fb

niedziela, 8 października 2017

MLM ...tylko krowa nie zmienia poglądów ...FOREVER i ANIOŁ który do mnie przyszedł ...

Ile trzeba przejść dróg  ...ilu trzeba spotkać ludzi ...ile trzeba doświadczyć ...
aby rozpoznać...poczuć ..zobaczyć...

i czy możesz już powiedzieć mając lat 45 :

wiem !

nieee ...

kiedy zaakceptujesz, że nie wiesz...że to chodzi tylko o tą chwilę...
i tylko w tej chwili możesz coś zmienić ...naprawić..uleczyć ...poprawić ...

nie wczoraj i nie jutro ...

Dzisiaj ...

no dobrze, zaczęłam nostalgicznie...ale ja taka jestem...i to co kocham najbardziej to być sobą...
i JESTEM ..

dlatego mało się martwię opiniami innych ...

staram się nie oceniać...choć czasem potrzeba z racji pracy ...za to potrafię i przyznaje się jeśli się pomylę ...co dzisiaj tutaj też uczynię ...ale o tym za chwilę...

zabieram Cię w piękną podróż, bo przecież jestem kobietą ...kapłanką miłości ...nauczycielem...

pozwól sobie poczuć ...

daj sobie tą chwilę ...

ruszamy :

DROGĄ DO MARZEŃ ...

27 czerwca 2017 byłam w Talarii w Trojanowie. Prowadziłam warsztaty dla KOBIET. Wtedy po 2 latach zrobiłam sobie również DROGĘ DO MARZEŃ ...
i ...
moje pierwsze marzenie ...najważniejsze na tamtą chwilę brzmiało:
schudnąć 35 kg
być zdrową i zgrabną
mieć uleczone kolana
i piękny uśmiech
i być zadbaną kobietą ...

dodałam tylko na koniec:
UFAM CI BOŻE i załatw jakiś barter, bo to przecież sporo kosztuje :-)

a ja upadły konsument jestem ...

i tak bardzo poczułam to ...tak z uczuciem miłości puściłam w przestrzeń ...

( dodam tylko , że ostatnie 10 lat życie mnie nie rozpieszczało...a dzisiaj wiem, że to ja sama nie rozpieszczałam siebie...nie pozwalałam sobie na to ....kiedy zaczęłam sobie pozwalać ...zaczęło się zmieniać )

Byłam w miejscu, gdzie była wyjątkowa energia ...i kiedyś napiszę i o tym...
znalazłam tam MIEJSCE MOCY ...w którym ...a to lepiej sami sprawdźcie :-)
i moje DRZEWO MOCY ...które harmonizowało cały miesiąc moją energię męską i żeńską...
bo poprosiłam o to ...stary dąb ...wyjątkowy ...z jednej strony wyglądał jak łono kobiety ...a z drugiej jak profil mężczyzny ...więc nie ma przypadków...ale to już wiesz...

i tam...6 dni po tym jak nazwałam i wypuściłam moje marzenie i poprosiłam...zdarzył się CUD

napisała do mnie pewna piękna DUSZA ...a potem zadzwoniła...

usłyszałam dokładnie to ... o co poprosiłam ...

zapytałam tylko : a co jest małym drukiem ?

NIC ...NIC nie musisz Lauro ...

i dotrzymała słowa...

umówiłyśmy się na spotkanie po powrocie ...

i to co się wydarzyło ...jest jak bajka...

Małgosia ...to ANIOŁ w ludzkiej postaci ...to Kobieta która w krótkim czasie zmieniła moje życie...

Nie była jak wielu innych, którzy obiecywali ...a potem wstydzili się swoich obietnic...
Nie była zainteresowana zapisaniem mnie do MLM ...nie wspomniała nawet o tym...

Ona po prostu była i wzięła się za mnie.  A ja tak bardzo już chciałam poczuć się jeszcze bardziej kobietą...bo mój pierwiastek męski pozwolił się obudzić kobiecie we mnie...uśpionej ...

Przez to wszystko co mnie spotkało...moje poczucie wartości odbudowywałam od 2 lat skrupulatnie...od środka ..i uczyłam się siebie kochać...
Brakowało mi tylko pracy nad moim ciałem ...na zewnątrz ...

nie zdawałam sobie sprawy ...jak bardzo uwierzyłam, że już tak zostanie a może być tylko gorzej bo się starzeje... i leciałam w dół...

i mimo całej motywacji od środka...kiedy spojrzałam w lustro ...było słabo ...
i nie było równowagi ...której uczę przecież ...chciałam być wizytówką...autentyczna...harmonia ciała , duszy i umysłu ....
marzyłam...aby poczuć się jeszcze 100% kobietą...
Kto nigdy nie był otyły nie zrozumie...
Kto nie mógł od 10 lat iść do dentysty normalnie , a nie tylko kiedy boli ...ten nie zrozumie...
Kto nie mógł ćwiczyć bo po wypadku miał kontuzję ..nie zrozumie...

i mam bardzo w dupie tych co z boku komentowali,
że cyt. "wystarczy mniej żreć, albo żreć połowę "

Jest jeszcze wiele powodów otyłości i nie możności zadbania o siebie, na przykład brak pieniędzy, problemy zdrowotne, bycie siłaczką i oddawanie wszystkiego innym ...itd...

znasz ?  miałeś kiedyś tak ???

Jak z tego wyjść ????

Modlić się ...medytować ..prosić ...i działać...a kiedy już ANIOŁ stanie na Twojej drodze ..to bądź wytrwałym ...
a że będą próby ...bądź tego pewny ...i to jakie ...

Ja jadłam z powodu stresu ...
większość ludzi chudnie...ja tyłam ...
jadłam w nocy ...jadłam słodycze ... itd...
tak, choć chwilę kiedy spadał cukier było mi dobrze i czułam spokój ...

poznałam mechanizm bardzo dobrze ...i Tobie to radzę...
dopóki nie spotkasz się ze swoim cieniem ...dopóki nie spojrzysz mu w oczy ...dopóki nie ukochasz...nie dasz rady ...

Od Małgosi, oprócz suplementów, diety, wizyty u lekarza , dietetyka, testów na nietolerancję pokarmową itd...i całej gamy zabiegów w INSTYTUCIE DAMA MED ...dostałam WSPARCIE MENTALNE, PRZYJAŹŃ i OPIEKĘ DUCHOWĄ ...to wszystko jest bezcenne...

Pomogła mi i pomaga każdego dnia...

Załatwiła mi wizytę w KLINICE DOKTORA MASZEWSKIEGO ...i będę miała piękny uśmiech :-)

http://maszewski.com/

i będę tą KLinikę polecać wszędzie, bo takiej opieki i sprzętu może sobie życzyć każdy pacjent.
To MERCEDES albo PORSCHE wśród gabinetów jakie widziałam. Obsługa również iście anielska.
Efekty jeszcze w tym roku pokażę.

Małgosia zadbała o mnie pod każdym względem. Bałam się, że jak schudnę, to nie poradzę sobie ze skórą ? I tutaj jest rozwiązanie,  bo INSTYTUT DAMA MED w GRUDZIĄdzu ...
https://www.damamed.pl/

Instytut Małgosi Węgrzyn-Daniel objął mnie opieką i ...tam też mam robione cudowne zabiegi Karboksyterapii i inne. Moja twarz wygląda tak jakbym miała 10 lat mniej...i nie mam już włókniaków ...zmarszczek ...przebarwień ...to jest cudowne...a mój brzuszek ...pracujemy masażami nad nim...
Na co dzień , mieszkam blisko Warszawy ...w Klinice CHIC mam robione część zabiegów ...między innym REDUSTIN tzw. drenaż limfatyczny
https://www.chicmed.pl/

I całe to zamieszanie cudowne jest dzięki jeszcze jednej FIRMIE ...którą pokochałam za jej wyjątkowe produkty.

Pamiętasz ? jak pisałam o MLM w Polsce ???

i do lipca tego roku żaden nie wydawał mi się uczciwy i tak wiele widziałam tam ludzkiej zawiści , chorej rywalizacji i nadmuchanych planów marketingowych ...
i widzisz...czasem trzeba to uczciwie ocenić ...

aż dostałam produkty FOREVER ...
i mój świat stanął na głowie...


ach..iluż było takich co mnie przestrzegało...co mówiło, że maja lepsze, albo że lepszy marketing ...
stosowali rozmaite sposoby ...

no cóż...
można mieć jedną twarz ...a nie wiele....po trochę...

Jestem nauczycielem dobrego życia....uczę duchowości ...
Jestem też niezłym psychologiem ...choć nie z wykształcenia ...na papierze a z praktyki i pewnie przeczytałam kilka razy więcej książek niż nie jeden magister psychologii ...i to nie moje ego ...tylko prawda...
Jestem praktykiem... i widziałam
 co mówiąc o mnie, że się sprzedałam mówili Ci ludzie...którzy sami tak robili...
Wiedziałam , że jeśli ktoś opowiada mi , że jego koleżanki na portalach randkowych umawiają się aby zapisać kogoś do mlm...to ta osoba sama tak robi ...
Wiedziałam, że ludzie są lustrem...patrzyłam jak bardzo moim ...

Dostrzegłam też jak bardzo się obwiniałam...za to co kiedyś było ...jak bardzo to trzymało mój rozwój ...jak bardzo ...

Przestałam się obwiniać o cokolwiek...puściłam...

Na dany moment robiłam to co wtedy uważałam za stosowne i nikt nie ma prawa tego oceniać i ja sama również. Tego już nie ma...jest tylko doświadczenie...i za nie jestem wdzięczna...


poznałam i pokochałam FOREVER ...

w każdym tygodniu testuję kolejny produkt
nie sprzedaje i nie polecam niczego w co sama nie wierzę, więc nie spróbowałam ...zatem próbuję wszystko ....

FOREVER to styl życia...to bajka...to emerytura...to dziedziczenie ...to coś co zostawię moim dzieciom...

i ALOES KOCHAm...

w mojej książce pt. I NA BAGNACH MOGĄ ZAKWITNĄĆ TULIPANY ...przeczytasz więcej...jaka to cudowna przygoda ...

a przecież jeśli MAGICZNA 5 jest
 to ...biznes nie może się nie udać :-)

pytasz co to jest ?

to :
1.Pozytywny stosunek do siebie ( TAAAAAAAAAAAAK)
2. Pozytywny stosunek do Klienta ( ja kocham ludzi )
<3 p="">3. Pozytywny stosunek do PRODUKTU ( są wspaniałe i zdrowe i działają ...już prawie wszystko w domu mam FOREVER )
4. Pozytywny stosunek do SZEFA ( mam cudownych Szefów, wspierają i pomagają we wszystkim, tak mądrze jest ten biznes ułożony, że wszystkim się opłaci , jadą na drugi koniec Polski do moich Klientów, dbają o mnie , kształcą itd. )
5. Pozytywny stosunek do FIRMY  ( płaci na czas, dobrze wynagradza pracę, istnieje ponad 40 lat na rynku i nie ma nigdzie kredytu, ma swoje plantacje aloesu, jest w ponad 150 Krajach, więc prowadzę biznes międzynarodowy...gdzie tak jest ??? )

i jest Małgosia ...mój Anioł ..





Małgosia zmieniła moje życie ...poprosiłam o Nią...

warto pojechać do Niej do Grudziądza ...ale tez i u mnie i w innych miejscach można ja spotkać.
Pomaga ludziom rozkręcać gabinety ...zna się na wielu rzeczach...jest trenerem STRUKTOGRAMU ...wspaniałym...
i jest Żoną i Mamą dwóch Córek....a jedna ma na imię Laura ....
i kiedy jestem u Małgosi to się śmiejemy jak woła...Laurka ...

I To Ona sprawiła, że zmieniłam zdanie o MLM ...ale też i bardzo pomogła mi w zmianie ...
Ja sama poprosiłam o pokazanie mi biznesu ...
Piszę ten post z ogromną wdzięcznością  ....z serca ...

Bo za dobro zawsze trzeba podziękować...


DZIĘKUJĘ I JESTEM WDZIĘCZNA ...


i pokażę Wam niebawem...moją zmianę ...


Nie zmieniam innych ...

sama jestem zmianą , której oczekuję od Wszechświata ...


Bo kiedy ja się zmieniam...zmienia się rzeczywistość wokół mnie...i na 100% nie ma rzeczy nie możliwych ...bo skoro ja mogę to TY także ...

Jestem zwyczajna ...



Jeśli coś Cię poruszyło w tym poście..targnęło Tobą...napisz do mnie...

Pomagam zrozumieć...

laura.kozowska@onet.pl























środa, 23 sierpnia 2017

OBUDZIŁAM SIĘ DZISIAJ KOLEJNY RAZ ...Anioły ..tu i teraz ...i przestrzeń serca...przekleństwa ...

dzisiaj będzie o tym co zawsze ...

dzisiaj będzie inaczej ...

nie jestem dzisiaj taka jak wczoraj ...

nie jestem taka jak chwilę temu ...

nawet jak to czytasz ...już jestem inna ...


był u mnie Człowiek, mężczyzna ...zrobiłam sesję ...zobaczył ...

zawsze kiedy pomagam i nie biorę za to pieniędzy ...coś dostaję ...

dostałam i dzisiaj ...

nie miał z czego zapłacić ...

a ja mam rachunki zapłacone i jedzenie mam i daję radę ...więc mogę czasem pozwolić sobie nie przyjąć zapłaty ...

zapłata i tak była ...od Szefa ...

Bóg mi dzisiaj coś pięknego pokazał...

i o tym chcę napisać...

choć co napiszą moje dłonie ...to już osobny temat ...
pisze moja Dusza...tak po prostu ...za mnie ...


Nie wystarczy powiedzieć ludziom:
zostaw przeszłość ...
zacznij żyć w tu i teraz ...
pozwól sobie marzyć ...
bądź szczęśliwy ...szczęśliwa...

trzeba jeszcze powiedzieć jak to zrobić...
trzeba nauczyć ...
trzeba pokazać własnym przykładem ...
trzeba pokazać jak poczuć...

Pamiętam pewnego Człowieka. Ciągle opowiadał ileż to by w życiu nie osiągnął, gdyby pojechał na olimpiadę. Nie wiadomo przecież czy by wygrał, czy zdobyłby medal, ale On żył kilkadziesiąt lat w tym stanie. Woził ze sobą pamiątki, zdjęcia, bibeloty, stare książki,  nawet ubranie, które już dawno było za małe, ale z czasu gdy trenował i mógł być mistrzem. Nie byłam wtedy obudzona, nie rozumiałam co to znaczy. dzisiaj wiem, że ta biedna Dusza żyła ciągle w przeszłości i nie potrafiła się od niej uwolnić. Każdego dnia było jej więcej..i więcej ...i to głównie tej nie dobrej...bo rzadko mówił o czymś co było w Jego Życiu piękne i dobre.

A inny Człowiek, Kobieta zbierała pościele i ręczniki, obrusy i serwetki. Na stole był ciągle ten sam , jeden...od święta drugi. Nie wyciągała innych z szafy, bo lubiła mieć ...na tzw. lepsze czasy ...umarła i ta szafa poszła dla biednych ...Ona do końca żyła w przyszłości która nadejdzie ...być może ...i nie nadeszła dla niej ...

Pamiętam też Zbieracza, zbierał śrubki, gwoździe, części bo może kiedyś się przydadzą. Ciągle były w szafkach porozrzucane...bałagan...a On mówił, że się przydadzą ...tylko po kilku miesiącach w Informatyce, one już były nie pasujące do niczego ...

Znałam też byłego Męża pewnej kobiety, który ciągle opowiadał o swojej Żonie, jakby nadal nią była, mówił o jej tkliwości do kurek, a Ona już była Żoną kogoś innego. Ten Człowiek bardzo fruwał w chmurach, medytował dużo i robił wiele rzeczy na godzinę...sztywne ramy dawały mu poczucie bezpieczeństwa...wspomnienia dawały mu chwilowe odczucie bliskości ...Długi ...no właśnie ...narzekał, że to Ona wymagała od niego zbyt wiele ...a On chciał sprostać ....
czyli czekał na  litość ... bardzo niskie poczucie wartości własnej ...

Dużo osób po rozwodach i w trakcie ...trafia do mnie.
Relacje to bolączka naszych czasów.

Jednak co z tego, że chcą zmiany...jak ciągle chcą zmieniać innych ...
A tego robić nie wolno ...

Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że w ciągu swojego życia też miałam wielu nauczycieli, którzy pokazywali mi że żyłam w przeszłości ...
a dzisiaj jestem pewna , że żyję w TU I TERAZ ...i tylko tak żyć mogę i chcę ...i tylko z taką Osobą podobną do mnie ...

I oczywiście taką przyciągnę ...

Nie wyobrażam sobie być z kimkolwiek  w mauzoleum jego wspomnień ...

Doszłam do etapu, że kiedy pyta mnie ktoś o to co w moim życiu sprawiło , że znalazłam się w bagnie ...odpowiadam:
przeczytaj moją książkę ...tam to zostawiłam ...

Uwielbiam marzyć ...i dawać marzeniom paliwo...są samolotem i dając im uczucia i emocje...wypuszczam je w przestrzeń ...

i kocham żyć ...dzisiaj...wesoło o radośnie ...

uwielbiam niespodzianki ...i kwiaty ...i kolacje zaproszone...
i teatr i kino ...
i nauczona tym co było ...to wszystko w moim życiu dostaję...
i daję sobie...
a bieliznę którą uwielbiam mieć wyjątkową ...noszę na co dzień ... nie od święta ...
bo żyję w tu i teraz...
rozpieszczam siebie ...

nie zamierzam się nikim opiekować jeśli tego nie dostanę od tej Osoby ...

Kiedy słyszę, że Ktoś narzeka, lub jęczy jak ma strasznie w życiu ...bo czegoś nie ma...
to mówię :

to zmień to !

a nie jęcz ...nie czekaj na współczucie ...to niskie jak cholera wibracje ...
potrzebne do wybaczenia ...ale nie potrzebne do życia ...po co Ci to ???

RUSZ DUPE !!!
nie ma takich trzęsień ziemi, że Ktoś za Ciebie coś załatwi ...
Jak zrobisz to sam...to poczujesz że żyjesz...
Jak nie wiesz jak ...poproś...pomogę...ale nie zrobię nic za Ciebie...

narzekasz...żyjesz w przeszłości
jęczysz ...żyjesz w przeszłości
zbierasz pamiątki ... żyjesz w przeszłości

medytujesz więcej niż pół godziny dziennie...o tej samej porze ....uciekasz..odpływasz...uziemiaj się !!!! bo rachunki trzeba płacić !!!!!

i wybaczaj ....

wybacz innym i sobie ...
zapytaj ...pomogę...
już kilkaset osób zrobił to moim sposobem...
i żyją spokojnie...szczęśliwie...

nie mów, że coś będzie, kiedy załatwisz sprawy z przeszłości ...bo może być różnie...
Jeśli czujesz to mów i bądź ...
Jeśli chcesz tą pracę to ją bierz ...
Jeśli myślisz, że musisz najpierw zasłużyć ...to masz ogromny proces...opisałam go w kilku postach wcześniej ...

To przekonania o winie i karze, to piekło którego nauczyli Cię kiedyś...to sam sobie to robisz...podświadomie...TO ILUZJE ...

Obwiniasz się i pozwalasz robić to innym ...

Nadaj bieg sprawom i żyj ...ciesz się życiem...
nikt nie będzie miał Ci za złe, że żyjesz...a jak ktoś coś Ci powie...to mu odpowiedz:

TO TWOJA RZECZYWISTOŚĆ ...MOJA JEST INNA ...

I IDŹ SWOJA DROGA DALEJ ...

nie wiesz ile Ci chwil zostało ...

bądź szczęśliwy ...bądź szczęśliwa ...

to możliwe...kiedy pozwolisz sobie...


i jeszcze jedno dzisiaj przyszło:


Popatrz ...5 osób przeczyta ta samą opowieść...a każdą co innego ruszy ...ruszy to co jest dla niej ...
Jeśli coś o czym napisałam jest Twoje...to szybciutko to naprawiaj ...
Jak nie wiesz jak ...pytaj ...napisz do mnie ...
laura.kozowska@onet.pl

Ludzie robią mnóstwo rzeczy ...

widzę ...ale kiedy to nie moje ...to tylko widzę i może być mi smutno patrząc na to co się dzieje w Polsce ostatnio...mogę narzekać...mogę chodzić na marsze  ....mogę pisać jak to jest ...
tylko po co ???

Ufam Bogu ...wiem, że wszystko jest po coś ...że duże zmiany nadchodzą...że walką nic się nie zdziała miłością owszem...więc otulam wszystko miłością...

zobacz, wyobraź sobie konkretną Osobę z Rządu i to co się dzieje kiedy tupiesz nogami przed Nią, albo wrzeszczysz...albo focha robisz...
a co się może wydarzyć, kiedy Jesteś miły i dobry i miłością obdarzasz...
to zupełnie inne wibracje ...

Ponieważ polityka na razie nie jest moja...nie mówię nigdy ...to nie rozmawiam o niej ...ucinam tematy i wolę rozmawiać o zakochanych ludziach, o zdrowiu dobrym...nie o tym jak NFZ traktuje pacjentów...choć też nim jestem...
a tak nawiasem, jak miałam przekonania złe o NFZ to ciągle miałam pod górkę...przepracowałam i mam cudnego lekarza rodzinnego i dba o mnie ...i inni dbają...

Dostajesz to czym wibrujesz...

wibrujesz dobrem ...dostajesz dobro ...
wibrujesz radością ...dostajesz radość ...
wibrujesz miłością ...dostajesz miłość...
wibrujesz wdzięcznością ...dostajesz wdzięczność ...
wibrujesz spokojem ...dostajesz spokój ...

...

to co dajesz ...to wraca...

czasem Ktoś Cię może źle potraktować...i to jego jeśli przyjmiesz to normalnie...
jeśli coś się zadzieje...to Twoje...szukaj i naprawiaj...w sobie ...


Dzisiaj ...w tej chwili jest najlepszy dzień aby zacząć ...


zakaz narzekania
zakaz roszczenia
zakaz oczekiwań

miłość ...dobroć ...radość ...spokój ...

i bądź wdzięczny kiedy rozpoznasz ...
bo wiesz co naprawić...

ja pokazuję jak zobaczyć...cała praca należy do Ciebie ...


Kocham wszystkie Anioły na mojej drodze...
tak wiele mi pokazały i pokazują...
każdego dnia ...

i te moje ...nie widoczne ...
i te ziemskie ...

anioł artelabrzoza ...można zamawiać na fb
Anioły są wszędzie ...poproś...pomogą Ci znaleźć drogę...DO SIEBIE ...

i ...zmniejszam ilość przekleństw w moim życiu ...używam ich tylko by wywalić emocje...

to już nie moje wibracje ...


to też przyszło ...

ech te Aniołki moje ...
















sobota, 12 sierpnia 2017

świadome życie i piekło ...w Twojej głowie ...

Tak często słyszę : żyję świadomie ...

ale nie widzę tego w czynach ...

Co człowiek to więcej iluzji ...przekonań ...wzorców ...

Jak warstwy w cebuli ...

no i co wspólnego z świadomym życiem ma dusza ???

"ech ....gdyby wszyscy ludzie zaczęli żyć świadomie ...mielibyśmy raj na ziemi " tak usłyszałam ostatnio od kogoś ...kto uważa się za przebudzoną osobę i świadomą ...

hmmm...

modne jest ostatnio opowiadanie o tym ... na różnych spotkaniach ...wieczorach ...
pojawiają się tzw. " naznaczeni " którzy opowiadają o połączeniu z Bogiem, o tym , że Ktoś pobłogosławił i mają prawo nauczać ...

Patrzę z boku ....i tak się zastanawiam :

a gdzie skromność, uczciwość, ...i ileż w tym wszystkim pychy i ego ...i gdzie podziała się dusza ??? i jej rozwój ???



i na Nich nie chcę się skupiać ..ale wybaczcie ocenę, jakoś potrzeba to pokazać. na przykładzie najlepiej.

A czym w takim razie jest świadome życie ?

pewnego dnia straciłam pewność...którą miałam do tego dnia ...

i ta niepewność była bardzo mi potrzebna...

Milczałam ....

Medytowałam ....

Modliłam  się ...


Milczałam ...


wychowana w Katolicki sposób, miałam nakładzione mnóstwo wzorców i przekonań ...
postanowiłam się im przyjrzeć ...

Okazało się, że : " ból i cierpienie uszlachetnia "
" oddaj innym ostatni grosik...bo wejdziesz do nieba "
" nie 7 a 77 razy nadstaw policzek "
....itd ... i do tego MOJA WINA MOJA WINA  MOJA BARDZO WIELKA WINA ...

znacie ?

i te i inne przekonania sprawiały , że uwielbiałam być ofiarą  ...

bo ....choćby bałam się piekła ...
bo chciałam pójść do nieba ...
bo męczennicy tam chodzą  przecież ...i znowu przekonanie ...


A CO JEŚLI PIEKŁA NIE MA ????

Kiedy byłam malutką dziewczynką Dziadek pokazywał mi bardzo stare pismo święte i pokazywał obrazki, tak straszne, że potem z krzykiem budziłam się w nocy ...

Potem w Kościele też byłam straszona wiele razy ....i nawet podczas każdej mszy uderzałam się pięścią w splot słoneczny ze słowami :

MOJA WINA , MOJA WINA , MOJA BARDZO WIELKA WINA ...

aż nadszedł dzień ...kiedy pomyślałam :

A CO JEŚLI PIEKŁA NIE MA ???

I NIE MUSISZ SIĘ ZA NIC OBWINIAĆ ???

Ileż w moim życiu było trudnych doświadczeń i zauważyłam że największe piekło robiłam sobie sobie sama .....
Bo ???

Bo projektowałam ( według wzorców oczywiście ) projektowałam kolejne rzeczy ...i one się działy ....

Pamiętam jak jechałam kiedyś z pracy i myślałam :

Mam fajną pracę, ale gdybym jej nie miała i nie daj Boże miała wypadek, to co wtedy ??? Co z moimi dziećmi ?

i następnego dnia miałam wypadek w autobusie ...i uszkodzone kolana, i straciłam pracę ...

i potem to było jak śnieżna kula ...nie do zatrzymania...

Albo inne sytuacje ...Masz ich również wiele w swoim życiu ...

Pomyślałam, że skoro tak to działa, to czemu by nie projektować odwrotnie ??

Dlaczego by nie zacząć marzyć i  nie spełniać tych marzeń ?

i wtedy co mówią ludzie ????

To nie takie proste .

Nie ???

A nie mówią ludzie , że " nieszczęścia chodzą parami "
albo " jak już się wali to wszystko po kolei " itd.  ?????

znacie ???

No to czemu SZCZĘŚCIA NIE MOGŁYBY PRZYCHODZIĆ PARAMI  ?

albo JAK SIĘ DARZY TO OBFITOŚĆ JEST WE WSZYSTKIM ?

i tak zaczęłam świadomie projektować NIEBO ...

we wszystkim ....

Czasami było trudno ....wiele wzorców, iluzji musiało odpaść ...
czasami byłam jak aktor ...i grałam swoje szczęście ...na wszystkie sposoby ...

każdego dnia było coraz lepiej ...i lepiej ...i lepiej ...

i kiedy pojawiał się stary wzorzec ...a i tak bywało ...goniłam go ...łamałam schemat , ...myślałam pozytywnie ...

poznałam skalę wibracji i zobaczyłam, że mogę tym sterować dla swojego dobra ...oduczyłam się narzekać ...i opowiadać o bagnach których sporo w życiu zaliczyłam ...

wspierające wibracje mają takie emocje  :

radość, wiedza, moc, wolność, miłość, docenianie, pasja, entuzjazm, pozytywne myślenie, optymizm, nadzieja, zadowolenie, miłość, wdzięczność, spokój  itd....

nie wspierają :

pesymizm,  irytacja, brak cierpliwości, brak opanowania emocji, rozczarowanie, wątpliwości, zamartwianie się, obwinianie innych , brak odwagi, złoszczenie się, rewanżowanie się ( zemsta ), nienawiść, zazdrość, brak pewności siebie,  poczucie winy, brak poczucia własnej wartości, strach , żałoba, depresja, bezsilność, bycie ofiarą, narzekanie, smutek, cierpienie, ból ...itd...

Byłam wtedy na jodze śmiechu i poznałam skalę wibracji , taką podstawową :

na zero jest ODWAGA ...ODWAGA do zmian ...

Obiecałam sobie i mojej DUSZY, że będę z takim samym zapałem dbać o dobre emocje i wibrować dla innych NIEBEM ...niż robiłam to wcześniej z tymi drugimi ...opowiadając o moich bagnach ...

Choć i tam miałam intencje dobre i szczere : POKAZAĆ INNYM SWOJE BAGNA BY ZROZUMIELI , ŻE ICH TO KAŁUŻE I POKAZAĆ IM JAK WYJŚĆ Z NICH ...i robiłam to ...

Zauważyłam jednak że robię to dla innych ....a mi to nie służy ...

Utrwalałam bowiem stare wzorce ...nieświadomie ....

Praca nad swoją zmianą ...to ciągły proces ...

Jestem bacznym obserwatorem ...

I bardzo ćwiczę moją uważność ... i .... 

zobaczyłam i poczułam inną jakość życia  kiedy pilnowałam skali wibracji :-) 
zobaczyłam jak inne życie jest kiedy nie ma we mnie sprzecznych emocji ...
zobaczyłam że mogę sama kreować swoje życie w bardzo prosty sposób ...i 

ZACZĘŁAM TO ROBIĆ ...

To, że nie mamy zmieniać innych tylko siebie ...wiedziałam już dawno ...
Innych inspirowałam, pokazywałam im co mają do naprawy, aż w końcu zaczęłam ich uczyć MARZYĆ ...

Myślicie, że to łatwe ???

Ludzie nie potrafią marzyć !!!!!!

łatwiej było Im dowiedzieć się, jakie mają procesy do przepracowania niż przejść ze mną DROGĘ DO MARZEŃ ...

I tutaj znowu stwierdziłam, że pokażę najbardziej swoim przykładem. 

27 czerwca 2017 zrobiłam znowu sobie DROGĘ DO MARZEŃ ...zrobiłam ją prowadząc warsztaty dla pięknych DUSZ ...

pozwoliłam sobie zamarzyć ....

i dałam marzeniom moc....

Już nie przejmuje się tym co mówią ludzie, kiedy nazywają mnie czarownicą, szamanką itd. ....tak mówią Ci co się nie znają i boją ...
JESTEM WIEDŹMĄ ...czyli tą która wie ...k woli ścisłości ...

a moje " czary " to nauczanie ludzi dobrego życia, w prawdzie , miłości, radości i pokoju ...z wdzięcznością i uczciwością ....bo tym jest dla mnie duchowość ...

Uczę Ludzi, że marzenia są jak SAMOLOT , ale bez paliwa ...

Trzeba najpierw taki samolot mieć... i to jest PIERWSZY KROK ....

Co jest paliwem w tym SAMOLOCIE ?

UCZUCIA I EMOCJE ...

a jakie paliwo wlewasz zależy tylko od Ciebie ...

Ja biorę tylko te dobre ...żeby marzenia się spełniały i mój SAMOLOT leciał po niebie ...

i nie spadł, i nie rozbił się o ziemię ....i nie spalił w swoim PIEKLE ....

rozumiesz ???


Jedyne PIEKŁO  które istnieje, to to , które stworzyłeś i tworzysz w swojej głowie  ....
i stworzyli Ci kiedyś inni ...ale już nie musisz pozwalać na to ....

Możesz pozwolić sobie na dobre ...cudowne życie ...w ziemskim NIEBIE ...

bo przecież  "JAKO W NIEBIE TAK I NA ZIEMI "  ...to żyj dobrze ...

już dzisiaj ...

odstawiaj smutki na bok ...

One po malutku otulone miłością miną ...


kończąc ten post dodam tylko, że moje marzenie z 27.06.2017 już się spełnia ...
wzięłam się za swoje ciało, bardzo mocno ...
i poprosiłam o to ....żeby było piękne ...kocham je takie, ale piękniejsze i szczuplejsze, będzie zdrowe i pozbyłam się też w związku z tym wielu przekonań : 

" jak jestem grubsza to jestem bezpieczniejsza" 
" zanim gruby umrze to chudy zdechnie "
" okrąglutcy ludzie są bardziej mili "
" kochanego ciała nigdy  za wiele " 
" nie mam pieniędzy, żeby sobie pomóc "

itd. ....

Jestem bezpieczna i zawsze mam co jeść i to coś pysznego, jestem miła i spokojna nawet jak mam już 11kg mniej ....i po 8 cm mniej w pasie i biodrach ..., a ciało jest kochane zawsze przeze mnie ...i kiedy o nie dbam, to wszystko wokół mi pokazuje tą miłość ...
Tylko w ostatnim czasie cudowne zabiegi , masaże itd...i wszystko po prostu dostaję ...

i nie jestem nikim wyjątkowym...jestem zwyczajną kobietą ...

ja tylko pozwalam sobie ...

pozwalam sobie to otrzymywać ...
pozwalam się innym rozpieszczać ...
dziękuje i jestem wdzięczna za to ...

stworzyłam sobie swoje NIEBO ....bo po co piekło ??????

To jest ŚWIADOME ŻYCIE ....w równowadze :

ZDROWIA ( wreszcie ) , EMOCJI,  INTELEKTU i DUCHOWOŚCI ...

i nawet FINANSÓW ...tutaj mnie los jeszcze ćwiczy ...upssss....
zmieniam wibrację :-) 

CAŁA OBFITOŚĆ TEGO ŚWIATA SPŁYWA NA MNIE...
MAM PEŁNY PORTFEL PIENIĘDZY ...
MAM NA KONCIE TYLE, ŻE NA WSZYSTKO MI WYSTARCZY I NA RACHUNKI I ŻYCIE I PIĘKNE UBRANIA, I PREZENTY DLA TYCH KTÓRYCH KOCHAM ...MOICH DZIECI ...
I NA DOM ZARABIAM I ZIEMIĘ NA MOJĄ FARMĘ LAWENDOWO-ZIOŁOWĄ 

I NA DOBRE ŻYCIE ....MAM ...

dałam temu mnóstwo cudownych uczuć i emocji ....

i poleciało ...


Też sobie zaczaruj ....

Bądź CZARODZIEJEM SWOJEGO ŻYCIA ...

to łatwe ...


jak nie wiesz jak ...napisz ...pomogę zacząć ...ale nic nie zrobię za Ciebie :-) 







środa, 7 czerwca 2017

tam gdzie do głosu dochodzi EGO ...Dusza cichutko czeka aż się uciszy głos krzyku ...Rozwój Osobisty po polsku ...

Dokąd zmierzasz Człowieku ?

Tak często w literaturze padały te słowa ...

Dokąd zmierzasz Człowieku ...bez BOGA ???

Sam zabierasz sobie radość i miłość ...Sam zabierasz sobie dobroć i szczęście ...
Wolisz ból i smutek i cierpienie ...
Bo to znasz ...
Wybierasz walkę, rywalizację, manipulację ...tylko po co ????
Lubisz mieć wrogów ???
Naprawdę ?
czy lepiej się wtedy czujesz ?

Skąd wiem, że tak wybierasz ? BO JA CZUJĘ ..

Wiesz co to jest EMPATIA ?

Kiedy wchodziłeś choć na chwilę w czyjeś buty ?

A ja ją mam od zawsze ...taka się urodziłam ...wrażliwa i delikatna...choć hartowana przez życie jak najtwardsza stal ...jak diament szlifowana ...
tak...

Nie wiesz...nawet się nie zastanawiasz dlaczego cierpisz.  Biegniesz ...
Biegniesz w wyścigu ...
Tylko po co i z kim ?
Na co chcesz zasłużyć ???

W ostatnich miesiącach odkryłam coś niesamowitego. Większość ludzi biegnie bo chce zasłużyć :
na dobre życie, na dom, na samochód, na lepszy samochód, na wakacje  ( niektórzy 25 razy w roku ) , na bycie kobietą niezależną ( tylko po co skoro to wbrew naturze w takiej formie ) na jeszcze więcej i jeszcze więcej ...rozmaitych rzeczy , na wywiad z gwiazdą  i nawet na  pochwały i zaszczyty, że zrobiłem coś czego nikt nie zrobił, bo jestem potężny ...bo umiem straszyć ...

A co z miłością  ???

Gdzie ją zgubiliśmy ???

Co z wybaczeniem innym i sobie ?
Jak długo się będziesz obwiniać i innych ? I wzmacniać to ?

Dlaczego nie rozumiesz, że choroba to ostrzeżenie ? Dlaczego nie rozumiesz, że czas się zatrzymać ...i zastanowić co dalej ?

Wszystkich obwiniasz o swoje problemy a nie ufasz nikomu ...nawet najbliższym osobom.

i Nie ufasz sobie ...

Obserwuję tzw. Rozwój osobisty w Polsce ...i jestem w coraz większym szoku ...

Wychodzi trener na scenę i ... zamiast miłości i dobroci z ust lecą żaby ...jak w bajce...

Czego uczymy ludzi i kto bierze za to odpowiedzialność ?
Kto to weryfikuje ?

Czy nie dosyć już ludzi którzy podnoszą sztucznie energię i sprzedają ze sceny ?
Czy nie dosyć ludzi, którzy mówią o zmianach, a sami nie stosują ich w życiu ?
Czy nie dosyć ludzi, którzy każde niemal zdanie zaczynają od słowa JA ?

Czy dobry trener uczy manipulacji, kombinowania i braku etyki ?

Czy trener który uczy o szczęściu i dobrym życiu, a sam nie dba o swoją Partnerkę jest spójny z tym czego uczy ?

Ludzie OBUDŹCIE SIĘ !!!!!!!

Czy jak im więcej zapłacicie za szkolenie tym jest cenniejsze dla Was ?


Mamy w Polsce wielu wartościowych Trenerów, ale to nisza. Żyją w zgodzie z tym czego nauczają. Są autentyczni. Mają swoje sinusoidy w życiu, jak każdy, ale nie oszukują innych, nie atakują itd.

Mamy i Tych drugich i do nich i organizatorów Eventów jest ten post.

Bądźmy odpowiedzialni co mówimy i do kogo.

Bądźmy spójni .
Nie wtłaczajmy sztucznie niczego do głowy innych ...bo to nie uczciwe.

Inspirujmy i motywujmy ...ale pozostawiajmy wybór.

Pomyśl, co się dzieje potem z ludźmi. To wielka odpowiedzialność być Nauczycielem.
To praca i zarabiaj, ale może 10000 za kilka dni to przesada ? Pomyśl ...
Co na to Twoja karma ? Porozmawiaj z duszą ...

Zapraszasz do współpracy Trenera, a potem okazuje się że ma zasłużyć na scenę, pomóc Ci sprzedawać ???   Robisz jeszcze wyścig ...i zatracasz jasność... A gdzie ETYKA ??????

Masz oczekiwania....

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak ....i tutaj dłużej się zatrzymam...

Co się dzieje kiedy oczekujesz ???

I co się dzieje kiedy nie dostajesz tego czego oczekujesz ???

Ból, smutek, cierpienie, frustracja ...

Znasz ????
i do tego strach ....
i to nikt Tobie niczego nie zrobił....tylko TY sam...

Kiedy pozbędziesz się oczekiwań, kiedy przestaniesz się bać...
Przyjdzie miłość ...dobroć i spokój ...
Poczujesz wdzięczność za życie ...i za wszystkie doświadczenia ...i za każdego człowieka na swojej drodze...

wtedy DUSZA zaczyna być słyszalna...Jej cichy głos w Tobie ...

Poczujesz spokój ...zatrzymanie ...i głęboką miłość  ...tak piękną jak zakochanie ...tym razem jednak to TY Jesteś Oblubieńcem ...

Miłość do siebie wystarczy, aby mieć się czym podzielić z innymi ...

Kiedy poprosisz Boga o prowadzenie ...będziesz żyć w świetle...

i Mimo, że nadal Jesteś Człowiekiem i będą pojawiały się sprawy ziemskie ...będziesz w pięknej PEŁNI ...w sobie...

I jeszcze jedno, NAUCZYCIEL też je, śpi i nawet puszcz bąki i chrapie, i ma prawo do błędów ...nikt nie jest nieomylny ...Jednak kiedy nauczyciel uczy to powinien być z tym spójny, powinien być autentyczny i prawy.
Weź to co jest dla Ciebie i z tym pracuj...

Usłyszałam kiedyś, że z każdego szkolenia coś się wynosi, to jedno zdanie...

Jednak to ważne kto i czego uczy i w jaki sposób, bo te zdania nie fajne też padają i proszę nauczycielu weź za to odpowiedzialność. I pamiętaj, że skoro ktoś przychodzi i płaci, to niech dostanie najwyższą jakość ...
Podobnie jak z pisaniem książki. piszesz o swoim życiu, to pomyśl co dajesz ludziom. Jeśli opisujesz ludzi to chroń ich , a nie dajesz im pseudonim, a i tak wszyscy wiedzą kim są i w ten sposób niszczysz im wizerunek a sobie sam dajesz mnóstwo złej energii i się boisz...bo sam to wzmacniasz. I niczego się nie nauczyłeś ...dalej to robisz....grozisz wszystkim...obwiniasz o swoje niepowodzenia...coraz trudniejsze lekcje dostajesz...i żadnych wniosków....
Chorujesz i opisujesz co ciężkiego Cie spotkało. Babrasz się w gównie. Tylko po co ??? Siebie osłabiasz. A gdybyś napisała/ napisała o wybaczaniu i miłości ...o pięknej drodze i radosnych chwilach w firmie ? Pomyśl.
A Ciebie Uczniu i Czytelniku, proszę cedź i wybieraj ...bo nie wszystko jest dla Ciebie...

Kiedy żyjesz świadomie, przyjmujesz wszystko inaczej...

Nie obwiniasz nikogo ...

Wszystko jest tak jak ma być...

Jeśli wyśmiewasz kogoś, to ogromny masz problem z wybaczeniem.
Jeśli nie potrafisz kochać, to ze strachem masz problem i zranieniem.

Zobacz jak EGO próbuje nie raz Cię wystraszyć i jak bardzo je karmisz ?

Zobacz ile razy pozwalasz DUSZY w spokoju się pokazać ...????

Czy w pospiechu i gonitwie możesz usłyszeć BOGA ???

I tu nie tylko chodzi o ROZWÓJ OSOBISTY W POLSCE ....tu chodzi o życie...każdego z nas...
podaję to na przykładzie ...
Czasem chodzę na Eventy, rozmaite ...i kiedy widzę, jak nagrodę " gwiazdy biznesu " lub inną wręcza się komuś, kto zapłacił za reklamę, lub pozwala się wystąpić na scenie komuś, kto sprzedał najwięcej biletów, to myślę sobie : Jakie to słabe ...Jak bardzo Ci ludzie muszą dorosnąć. Jak bardzo wszystko oparte jest na EGO. Jak bardzo Boga brakuje w Ich życiu.
Pokazują na zewnątrz siebie jako wspaniałe postacie, a w środku pusto ...
Obiecują i manipulują innymi, a to reklamą w gazecie, a to występem na evencie, a to wpisem na fb ....który dla tych co widzą jest oczywisty ...i ich klakierzy im przyklaskują ...bronią ...
tylko czego ? Swojego miejsca przy nich ...ale i Oni kiedyś odpadną i też będą wrogami ...

I mówicie o duchowości , a sprowadza się to do tego, że ostatnio prawie każdy trener mówi że medytuje. Och gdyby tak było ...
Kiedy pytam w jaki sposób to robi ....cisza...
Kiedy pytam czy się po prostu modli ...spuszczony wzrok ...

Jak rozmawiasz z Bogiem ???

Nie uznaję żadnej religii, ale wszystkie szanuję, bez wyjątku ...
Jednak wierzę w Boga ...inni nazywają Go różnie: Duchem, Wszechświatem, Wyższym Ja, Absolutem...
Dla mnie to Bóg ...i Go słucham ...

Nie pytam Go dlaczego takie trudne doświadczenia były i bywają w moim życiu.
Bogu nie stawia się pytań DLACZEGO.

Za wszystko dziękuję i jestem wdzięczna i patrzę co to za lekcja dla mnie.
I nawet nie wiesz jakie to trudne pisać o tym co widzę,  Bo to jest w pewnym sensie ocena. Jakoś jednak trzeba pokazać światu. Po to aby zatrzymać ten proces, aby coś się zmieniło. Ważna jest intencja. Nie zależy mi by komukolwiek dołożyć, ale abyś się obudził Człowieku.

NIE JESTEŚ BOGIEM ...ale masz Boga w sobie.
Przestań słuchać EGO a zacznij słuchać DUSZY i być dobrym Człowiekiem ...POTRAFISZ i MOŻESZ ...




I jeszcze Bajka na DOBRANOC :

Żyła sobie mała dziewczynka. Miała na imię Irys. uwielbiała kwiaty i motyle i wszelkie stworzenie.
I miała brata Bliźniaka , miał na imię Antek. Oboje bardzo się kochali.

Mieli takie same dzieciństwo i tych samych rodziców i w tym samym domu dorastali.
Ona lubiła doświadczać i On lubił tak samo.

W pewnym momencie ich drogi się rozeszły.
Dorośli.

Po kilku latach się spotkali i :

- Co u Ciebie Irys ?
- Wszystko dobrze, mam córeczkę i bardzo ją kocham
- A ja mam świetną pracę i mega samochód

po kilku latach ...
- Jak się masz Siostrzyczko ?
- Dziękuję dobrze, moja córeczka uśmiecha się do mnie codziennie :-) a ja do niej ...
- a ja jeżdżę na wakacje kilka razy w roku i imprezuję , jest świetnie ...

po kilku latach ...
- Irys, jak się masz ?
- Cudnie, moja Córeczka i ja uwielbiamy czytać książki i jedziemy na wspólny wyjazd w góry.
- a ja mam kolejną firmę i podróżuję i jestem uwielbiany ...

po kilku latach ...
- Irys, dlaczego Twoja Córeczka jest wszędzie z Tobą ?
- Bo jest inna ...ale mimo, że lekarze mówią, że chora, to ja tak tego nie widzę, bo Ona jest cudowna i moja, mimo, że już ma 25 lat i nadal wożę ją wózkiem ...i inne rzeczy przy niej robię ...
- To jest Ci ciężko, nigdy nie mówiłaś o tym ...
- Bo jestem zaszczycona, że wybrała mnie na mamę i bardzo się staram. To moja Córka. Dajemy sobie tak wiele miłości. To wystarczy. Obie jesteśmy szczęśliwe, choć czasem jestem zmęczona.
A Ty Jesteś smutny ...dlaczego ?
- Brakuje mi sensu w życiu. Słuchałem EGO. Wiele lat. Goniłem za pieniędzmi, Nie pomagałem nikomu, nawet nie zauważyłem, że potrzebujesz pomocy. Bawiłem się i podróżowałem. Ciągle szukałem czegoś.
- Znalazłeś ?
- Nie ...bo nie wiedziałem czego szukam ...
- Pomóc Tobie ?
- A w czym Ty możesz mi pomóc ?
- Zdziwiłbyś się. Uczę ludzi świadomego życia z Bogiem. Nie mogłeś Go zobaczyć, a On jest tak blisko. Jest w Tobie. Zakryłeś Go przedmiotami i materialnymi rzeczami. One są dobre, ale nie mogą być same celem. I często gdy są w namiarze, są jak zasłona ...przeszkadzają ... żeby zobaczyć ..
- Dlaczego wcześniej mi nie pomogłaś ?
- Bo nie prosiłeś ..
- Nie jest za późno dla mnie ?
- Nigdy nie jest za późno, dopóki oddychasz ... Świadome życie to wybór. To piękna droga wyborów i decyzji lecz zawsze w łączności z Bogiem . " nie moja ale Twoja wola niech się stanie"
To nie czekanie na CUD tylko działanie. To czynienie dobra i dawanie innym tego co mamy w sobie...więc najpierw zadbamy o Ciebie .
-Dlaczego to robisz ?
- Bo Cię kocham i najpierw nauczę Cie miłości ...bezwarunkowej ...
- a potem ?
- a potem życia w tu i teraz i dokonywania wyborów z dobrą intencją ...
- Irys, przecież mieliśmy takie trudne dzieciństwo ? Pamiętasz ?
- To byli nasi pierwsi nauczyciele, nasi rodzice, to my ich sobie wybraliśmy, aby przerobić nasze lekcje. Mamy być im za wszystkie wdzięczni, jakiekolwiek one nie były.
Weź z tamtego czasu tylko piękne wspomnienia i je pielęgnuj. Ja tak robię. Pozostałe wyciągnij lekcje i zostaw, Niech nie zatruwają naszego dzisiaj.
- Myślisz, że tak można ?
- TAAAAAAAAAAAAAAAAAk i wielu ludzi tak żyje. Byliśmy w tym samy domu, a ja mam piękne wspomnienia i tylko te pielęgnuję.

po roku ...

- IRYS ?
- TAAAK ?
- Zobacz jakie piękne chmury na niebie nad nami ...
- a co widzisz ?
- jakaś wojna i cierpienie ...
- ????????????
- spokojnie...sprawdzałem tylko Twoją uważność ...Widzę rodzinę misiaków tulących się do siebie i domek ...i rodzinę przy stole ...
- tak...i ja to widzę ...widzimy to co mamy w sobie ....

dzisiaj ...

- Irys ...kocham Cię
- a ja Ciebie Braciszku ...
- Dobrze, że siebie mamy
- o tak ...
- inni nie mają tak dobrze
- mają innych nauczycieli ...wśród swoich bliskich, w pracy, znajomych  ...i im bardziej z kimś im nie po drodze...tym większy nauczyciel ...

i poszli wspólnie do parku ...nakarmić kaczki ...

i to już koniec bajki ...


Zmiany zacznijmy od siebie.
Prawdziwy nauczyciel potrafi i robi to często : wchodzi w rolę ucznia.



Nie dopuszczaj ego do głosu, kiedy uczysz innych.

Zadbaj o spokój i wtedy usłyszysz ...co jest Twoją zmianą ...co masz zmieniać w sobie ...

Innych możesz inspirować ...i uczyć żyć świadomie, kiedy poproszą.


i na dobranoc motyl ...bo jest prawie 3 w nocy ...
a mnie wzięło na pisanie...

Mój MOTYL ....

PIĘKNA MIŁOŚĆ WYPEŁNIA MOJE SERCE.

 A jak Ktoś Ci powie co robisz nie właściwie, to dar ...bezcenny ...i przyjmij go ...i pracuj ...


Zobacz co tutaj jest Twoje. Co poruszyło Cię i wzruszyło...to cząstka Twojej Duszy ...

i pozwól sobie pomóc ...
zacznij żyć świadomie ...

to piękne życie ...

Do dzisiaj 105 wystąpień publicznych  i po co je liczę ?
Bo cieszę się za każdym razem , kiedy jestem zapraszana, nawet do małych miejscowości i przychodzi ludzi garstka, ale chcą żyć świadomie.
Każde takie wystąpienie to piękna radość w moim sercu. Jeśli choć jednej duszy pomogę spojrzeć inaczej i zacząć żyć dobrze , to warto.

To moja DROGA ...



























poniedziałek, 8 maja 2017

PRAWDA jest w TOBIE ...ILUZJE dostałeś i dostajesz ... żyj ŚWIADOMIE ...

Nie masz już czasem dosyć ?

Gdzie nie spojrzysz ILUZJE ...

Gdzie nie przyłożysz ucho słyszysz o duchowości.

Okazuje się że Celebryci od dawna w większości medytują i uprawiają jogę.
Restauracje na otwarcie zapraszają postacie " uduchowione" , bo to restauracja wegańska.
Mówcy opowiadają na wykładach, że podczas medytacji zobaczyli swoją drogę ... i dostali przekaz ...
( nie pieniężny oczywiście )
Powstają coraz to nowe grupy ludzi, którzy zajmują się duchowością ...
Dzieją się różne rzeczy ...Ktoś wydaje książki , ktoś inny opowiada o swojej drodze i głosi świadectwo ...jeszcze ktoś został pobłogosławiony, przez kogoś innego i poczuł pewnego dnia, że tak ma robić ...ma mówić do ludzi ...
Zbiera ich w różnych miejscach ...mówi do nich ...wielu z nich nie rozumie tego, ale " to nie ma znaczenia, bo podświadomość i nieświadomość usłyszy " ...
Są tacy co podążają drogami innych ...i ...
Nie kończą studiów, rzucają pracę...albo nie podjęli jej wcale, medytują od rana do wieczora ...z przerwą na modlitwę...i coś do zjedzenia, co dostaną od innych...bo sami są zbyt zajęci żeby zarobić...i ...i mówią JESTEM ...i to wystarczy ....

Brak odpowiedzialności ...ale przykład idzie z góry ...kiedy Ktoś im pokaże jakie to ważne swoim życiem, wtedy nie będzie tylu dramatów, które widzę ...ale to tak dygresja tylko ...

no już dobrze ...
Obserwuję co się dzieje...z boku.
I piszę  Wam  jak ja to widzę  ...to moja  subiektywna  ocena . Tak, pozwalam  sobie  ocenić  to bo przecież  rzeczy  trzeba  nazwać  i nie udawać  że  się  niczego  nie  widzi.  Choć  patrząc  od strony  duchowej  ...to wszystko  jest  po coś  i dla każdego  może  czym  innym  być.  Mimo  tego  że  to puszczam  i nie zatrzymuje  się  zwykle  nad  tym ...to czasem  jednak  to robię  ...dla innych.
Duchowość  to również  nie  ocenianie  ...w sensie  bez  wydawania  wyroków.
I wiem  że  listek  który  spadł  z drzewa  tutaj  potrafi  mieć  wpływ  na życie  innych  gdzieś  bardzo  daleko. Jednak  nie można  przejść  obojętnie  obok  zagubienia  ludzi .  Dlatego  śmiem  napisać  o tym.
Sama uczę duchowości. Staram  się  dobrze  i etycznie  ...widzę  zmiany  dobre  u ludzi  ...ale  ja tylko  Inspiruję  ...reszta  należy  do nich. Biorę  odpowiedzialność  za  wszystko  czego  uczę.  To ważne.
Ale nie o mnie ten post ...więc wybaczcie, że podam definicję co to jest duchowość .
Co na to Wikipedia ?
Duchowość – pojęcie wieloznaczne, kojarzone albo z działaniem sił nadnaturalnych, albo ze szczególnym (często z wartościującym epitetem "wyższy") wymiarem psychiki; może też być pojmowana w sposób łączący powyższe dwa sposoby, traktując wymiar duchowy jako należący do sfery nadnaturalnej.
Literatura na temat duchowości odzwierciedla głównie trzy, jak dotąd trudne do oddzielenia, obszary refleksji, badań i praktyki: teologiczny, filozoficzny i psychologiczny (Grzegorczykowa, 2006). Podejście teologiczne podkreśla nadnaturalną istotę duchowości i zaleca połączenie z pewnym bytem (BógWszechświat, drugie życie, patrz eschatologia), podejście filozoficzne koncentruje się na dochodzeniach na temat natury "ducha" jako podłoża duchowości, podejście psychologiczne akcentuje jej subiektywny charakter (doświadczenie duchowe). Częstym elementem doświadczeń duchowych jest mistycyzm, przejawiający się w postaci różnych stanów zmienionej świadomości. Owoce mistycyzmu to m.in. wyższy poziom rozwoju wewnętrznego, specyficzna twórczość (mistyka) oraz rozmaite, niekiedy zdumiewające, dokonania[1].
Jak to określił Bernard Spilka (1993), niejasna (ang. fuzzy) terminologia dotycząca duchowości powoduje, że nie sposób podać satysfakcjonującej definicji ani nawet zakresu znaczeniowego duchowości. Podjęcie takiego wyzwania jest jednak konieczne, m.in., z powodu rosnącego zainteresowania tym zjawiskiem i liczby badań nad nim.

Hmmm ...sporo tych znaczeń. 
Moja Definicja Duchowości  ( wybaczcie odwagę) : Duchowość to dobre , uczciwe, pełne miłości i spokoju życie, wypełnione wdzięcznością i radością. 
Dobre czy lepsze ? 
Cudowne życie ...i o nim zaraz opowiem...

To o co chodzi z tymi iluzjami ?
Jak one powstają ?
I co mają wspólnego z duchowością ?

Wiecie, że zawsze lubię przykłady , więc oto jeden z nich...taki najbardziej trywialny :

Para ludzi, w związku, On zwykle dzwoni 2-3 razy w ciągu dnia z pracy...Ona kilka razy więcej. 
Są kilka lat, jeszcze bardzo za sobą tęsknią. ( tęsknota to oczekiwanie, ale o tym innym razem)
On nie zadzwonił do 12, On dzwoni, On nie odbiera, dzwoni już piaty raz a On nie odbiera, minęły 3 godziny ...cisza. 
Ona pomyślała : Nigdy tak nie robił, zdradza mnie na pewno.
Dzwoni do niego, jest 17.00 ...powinien wrócić z pracy ...nie wrócił i nie dzwoni, nie odbiera. 
Ona dzwoni do szpitali i na policję, bo ...na pewno miał wypadek. 
On wraca o 20.00 ...i tutaj dopiero jest kilka wersji powitania. 

Rozumiesz ??? Czym jest Iluzja ???
Iluzje również powstają poprzez wzorce. Jeśli mężczyzna wręcza kobiecie pierścionek, to nie dlatego że jest jego koleżanką i ma znajomego jubilera ...
Mamy ogromną ilość wzorców, które kiedy zaczynają odpadać, zaczynamy widzieć...
Iluzje to coś co widzimy innym niż jest ....często chcemy je widzieć innym ...bo mamy z tego jakieś korzyści. Jesteśmy mistrzami tworzenia iluzji, ale też i są ludzie, którzy poprzez iluzje manipulują innymi. 
Pomyśl, ile razy zakładasz maskę i nie jesteś sobą żeby coś uzyskać ?
Ile razy opowiadasz innym o swoim życiu, jakie jest cudowne, a ono wcale takie nie jest ? 
Ile razy nie potrafisz powiedzieć, że masz czegoś dosyć ? I brniesz w kłamstwach głębiej i dalej ... ?
Robisz tak, bo takie dostałeś wzorce, ale to Ty wybierasz ! Widzisz w tym jakieś korzyści ....zastanów się jakie ????
Możesz żyć inaczej ...

Widzę też na FB takie wpisy : nie oceniaj ...wszystko co mówisz o innych mówisz o sobie...wszystko wróci....karma to załatwi ....
i wiele innych ....
i sprytne manipulacje tymi słowami ...

To ważne czego dotyczą i w jakim są kontekście. 
Nauczyciel, kiedy uczy powinien mówić tak, aby uczeń zrozumiał. I może niektórzy stwierdzą, że i to iluzja ...a ja myślę, że to wzorzec...i to dobry ...wspierający ...

Nie podoba mi się, że niektórzy nie potrafią pewnych rzeczy wytłumaczyć innym a biorą się za nauczanie. Do tego uważają, że można czegoś uczyć i nie trzeba rozumieć. 
Noooo z energią owszem...wystarczy poczuć ...i dlatego dwoje ludzi o odmiennych językach porozumie się ...ale co z tego wyniknie ?
pomyśl...
Ja głośno myślę : dlaczego taki nauczyciel nie chce powiedzieć tak by rozumieli wszyscy ? 
Jest na aż tak wysokim leveleu ??? 
To jeśli to to z EGO ...a nie z duszy ...DUSZA przemawia w spokoju i tak abyś zrozumiał...

Od 5 lat nie mam telewizora i nie oglądam telewizji. 
Ogromna ulga, nie jestem hipnotyzowana tym całym syfem ...tak...nie nazwę tego inaczej ...bo nie wiele tam jest dobrego. 
Polityka mnie nie interesuje od czasu jak zajęła się religią i odwrotnie, bo to droga do nikąd. 
Powstają egregory partii politycznych, egregory wyznań, egregory  firm, egregory ...
no własnie co to jest egregor ?

Egregor – w ezoteryce nazwa jednego z rodzajów myślokształtu, związanego ze zbiorowością ludzką. Inaczej mówiąc, jest to rodzaj kolektywnej świadomości. ( Wikipedia)
Dlaczego posługuję się tym terminem ?

Dlatego, że łatwiej pewne rzeczy zrozumieć, jak człowiek zda sobie sprawę w jakiej jest chmurze, bo egregor to chmura ( energii) . 

Jest chmura pod którą są ludzie w partii i mówią jednym językiem. 
Jest chmura rodziny i również inaczej ze sobą rozmawiają, choć bywa że ktoś jest takim wolnym elektronem...wyrwał się z domu Dulskich ...choćby ...wtedy nie jest w tym egregorze. To jest w innym ...i tak ciągle ...
Po co o tym piszę ?
Bo chce abyś zrozumiał...co to jest świadome życie

Kiedy żyjesz świadomie, zdajesz sobie sprawę z iluzji, egregorów, przekonań i wzorców ...zdajesz sobie sprawę z wielu rzeczy ...
Przestajesz wtedy szukać ...
Przestajesz słuchać innych ...
zaczynasz słuchać siebie ...
Przestajesz żyć racjonalnie i według wzorców, bo sam je tworzysz ..nowe...i oczywiście nie wszystkie na raz ...
Przestajesz się bać słabości i uwarunkowań, bo dzięki nim Twoja siła rośnie. 
Przestajesz się bać chaosu, bo tylko kiedy go poznasz masz szansę poznać co to równowaga i harmonia.
Przestajesz się brać za barki z cieniem, bo wiesz, że dzięki niemu wiesz że jest światło i umiesz je znaleźć. 
Cieszysz się z przegranych ...już nawet nie są to porażki, tylko lekcje które prowadzą Cię do Twoich własnych Everestów. 

Żyję świadomie z radością i miłością. Jestem dobrym i uczciwym człowiekiem. To jest proste. 
Nie musisz pamiętać co powiesz i zrobisz tak jak Ci którzy kłamią. Nie musisz się bać, nie czujesz strachu i lęków, bo żyjesz uczciwie. Nie musisz mówić zawile i niezrozumiale.
Pojawią się na drodze czasem obawy blokujące rozwój, ale je spisuję i rozpoznaję i puszczam... ...nawet nie muszę nic już robić czasem...wystarczy je zauważyć...
A czasem jest potrzebna praca...
OSHO powiedział:
"Twoje nastawienie jest Twoim światem"
czyli to jak patrzysz jest najważniejsze ...
Kiedy Jesteś na właściwej drodze żyjesz w zgodzie ze sobą. 
Kiedy poprosisz Boga o prowadzenie, pojawią się ludzie odpowiedni na niej i pomogą. 
Wystarczy, że wsłuchasz się w siebie, bo wszystko masz w sobie. 

Ja zasypiam z pytaniem ...i zapisuję odpowiedź tuż po przebudzeniu ...
zauważam odpowiedzi czasem jak dzisiaj ...
nie tylko czterolistna koniczyna ...ale znowu serce i miłość ...bo ostatnio tak wiele jej ze mnie wypływa ...wszędzie ...serduszka...

Anthony de Mello powiedział:
" wszystko co dajesz innym, dajesz sobie "

tak, to ogromna świadomość ...piękna...

Tylko nie dawaj innym, aby wróciło, lecz bezwarunkowo i niczego nie oczekuj.

Kiedy Jesteś na właściwej drodze to jest leciutko...intuicja Cie prowadzi ...

Ja mówię, że prowadzi mnie Bóg ...

Marzę o świecie w którym wszystkie religie się zjednoczą i wtedy nie będzie wojen ...a Ludzie będą żyli w przyjaźni i miłości ...tylko to pewnie iluzja ...a może marzenie ....któż to wie....
Energia poleciała...Wszechświat ...Bóg ...Duch ...
to wszystko to samo ...
Tylko nazwane inaczej ....

Kiedy odpadają kolejne warstwy ...odkrywasz siebie ...
Kiedy wybaczysz wszystkim i sobie ...odnajdujesz spokój ...
Wtedy Dusza wygrywa z EGO ...i wszystko zaczyna się układać dobrze ...

choć do Raju ...daleko ...
i może Raj też jest ILUZJĄ ? stworzoną aby manipulować nami ? 

Bo nie sam cel jest najważniejszy ...lecz droga do niego ...


dlatego obudź się !

i zacznij słuchać siebie ...
Nie bądź bezwolnym cielątkiem podążającym za tłumem ...grupą...tylko w sobie szukaj prawdy ...
Tam ją znajdziesz...i wybieraj nauczycieli...miej ich wielu ...i bądź uważny ...

Poproś o właściwych na swojej drodze...pojawią się ...

i uziemiaj się ...nie fruwaj ...
rachunki same się nie zapłacą ...studia trzeba skończyć...jak podjąłeś zobowiązania ...masz dzieci to dbaj o nie ...nie zbawiaj innych zaniedbując siebie i bliskich ...

Duchowość to materia i pieniądze trzeba zarabiać ...bo wszystko jest z nimi związane...
idąc swoją drogą ...zarabiasz  i w sposób najlepszy dla Ciebie ...

i jak mówi mój kolega Wojtek : "Nie ma Iluzji, jest real, ty Jesteś real Laura"

taaak ...Jest real i są iluzje które tworzymy w realu ...
Które inni nam podsuwają ...

Bądźmy uważni ...i słuchajmy serca ...

to moja droga ...