pamiętałam ...i pamiętam...i ciągle jestem w drodze...w zmianie...

jednak w niedzielę  uzmysłowiłam sobie piękną rzecz:

JEST WIELU LUDZI, KTÓRYM JUŻ MOGĘ POMÓC I POMAGAM, MIMO ŻE NIE JESTEM WSZYSTKOWIEDZĄCA, NIE JESTEM BOGIEM I NIE BĘDĘ, ALE JESTEM BOSKIM NARZĘDZIEM , I W POŁĄCZENIU Z NIM MOGĘ POMAGAĆ LUDZIOM I TO ROBIĘ...

Kiedyś nie chciałam wydać mojej książki, bo była już jakby nieaktualna dla mnie...
a jednak...Ktoś mi wtedy powiedział: " Laura, jest wiele osób którym pomoże, dla nich będzie aktualna, wydaj ją  i pisz kolejną "

tak zrobiłam ...

i wiem , że pomagając innym , pomagam także sobie ...ciągle...

więc warto to robić i z taką wiedzą jaką mam...

każdego dnia szukałam nowej wiedzy ...
wczoraj usłyszałam, że to pycha, że mam zaufać Wyższemu Ja, Bogu , wtedy wszystko będzie najlepiej dla mnie i innych ...nie muszę wiedzieć wszystkiego, aby robić to co robię...

a wiedza owszem...ale nie aż na taką skalę...i poszło ...puściłam ...przywiązanie do niej ...

mam tyle doświadczenia ...teorię również opanowaną ...i będę się uczyć...ale spokojniej ...

teraz czas na pomaganie innym ...

...

takie otwarcie u mnie dzisiaj ...

wiele osób pozwoliło mi to odkryć...

bo życie to nie Uniwersytet z tytułem magistra, tylko Uniwersytet z życia ....

i taki dzisiaj wiersz powstał:

Idź za głosem serca
Tam gdzie dusza potrzebuje doświadczyć
Nie przywiązuj się do niczego
A już na pewno nie rzeczy
Kochaj siebie 
I ufaj Wszechświatowi ...
Bóg wie co jest dla Ciebie dobre ...
I w jakim czasie ...
Kiedy będziesz potrafił
Spojrzeć z boku
Zobaczysz że to wszystko iluzje
Stworzone z Twojego umysłu
Że Jesteś tu tylko chwilę
Aby doświadczyć ...
I aby przyjąć i poczuć ...
Zaufaj w Boski Plan ...
Wsłuchaj w siebie ...
Przyroda pokazuje Ci tak wiele ...
Z prochu Jesteś
I prochem będziesz ...
Tylko teraz możesz żyć szczęśliwie
Dlaczego więc tego nie robisz ?
Pozwalasz by przeszłość Tobą rządziła
Szukasz wolności w niewłaściwy sposób
Wolność to stan umysłu
Nie rozumiana inaczej ...opatrznie
Tak jak jest Tobie wygodnie ...
Pozwalasz by przyszłość
Budziła twe lęki
Po co pytam ?
Planuj swoje życie i żyj tu i teraz najbardziej jak potrafisz ...
I ufaj w Boską Opatrzność ...
Pokornie, dobrodusznie , z miłością ...
Bo najpiękniejsze ciągle przed Tobą
Obojętnie ile masz lat
I co przeszedłeś ...
Wybacz wszystkim i sobie ...
Wtedy piękna miłość w Tobie będzie ...
To w drogę ...
The Way Ahead ...
PS. Nawet na wyschniętym bagnie zakwitną kwiaty ...jeśli zechcesz ....

Cieszę się bardzo, że dusze, które mnie nie znają zobaczyły moją MIŁOŚĆ, DOBRODUSZNOŚĆ I DUCHOWOŚĆ ...NA TAK WYSOKIM POZIOMIE ...tak jak ja je czuję...

i pokazały mi drogę ...jeszcze pracuję nad wybaczaniem...

jednak coś tam jeszcze się pokazało ...oczyszczę ...

Ty tez możesz ...

przeszłam tą drogę i pomagam wielu ludziom ...
napisz ...

razem ruszymy w drogę ....kawałek ze mną ...będzie bezpiecznie...i ruszysz potem sam...

tak trzeba ...

jestem szczęśliwa ...też być możesz...

wybór należy do Ciebie ...


ps. czekam ...i nie szukam nikogo ....





czwartek, 13 października 2016

Dzień Edukacji Narodowej , KARMA, Obyś cudze dzieci uczył , Miłość i DROGA ...

Masz tak ?
czasami mam wrażenie , że mało jest czasu kiedy mam inaczej ... albo nie ma go wcale...
Tak bardzo kocham ... Od kiedy kocham siebie i dbam o siebie ...potrafię kochać Ludzi ...
Tak...to jedyna droga do pięknego życia...droga miłości...
 Uczyli mnie w szkole na religii: " będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego z całej duszy swojej a bliźniego swego jak siebie samego "
tylko nikt nie wytłumaczył o co chodzi w tym wszystkim ... Albo ja nie usłyszałam ...
Zawsze dbałam o innych i kochałam ...poświęcałam się i wszystko co miałam ...bywały różne okresy ... taaaaaaaaaaaaak, zastanawiałam się po występie pewnego Mówcy w zeszłym roku w Poznaniu, bo tak bardzo podobna była Jego historia do mojej ... zastanawiałam się, jak to zmienił ? Co naprawił w sobie, bo skoro zakończył wykład hasłem : " szukam kolejnej żony " , to skoro szuka to pewnie wie już jaka ma być i w sobie wszystko naprawił. Pojechałam nawet na Jego wykład dla Architektów, aby usłyszeć jak to zrobił ... I usłyszałam ...usłyszałam , że nic nie zrobił ...bo to było słychać w tym co mówił ...przyciągnie znowu to samo ...ja już poznałam co to energia i siła przyciągania ... To piękna dusza...ale pogubiona bardzo ...tak jak moja wtedy ...

 Zaczęłam patrzeć na wszystko inaczej ...coś odpaliło we mnie... Pojawiały się też Anioły ...rozumiałam to w niewłaściwy sposób.
 Kiedy byłam bita jako dziecko pytałam dlaczego Boże ?
 Kiedy doświadczałam upokorzeń tak samo pytałam , dlaczego ?
 Dlaczego inni mają lepiej ?
 Kiedy dorosłam dalej tego doświadczałam w firmach gdzie pracowałam, potem również jako prezes czy dyrektor ....dlaczego ?
Miałam wrażenie że mam napisane na czole: NAIWNA, GŁUPIA, MOŻNA WYKORZYSTAĆ Zewsząd krytyka : Od Rodziców, od Mężów , od Dzieci ... a ja ciągle pytałam dlaczego ?????
 I nie wiedziałam, że mam zakodowany proces : NIE ZASŁUGUJĘ NA ...stąd to wszystko ...

 Przyszedł dzień kiedy zaczęłam pytać : PO CO ????? CO JA MAM Z TEGO SIĘ NAUCZYĆ ? CO TO ZA LEKCJA ? i wtedy zaczęłam rozumieć ścieżkę mojej duszy ...

 Zrozumienie a potem praca i naprawianie siebie ... Ogromne zmiany przyszły ... Pojawili się odpowiedni ludzie, którzy już wiedziałam, że mimo że nie świadomie, to jednak pomagają mi czegoś się nauczyć...Tak jak ten mówca o którym pisałam wcześniej. Wtedy zaczęłam wybaczanie ...

 Potem Przyszła cierpliwość i pokora ... I miłość ... Ogromna ...

usunęłam z mojego ciała złe emocje ...ciągle to jeszcze robię ...i zaczynam żyć cudownie...

Oczywiście te zmiany bolały ...były momenty kiedy nie wiedziałam jak oddychać...były takie jak moje wypadki, kiedy obrywałam po głowie, żeby kolejne tematy zrozumieć ... I ciągle jestem w drodze.
Po weekendowym warsztacie o relacjach w związkach ...kolejne otwarcie ... Wiem co dotąd było nie tak ze mną...i naprawiłam już sporo ...mam nowe wzorce ...ale tez zaczęłam inaczej patrzeć na mężczyzn ... mam piękny nowy obraz. To nie jest przypadek, pamiętaj o tym, że przyciągamy podobne ... Twój Partner, Partnerka, ich zachowanie , pokazuje Ci co do zmiany masz w sobie ... a wracając do pierwszego zdania : Pokochaj najpierw siebie , abyś potrafił pokochać bliźniego ...taka kolejność Kochani ... Jeśli nie dbasz o siebie to jakim Jesteś Partnerem, Rodzicem, Dzieckiem także...i tu możesz się zmienić ...

Nie pisz mi, że nienawidzisz ojca, albo byłej żony ....bo to znaczy , że ciągle nienawidzisz siebie .... Rozumiesz ?

 dzisiaj poprosiłam pewną piękną Osobę o diagnostykę mojej karmy ... i ten wynik jest dla mnie pięknym potwierdzeniem, że Jestem na właściwiej drodze, ale też są aspekty nad którymi pracuję nieustannie ...

Tylko będąc pięknym Człowiekiem spotkam Duszę podobną do swojej :-) Rozumiesz ??? Nie naprawiam Świata sama będąc w ciemnej dupie...tylko ruszam swoją do zmiany ... Też tak możesz :-)
Pięknych wibracji ...Kochani ... Przyciągamy takie ...jakie mamy w sobie ... I Bóg nas kocha ...obojętnie jak go nazywamy ... Tylko rozmawiaj z Nim ...proś i dziękuj Mu często że jest ...bo od Niego wszystko zależy ... I pamiętaj, że Bóg to nie jest Kupon totolotka , wysłany i niech się dzieje...

 Trzeba włożyć pracę we własne życie, aby być wygranym :-)

 znam wielu dobrych nauczycieli ... i sama wiele potrafię nauczyć ...

 Jednak jak powiedział Maksym Gorki : " prawdziwy nauczyciel powinien być najpilniejszym uczniem " więc ciągle jestem w drodze... i Tobie pięknej drogi życzę ...

 The Way Ahead ...

 hmmm... Łukasz pewnie nawet się nie spodziewał, jak wiele to jedno zdanie zmieni w moim życiu ...i życiu innych Ludzi...bo to trwa ...

 Dzisiaj rozumiem słowa mojej Babci i innych Ludzi, kiedy mówili Kim Będę, dzisiaj rozumiem swoje sny ...wreszcie ...i wiem, że najpiękniejsze przede mną... Bo kiedy pomożesz jednej osobie to piękne, ale kiedy udaje się bardziej i więcej ...to jest najpiękniej...

 Pomyśl : na co Ci strach i lęki ???? Co Ci dają ?
 Czy Papież Jan Paweł II wychodziłby do ludzi po zamachu gdyby się bał ???
 albo Dalajlama ?
 Albo inni Wielcy tego Świata ??? Mimo, że jest sporo ludzi którzy czynią złe rzeczy ... Oni ufali Wyższemu Ja ...że skoro w takim miejscu Ich postawił, to wszystko jest potrzebne i szli odważnie i Idą ... Zrób tak samo ... Jesteś Pięknym Człowiekiem ...i możesz żyć w zgodzie z sobą ... To piękny stan spokoju i miłości ... dziękuję Bogu i Opatrzności za to , że odszukałam drogę do siebie ...a przez to Boga ...i dobrego życia ... Dziękuję wszystkim Aniołom i tym w ludzkiej postaci i tym niewidocznym ... Tak wiele dostaję każdego dnia ...


Wszechświat czeka na Ciebie ...

i nie chodzi o to abyś poszedł do Kościoła ...

nie chodzi o religię ...tylko o Twój stan ducha...

Ja rozmawiam z Wszechświatem, z Wyższym Ja...dla mnie to BÓG ...
Dla Ciebie może Allah , albo Budda ...

Tylko rozmawiaj i się módl...
i zadbaj o siebie ....wreszcie ...

dla Siebie ...i dla Innych ...bo wszystko wraca ...

wtorek, 11 października 2016

Anielski Zlot , ANIOŁY SĄ WŚRÓD NAS , wdzięczność największy rodzaj MIŁOŚCI ...i mocno jak zwykle...

Im bardziej widzisz ciemność i mur, tym bardziej to dla Ciebie ...
Im bardziej widzisz światłość i czujesz szczęście , tym bardziej bądź z nami ...

dlaczego ????

Lubisz to pytanie ???

ja już nie lubię ...

bardziej moje jest po co ???

Kiedy stoisz przy murze przyjdź, bo dostaniesz realną pomoc i być może poznasz Kogoś, lub usłyszysz jedno zdanie, które Cię obudzi i zainspiruje do zmiany ...
To że zmiany bolą, bo trzeba znowu stać się uczniem, wiem dobrze ...ale są dobre...i sprawiają, że wzrastamy ...

Kiedy jesteś już na dobrej drodze to przyjdź także, bo będą wspaniali Ludzie z całej Polski, których znam i których polecam, są to dobre ANIOŁY ...w ludzkiej postaci ...

Skąd pomysł ???

W zeszłym roku, kiedy miałam wyjechać do Anglii na stałe, rozdałam moje anioły.Miałam ich 96 sztuk. Jeden został, potem okazało się że dwa...resztę oddałam ...chciałam mieć jak najmniej do przewożenia...

i ....wróciły ...wróciło ich znacznie więcej ...i każdego dnia pojawiają się nowe...

Potem wydarzyło się coś wtedy bardzo trudnego dla mnie i zostałam w Polsce... 
Nie chcę już o tym pisać...za to napisze o Aniołach ...

Wcześniej była myśl, że w czerwcu pojadę do Anglii...pojechałam rok później ...i zupełnie skądinąd przyszła propozycja. 
A Anioły ....słyszały tyle razy o moich marzeniach, pragnieniach ...i ...zaczęły działać...

 ....

i zaczęły się dziać wspaniałe rzeczy ...

Pierwszego dnia po dniu , kiedy moje serce pękło na 1000 kawałków dostałam przesyłkę, to był poniedziałek, a w niej ten oto obraz : 

Dostałam od Małgosi i Łukasza Krasoniów ...
usiadłam i płakałam ...
ciężko mi było uwierzyć ...że tak być może ...
nie miałam siły na nic...tylko łzy leciały ...
stał obok mnie malutki Człowiek i prosił : " nie płacz mamusiu, oni wrócą, wszystko się ułoży, zobaczysz ja będę Cię kochał za wszystkich ..."
wstawałam dla Niego ...byłam jak robot ...
tydzień później pojechałam na MMI zaproszona przez Łukasza Milewskiego z moją książką...
pomogli przyjaciele ją wydać : Agnieszka, Marcin, Mariusz ...dziękuje i jestem wdzięczna ...
z wielkim trudem opanowywałam łzy i rozmawiałam z ludźmi ...

Podeszło wtedy tak wielu Ludzi ...poznawałam ich kolejno ...

W pewnym momencie podszedł Adam ...spojrzał w oczy i tak staliśmy ...
wiedziałam , że skądś się znamy ...i nie chodziło o to, że poznaliśmy się trochę wcześniej na fb ...
Porozmawialiśmy ...
To było to samo miejsce w którym poznałam w 2013 roku podczas NAC-a Pawła Jana Mroza, mojego nauczyciela. 
Teraz jak to piszę to właśnie zdałam sobie sprawę że w tym miejscu Paweł miał swoje stoisko i reklamował wtedy swoją przyszłą książkę o Przebudzonej Karierze i szkolenie o tym tytule, a rok później u niego podczas Szkolenia pod tym właśnie tytułem odkryłam, że jestem pisarzem...i zaprojektowałam swoje życie...
za co jestem i zawsze będę bardzo wdzięczna ...

Adam zaprosił mnie na szkolenie które organizował ze swoją Żoną Jolą w listopadzie ...
zgodziłam się i tak to się zaczęło ...

Później Anioły dawały mi wiele razy znać o sobie ...
Chce jednak Ci napisać o najbardziej istotnych sprawach ...

Podczas tego szkolenia poznałam wielu cudownych Ludzi, moją bratnią duszę Kasię Adamczyk SISTER, i pokochałam Jolę ...Anioła...delikatności, subtelności i puchu ...Miłość i dobroć...
Ileż razy ugładzała moje potrzaskane serce ...ileż razy tuliła i głaskała po głowie ...

Mogłam z nimi pobyć więcej, bo przed i po szkoleniu nocowałam u Nich ...
ANIOŁY...

i zaczęła się znowu moja głęboka praca ...

Na tym szkoleniu poznałam też Cezariusza i był potem moim pięknym lustrem, Aniołem który mi pokazywał wszystko co było do zmiany ...a ja ...umiałam już patrzeć i zauważać...dziękuję i Jemu i jestem wdzięczna za każdą rozmowę i każde spotkanie...wiele się nauczyłam ...choć były to też trudne lekcje dla mnie...

Później Wewnętrzne Dziecko 1 i 2 ...za każdym razem toczyłam walkę ze sobą ...żeby pojechać ...od około 2 tygodni przed szkoleniem ja już byłam w procesie ...i tyle się działo ...

13 kwietnia spadł mi szlaban na głowę ...
i szłam do światła ...
ocknęłam się na OIOM potem w Tomografie ...i dalej szłam sobie ...
i nie czułam , że chcę wracać ...
potem się temu dziwiłam bardzo ...lecz  i to zrozumiałam ...

2.05 kolejny wypadek ...

Jechaliśmy do Skierniewic do 600 pięknych Kobiet ...
Miałam ze sobą nową Książkę ROZMOWY Z GUZIKIEM ...książkę którą oddałam do druku w nocy przed uderzeniem szlabanem...

Książki uratowały nam życie ...tak powiedział policjant kiedy zobaczył co mamy w bagażniku i co zamortyzowało uderzenie ...

Jednak uratowały nas Anioły ...

za pierwszym razem kiedy szłam w tunelu czułam, że Ktoś mnie trzyma za rękę ...pomyślałam, że to mój Anioł Stróż, chciałam Go zobaczyć...bo dłoń konkretna a ja zawsze myślałam, że jest kobietą ...i ocknęłam się na OIOM trzymając za rękę Pana Pielęgniarza ...podobno nie chciałam puścić i chciałam mu te tatuaże wycałować , hihi ...nie pamiętam tego ...ale wróciłam....

za drugim razem widziałam kątem oka kiedy uderzyło w nas auto zjeżdżające z wiaduktu, jak Guziczek mój zawisł w powietrzu ...mimo, że był w pasach ...to tak jakby go Ktoś trzymał z dala od okna, drzwi i fotela z przodu ...i delikatnie położył na siedzenie... miał tylko od pasa znak na biodrze i śliwkę na tyle głowy od zapięcia pasów ...

Ja znowu szpital i oberwałam w głowę ...obrzęk mózgu drugi raz ....

zadzwoniłam do Adama ...a On zapytał: po co to sobie robisz ????? co Ci to daje ?????


płakałam ...zrozumiałam wszystko ...

Zmiany są bolesne, a ja sama sobie to wszystko robiłam ...

zaczęłam małymi krokami i tutaj porządkować swoje życie ...tu gdzie są wzorce i przekonania ...w podświadomości ...robiłam to już wcześniej ...u Pawła ...teraz zaczęłam robić to bardzo solidnie ...codzienne medytacje i inne rytuały ...
zaczęłam zapisywać sny i wydarzenia z dnia...
i być uważna ...
ten weekend i szkolenie z Relacji w Związkach ...i piękne odkrycie siebie i cudownego świata mężczyzn... wrażliwych i delikatnych ... 
Już wiem, że to moja droga ...nauczanie innych ...i kroczę nią od zawsze...tylko teraz uczę DOBREGO ŻYCIA  ...
Mam narzędzia, doświadczenie i ogromną empatię i realnie pomagam ludziom ...

na mojej drodze pojawiły się też inne Anioły ...

O nich piszę Wam na bieżąco np. Piotr Cieszewski i Jego autentyzm i etyka ...to takie moje ...i ogromna charyzma ...
Elżbieta Dąbrowska z jogą śmiechu ...też podnosiła moje skrzydła, kiedy przeszedł ktoś po nich ...
Halinka Socha i Anielska Poczta...zawsze kiedy miałam ochotę porozmawiać ...to pytałam Halinkę : a co na to Anioły ?
Pięknym Aniołem jest Alinka Łuszczak ...cudowna Pozytywna KOBIETA ...
Podobnie poznałam dwa Cudne Anioły Basię i Agnieszkę z Fundacji Tętniące Życiem ....
Aniołem jest Agnieszka, która spełniła jedno z moich marzeń i zaprosiła mnie z dziećmi do UK .
Beatka Marciniak , kiedy zajęła się moim Synkiem po wypadku. 
Dagmara i Norbi Jędrzejewscy ...cudowne Anioły i Przyjaciele mojego domu.
Małgosia Sosińska , cudowna, wspaniała  i piękna dusza ...
Edytka Rolek ...znamy się krótko, ale jakby od zawsze...

i moje dwa śpiewające Anioły Madzia Szymańska i Iwona Manista-Kutryś. 
Grażynka Dejewska ...Anioł z rudą czupryną....a dobry jaki ....
Ania Dorsz i Marzenka Gajewska z Włocławka, tak bardzo wspierały i zadbały o nas....
I Ewunia a Agrofarmy i Paulinka Kuźma...cudowna ciepła Kobieta o pięknym sercu ...
I Sylwia Grzesiem Sister z Plebanki...
I moi Przyjaciele z Poznania : Michalinka, Maciek, Kamila , Honoratka ...Artur, gdyby nie Wy ...tak wiele razy podnosiliście moje skrzydła, kiedy nie umiałam wstać...a co dopiero latać...

I było Was znacznie więcej ...Maja i Kaju, Kasia, i wielu dobrych ludzi ...

Kiedy w te wakacje nie mieliśmy domu  przez 2 miesiące ...zawsze mieliśmy gdzie spać i co zjeść...
Tylu pięknych serdecznych ludzi spotkaliśmy na swojej drodze... Anioły ...
Moja Ewunia Cybulska ...Ukochana Sister i Ciocia Guzika ...

Monika i Maciek, Grzegorz, ...Was znam tak krótko, a jakbym znała od zawsze...i cieszę się tak bardzo, że kroczymy tą samą drogą ... że możemy sobie pomagać...bo to działa w dwie strony ...
uwielbiam przebywać z Wami ...i widzieć jak pięknie rozkwitacie...

Agnieszka z Hajnówki i Jej cudny Mąż Mirek ...inspiracja moja do pracy z więźniami  ...dziękuję ...

Dziewczyny z Bielska-Białej, Radzichowy, Żywca i Wieprza ...wspaniałe organizatorki ...dziękuję...
i mój kochany Śląsk ...i tam moje serce jest często ...Zosia, Kasia, Madzia, Adaś, Agnieszka, Mario, Alojzy, Michał, Marzenka, Kinia,Regi, Piotr, Iza, Iwonka ...i inni ....
i Agnieszka Bojda ...cudowna Kobieta ...mamy wspólny kawałek drogi ...choć osobno ją przeszłyśmy, bo los spotyka ludzi, aby coś zauważyli, czegoś się nauczyli ....
i Konrad z Łodzi ...piękna dusza...tak pomocny we wszystkim...i Bogusia z Karinką i dziewczyny z Rochny ...

Alinki obie cudne ... i Basia z Bydgoszczy...i Ania z Pawłem  i Monia Wit ...

I za wszystkich, dzięki którym zdobyłam trudne doświadczenia ...dziękuję i jestem wdzięczna szczególnie ...bo wiele mnie nauczyli...wybaczyłam wszystko i wszystkim...
i od tego dnia kiedy to zrobiłam...żyję inaczej ...

Marzę , aby stanąć na nogi finansowo  ...zamówienie poszło ...Wszechświat usłyszał...to tylko kwestia czasu ...
zmieniłam wszystko ...nawet zamieszkałam pod Warszawą , aby uporządkować swoje życie  i zrobić upadłość konsumencką ...i zacząć żyć normalnie ....

Teraz mam cudownych Przyjaciół obok ...i jestem spokojna i bezpieczna o naszą przyszłość ...nie zawsze tak było ...

Ten zlot ...to spotkanie dla Was ...żebyście mogli Ich poznać ...wspaniałych LUDZI ANIOŁÓW ...
W jednym miejscu ...zjadą się, aby kolejnym osobom pomóc ...
Będą też Aniołki Rękodzielnicy ...będzie można zakupić wspaniałe prezenty ...tylko patrzeć jak znowu będą święta ...ja już w 6 miastach zakontraktowałam WIELKIE PIERNICZENIE ....


i czekam na kolejne ....zgłoszenia...mam jeszcze 3 wolne terminy ...

Jak trudno jest żyć od 5 lat będąc na marginesem społecznym, bez swojego konta w banku, bez możliwości pracy gdziekolwiek...itd...nie macie pojęcia ...przynajmniej większość z Was ...
Ja jednak się nie użalam...nie narzekam...
Przeszłość jest tylko po to aby wyciągnąć wiedzę i nie popełniać tych samych błędów ...
Przyszłość planuję..choć los i tak robi swoje abgrejty ( wybaczcie piszę tak jak się mówi, wiecie o co chodzi ) ...
a ja żyję TU I TERAZ ... najpiękniej jak potrafię ...

Maciek  Ł. nauczył mnie , że trzeba prosić...Inny Anioł, że dziękować i być wdzięcznym...Adam że zmieniać i naprawiać...jestem UCZNIEM BARDZO POJĘTNYM ....
Zawsze byłam prymusem w szkole...

Wdzięczność to najwyższa forma miłości ...

Kocham Ludzi Aniołów ...
i Kocham siebie wreszcie tak bardzo ...i to nie narcyzm, nie z EGO ...

Ja Laura jestem Piękną Duszą...Cudownym Kwiatem i zasługuję na wszystko co najpiękniejsze i to wszystko idzie do mnie ...

Mam plan...ZLOT ANIOŁÓW co kwartał ...w Warszawie ...tu mieszkam...
a co miesiąc inne miasto odwiedzę...

Zbieram uczniów i nauczycieli do mojej wymarzonej Uczelni , którą zbuduję :

SZKOŁA DOBREGO ŻYCIA ... a być może połączę siły z UNIWERSYTETEM SZCZĘŚLIWOŚCI i zrobimy  coś wspaniałego dla Ludzi ...

Jestem Nauczycielem Dobrego Życia  ...z doświadczeniem ...hihi

i chcę Wam coś pokazać ....


tak moje oczy błyszczą, kiedy jestem w trakcie szkolenia ...i ten blask...jest coraz częściej ...

Jestem szczęśliwym Człowiekiem...

i jestem zakochana w życiu ...
i nie potrzebuję mężczyzny do tego ... tylko sama potrafię... a jak kiedyś spotkam te Oczy, co mnie pokochają taką jaka jestem...to będę miała podwójne skrzydła ...bo swoje mam cudne...zobaczycie na Zlocie Aniołów.... zresztą pokazuję je codziennie na fb...

No to popłynęłam ...jak zwykle...

Jestem w cudnej energii ...i potrafię ją długo w sobie zatrzymać...a kiedy potrzebuję wrócić....

Mam piękną relację ze sobą...
i tego uczę Ludzi...

zapraszam na ANIELSKI ZLOT ...

Jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem ...i dbać o siebie i innych ...

Będzie magicznie i poetycznie ...będą Anielscy Poeci ...

sami zobaczycie....

ps. dziękuję i jestem wdzięczna za każdego człowiek na mojej drodze, nawet za Panią w metrze, bo krótka rozmowa i ...już przeczytała moją książkę i chce zmienić swoje  życie ...więc można ...

Ty też możesz ...

wybór należy do Ciebie ...


https://www.facebook.com/events/219529558461815/

zakup biletów : http://aniolysawsrodnas.evenea.pl/