fb

czwartek, 28 czerwca 2018

upadły człowiek ...Ikar, Syzyf czy jednak Feniks ? UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA

Ech to świadome życie ...
Kiedy już raz wejdziesz na tą drogę ...nie chcesz innej ...

Dzisiaj temat bardzo ważny : PIENIĄDZE

i drugi : NIE OCENIAJ
i trzeci : CZŁOWIEK UPADŁY ...UPADŁY KONSUMENT

spróbuj napisać o sobie ...zobaczysz tak wiele ...i tak wiele uzdrowisz ...to proces ...

W 2011 roku straciłam firmę i dochód z którego utrzymywałam rodzinę.
Nie było dnia bym nie myślała, że się podniosę i zacznę znowu prowdzić biznes.
Było nas więcej ofiar korporacji, jedni szybko podjęli decyzję i odebrali sobie życie. Inni jak ja próbowali wydostać się z kłopotów ...w większości bezskutecznie.
Kiedy masz na plecach rodzinę to bardzo trudne ...ja miałam sama 4 Synów.
Ten moment kiedy nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo jest źle...i ciągle ufasz ...ciągle masz nadzieję...piszesz pisma, prosisz o mniejsze raty...prosisz w ZUSie o umorzenie odsetek a u nich się one mnożą wyjatkowo szybko ...bo po 5 latach jest 400% więcej ...
Ten moment kiedy pracujesz na czarno w kilku firmach, bo nie możesz ofijalnie bo po miesiącu zabierają Ci wszystko i zwalniają bo komornik napisał i wystraszył pracodawcę...
Ten moment , kiedy już nie masz siły ...kiedy płacząc zasypiasz w pracy ...lub autobusie ...kiedy boli Cię wszystko ...kiedy czujesz że jesteś w bagnie i nie wiesz jak ruszyć... i masz wypadek ...nie możesz chodzić ...
i jeszcze wtedy umiera Ktoś kogo Kochasz ...
potem Dzieci sprawiają że Twoje serce pęka ... i jesteś bezsilna ...bo ...nie masz pieniędzy ...
Kiedy Ktoś wykorzystuje ten moment by Ci dołożyć ...
i jest koniec ...
pływasz ...nie chcesz czuć ...nie czujesz ...
sięgnęłaś dna ...tak myślisz...a to wcale dno jeszcze nie było ...było gorzej potem ...
wtedy większość sięga po używki i znieczula się ...

co w tym momencie możesz zrobić ?

zawsze masz conajmniej 2 wyjścia :

poddać się 


lub szukać pomocy i podnieść się 


ja wybrałam drugą opcję ...

Kiedy szukasz pomocy to też możesz się poparzyć. Będą tacy co pomogą bezinteresownie, ale też tacy co będą chcieli wykorzystać Twoją sytuację.
Pamietaj aby płacić innym za czas ...tak jak możesz i potrafisz. Jednak płać, by i Tobie ktoś za pracę płacił.

Wiele razy czułam się jak Syzyf, robiłam tyle rzeczy a nie było efektów. czasem tak wiele pracy, a po kilku tygodniach ktoś mi nie zapłacił. Byłam też po drugiej stronie i pamietam jak upadała spółka i nie miałam z czego zapłacić i co mnie spotkało od strony ludzi. To była inna sytuacja a jednak też to była lekcja.

Jak się podnieść ?

Możesz pójść do prawnika i poprosić o pomoc, ale możesz sam to zrobić również jeśli wiesz jak.
Jak poszłam do Kancelarii i taką pomoc otrzymałam.

1. Pierwszą rzeczą jaką musiałam zrobić było stawienie czoła sobie i PROKRASTYNACJI.

Prokrastynacja to strach przed czymś. Jest wiele jej odmian. Są na tym blogu artykuły o tym i tam zapraszam.

2. Kiedy więc zmierzyłam się ze swoim strachem trzeba było uszykować dokumenty. Zajrzenie do nie otwartych kopert, odebranie listów poleconych i zrobienie porządków w szufladzie było kolejnym krokiem.

3. Wypełnienie wniosku o upadłość. z bólem brzucha ...w toalecie i z miską przy twarzy ....to wyglądało jak jakaś potężna jelitówka ...pisałam wniosek...trzeba było się cofnąć do przeszłości a to nie było łatwe. Za każdym razem coś uwalniałam i było lżej. Dzisiaj robię sobie sama regres żeby naprawić lub zobaczyć co to jest ...

i Tutaj było ciekawie ...

Okazało się, że mam mniej długów niż myślałam że mam ...


do dzisiaj pomogłam napisać innym kikadziesiąt wniosków, lub przygotować dokumenty do kancelarii, i nikt nie wiedział ile ma długów i gdzie ...większość myśli że jest więcej ...ale bywają i tacy którzy mają milionowe długi i twierdzą, że ich nie mają, potrzebują tylko jeszcze 60 tysięcy i sobie poradzą ...tacy są jeszcze daleko przed zmianą ...w bagnie i wcale nie chcą wyjść stamtąd ...

4. wniosek gotowy i opłacony złożony w Sądzie, 30 zł opłaty sądowej i do 6 tygodni czekałam na rozprawę, mogą być jeszcze wezwania do uzupełnienia braków. złożony 31.12.2016
5. 7.04.2017 rozprawa i przesłuchanie. Miałam ogromne szczęście. 2 tygodnie przed rozprawą przepracowałam na poziomie duchowym BRAK SPRAWIEDLIWOŚCI ...miałam takie przekonanie, dotąd przegrywałam wszystko w sądzie. Zobaczyłam gdzie to było i oczyściłam...uwolniło się ...JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ ...
ok 45 minut trwało wszystko, było emocjonalnie, bo mówiłam o tym co ciągle było i bolało ...na koniec Pani Sędzia powiedziała: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA PANI LAURO ...a ja podziękowałam ...bo rano ...kiedy wstałam ...napisałam na fb...że czuję się jakbym do ślubu jechała i zaczynała Nowe Życie ...i tak było ...w pewnym sensie ...
zapadł wyrok ...zostałam UPADŁYM KONSUMENTEM ...

czy byłam w tym momencie IKAREM ? NIE ...choć wiele osób mi pokazało potem, że tak myślą...
tego dnia powiedziałam ŻEGNAM ...KOMORNIKOM

6. Syndyk ...wspaniała kobieta ...konkretna rzetelna i w mega TEamie bo Kierownik biura ZŁOTY CZŁOWIEK ...taki Anioł ...Kiedy Pani Syndyk dawała mi wykład o CZYŚCU i o tym co teraz będzie ...z boku był KToś przy kim czułam się bezpiecznie...podawał wodę i uspokajał ...
w ciągu kilku dni musiałam wydać majątek ...cały ...zrobiłam to ...
7. Monitor ...zostałam wpisana w moje urodziny 19.04.2017 : UPADŁY KONSUMENT ...i mogli się zgłaszać wierzyciele, 30 dni ...bo może o kimś zapomniałam, albo dług był gdzieś sprzedany i nie wiem gdzie jest ...tak bywa przecież ...
8. Konto w banku w opiece Pani Syndyk i zero na koncie ...akurat miałam płatność za mieszkanie ...cholera ...pomogli przyjaciele...
9. Procedury ...pisma z sądu ...było ich około 20 ...listonosz na początku ze strachem pytał czy odbieram bo a sądu , a ja mu na to , że owszem ...bo to tylko informacje ...nie ma złych listów ...nawet z sądu ...
10. Majątek sprzedany. Pani Syndyk odwiedziła mnie w domu. Krótko, nie chciała nawet kawy...
11. Pismo z sądu ...czy przedstawię plan spłaty. Napisałam , że powołując się na artykuł 491 proszę o umorzenie długów bez planu spłaty ...
12. 26.03.2018 termin rozprawy. Tato umarł 5 dni wcześniej ...prosto z pogrzebu jadę...
Przesłuchanie ...spokojnie i bez emocji ...już jestem inna ...nie ma we mnie złości, bezsilności ...jest spokój i miłość ...
Jest też Pani Syndyk ...mówi że współpracowałam.
Sąd wydaje wyrok : ...UPADŁY KONSUMENT BEZ PLANU SPŁATY ...
wychodzę z sali ze łzami w oczach ..choć jeszcze to do mnie nie dociera ...
Pani Syndyk coś mówi do mnie ...potem dzownię do biura i Pytam Pana Dyrektora Biura ...co mówiła Pani Syndyk ...
13. 5.06.2018...dostaję prawomocny wyrok ...

i co dalej ...
w przyszłym tygodniu odbieram dokumenty od Syndyka ...i NOWE ŻYCIE ...

Wstaję ...jak Feniks z popiołów ...każdego dnia ...

Muszę się nauczyć żyć od nowa...

Wiele razy myślałam jak to będzie ...

Pisze się piękna książka ...kolejna ...o mojej drodze ...to Inspiracja dla Was ale terapia dla mnie ...ogromna...
Upadły Konsument w Polsce ...to tak często oceniany przez innych IKAR, ...
a ja mam odwagę o tym o tym pisać ....TO NIE PRAWDA ....

Przeszłam długą drogę ...nie tylko prawną ...duchową i inne...i nadal jestem w drodze...
wiele razy doświadczyłam upkorzenia od innych ...
zaproszono mnie kiedyś na Dużą Scenę jako mówcę a potem ta sama osoba napisała mi w messengerze "że to była luźna propozycja i że niepotrzebnie mówiłam innym o tym bo się wstydził kiedy pytali czy to prawda że będę występować na tym wydarzeniu"
Byli tacy co proponowali mi pracę i nie zapłacili za nią, bo nie miałam umowy ...
Byli tacy  co wciągli mnie do mlm obiecując złote góry ...ale po czasie zobaczyłam  ze to ich góry mają być złote ...
Byli tacy co mi pomogli a potem żądali zwrotu , a kiedy pomagali mówili spokojnie, kiedy bedziesz mogła, rozumiem , ....a ja przez tyle lat nie mogłam ...dawałam radę przetrwać z dzieckiem ...straszyli mnie prawnikami ...policją ...ech ...
Byli też i tacy którzy zawsze byli przy mnie...nie byliśmy nigdy głodni z Guzikiem, którzy zadbali o ubrania dla nas, zapłacili mieszkanie, pomogli ze wszystkim ...i ONI są ...blisko ...i sprawdzili się jako PRZYJACIELE...

Za każdego człowieka na mojej drodze jestem wdzięczna.
Nawet za tych co grozili i sprawiali ból ...bo przecież nie potrafili inaczej.

dzisiaj podnoszę głowę ...planuję biznes ...i dotacje ...i wstaję...

Odkryłam kim jestem i jaki jest cel mojej Duszy ...jest ich kilka nawet ...

i wiem, że tym co mi pomogli oddam to z nawiązką, kiedy wyłączyłam system przetrwania i włączyłam
DOBRY CZAS NA ZARABIANIE

Przyjaciele nie chcą nic ode mnie ...tak ...są tacy ludzie ...i nie są milionerami ...i to dzięki NIm nie mieszkałam w DOMU Samotnej Matki czy gdzieś indziej ...tylko Guzik miał i ma swój pokój i mieszkamy jak ludzie ...

Mój Mecenas powiedział kiedyś, że "stołek musi mieć 3 nogi by stać " i taki mam plan ...dywersyfikacja zarobków ...conajmniej 3 źródła...

Upadłość to PROCES ZMIANY ...w sferze finansowej, ale i w psychice i ekonomii...bo trzeba zacząć żyć ...wyłaczyć przetrwanie ...

jestem na początku NOWEJ DROGI ...

Pomagam innym, którzy upadli ...
Pomagam wstać ze swoich bagien...
nie leżcie tam ...tylko czas na zmiany ...
i wszystko zależy tylko od Ciebie ...

Piszę książkę o upadłości i o tym jak czas w Polsce zmienić myślenie.
Za granicą Państwo robi wszystko aby pomóc człowiekowi wstać, bo jak wstanie po upadłości to zacznie pracować i płacić podatki. U nas to nie funkcjonuje. U nas obwinia się i przeciąga proces...a w tym czasie taki człowiek nie zarabia, bo wszystko powyżej najniższej krajowej zabiera Państwo ...więc jak żyć w tym czasie ???

Gdybym nie miała przyjaciół ...nawet nie chcę myśleć co by było ...
Gdyby nie te 153 wystąpienia do dzisiaj...te wieczorki autorskie, te warsztaty ...
Ileż razy prowadziłam je za darmo w Domach Samotnej Matki, w więzieniach, w Domach Dziecka ...i w innych miejscach ...bo skoro nie mogłam zarabiać i pracowac jak obywatel ...to chociaż innym pomogłam ...znaleźć SENS ŻYCIA  ...znaleźć nadzieję ...

UPADŁY KONSUMENT to nie IKAR, nie SYZYF, nie ....

to CZŁOWIEK , KTÓRY PRZESZEDŁ SKALISTĄ DROGĘ I DOSZEDŁ NA SZCZYT ...A TERAZ MUSI Z NIEGO ZEJŚĆ I ZACZĄĆ ŻYĆ ...

JEST SILNY O SWOJE DOŚWIADCZENIA ...I TO JEGO MOC ...


pisz jeśli potrzebujesz pomocy
wspołpracuję z świetną kancelarią
Restukturyzacje FIRM, Upadłości, ale i najwięcej upadłości konsumenckich w Polsce przeprowadzonych ...
Mam też w swoim zasięgu psychologów i ekonomistów ...pomogą Ci uporać się z życiem i zacząć od nowa ...

NIE MA TAKIEGO BAGNA Z KTÓREGO NIE DA SIĘ WYJŚĆ to tytuł mojej książki, ale też to coś więcej ...


wiem to z własnego doświadczenia ...


teraz nie tylko ruszam z nowymi projektami, ale też załatwiam stare sprawy ...sądowe również ...to bardzo ważne by sprawiedliwość była ...
Doprowadzam wszystko do końca ...
i stworzę OŚRODEK ŚWIADOMEGO ŻYCIA ...w którym będę mogła pomagać jeszcze bardziej...

i nikomu nie pozwalam się wykorzystywać ...

a asertywność mi w tym pomaga...

i moja miękka kobiecość ...cudna i wrażliwa ...którą odkryłam ...

MOC ...jest moja ...nie SIŁA ...

życie jest kolorowe jak motyle ...nie czarno-białe...


THE WAY AHEAD ...












niedziela, 20 maja 2018

ODPOWEDZIALNOŚĆ I ZMIANY ...duchowość bez tajemnic ...samoświadomość

Zmiany ...zmiany ... zmiany ...

i tak każdego dnia ...
jedyne co jest pewne to to że będą ...

przyzwyczaiłam się do tego ...

dzisiaj będzie o porządkach i zazdrości ...i duchowości mojej ...której uczę ...

Najczęściej zadawane pytania przez Was :

Od czego zacząć ?
Jak zobaczyć potrzeby i jak wprowadzić zmiany ?
Jak długo to potrwa ?
Czy dam radę ?

Uczę świadomego życia. Nie jestem wróżką, czarwonicą ani nikim takim. Rozmawiam z Bogiem, ale to może każdy tylko nie każdy robi. Jeśli potrafisz znaleźć czas dla siebie...pobyć w ciszy ...posłuchać ...zapytać ...być wdzięcznym ...to nie trzeba nic więcej ...żadnych cudownych umiejętności ...

Świadome Życie ...Duchowość ...to dobre, uczciwe życie ...wspierające innych ...dbające o siebie w tym wszystkim , to miłość i wdzięczność, to radość i spokój ...to pokora i cierpliwość i pokój ...

to proste i nieskomplikowane ...

Jak zacząć ?


Od porządków ...
tych w sobie i tych na zewnątrz ...
te w sobie są najważniejsze ...
Kiedy je zrobisz ...na zewnatrz będzie się działo ...
Już nie będzie bałaganu w szafie , komodzie, strychu czy w garażu ...
Już nie będzie zużytych opakowań w łazience  i dookoła pełno tzw. " przydasi" .

Kiedy świadomie podejdziesz do tematu ...zaczniesz sprzatać od razu ...
Kolejność jest nie istotna ...u każdego jest inaczej ...
Kiedy sprzatasz swoją przestrzeń dzieją się rzeczy niesamowite. 
Czytam listy od Was ...odkrywacie tak wiele w sobie ...po prostu sprzatając dom ...czyli swoją przestrzeń ...

I tutaj moja podpowiedź :

Nie staraj się od razu posprzatać wszystkiego ...chyba że mieszkasz w jednym pokoju ...choć i tutaj też jest potrzebny czas. Sprzataj uważnie i obserwuj co się zadzieje ...

rozpocznij od najmniejszego pomieszczenia w Twoim domu ...może to być łazienka...skrytka...korytarzyk ...

pozbądź się wszystkiego co nie potrzebne, nie naprawione, i wszelkich " przydasi"
umyj szafki i poukładaj wszystko od nowa...inaczej ...
obserwuj co się w Tobie zadzieje...

każdego dnia kolejne pomieszczenie ...czasem jak masz mało czasu ...to chociaż jedna szafka w kuchni ...jedna półka...
kiedy nie zaplanujesz zbyt wiele a uda Ci się , to będziesz zadowolony ...kiedy zaplanujesz dużo a nie zdążysz...obojętnie z jakiego powodu, goście, praca, film, to będziesz smutny i zły na siebie ...

zobacz ...jak często dajesz sobie zadania...jak planujesz swoje życie ???

podobnie bardzo planujesz wszystko inne...

kiedy sprzątasz bez planu ...bez planu wydajesz...

skąd wiem ? 
zawsze piszę o sobie ...sprawdziłam ...i to działa...

każdego dnia coś posprzątaj ...nie zostawiaj wszystkiego na jeden dzień ...bo to nie o to chodzi...

porządki na zewnątrz to porządki w Tobie...

poznaję wielu ludzi ...bywam u nich w domach ...

niektórzy mają piękną przestrzeń ...mało drobiazgów...
inni kochają bibeloty ...
jeszcze inni kochają i zbierają obrazy i książki ...
i nie zawsze je czytają ...i tak bywa...
bywają też tacy, co mają dom jak z bajki ...piękny ogród ...przycięte rośliny ...widać jak bardzo Ktoś dba o to ....tylo to jest na zewnątrz ...

z drugiej strony domu chaos...strych zawalony , garaż ...nie idzie wejść ...do czego innego służy ...

i zobacz ...gdzie tak masz w swoim życiu ???

Gdzie przywaliłeś energię śmieciami , przydasiami, pasjami nie zrealizowanymi, bo jeszcze kiedyś to zrobię i sięgnę wyżyn ????

ile masz w domu herbatek odchudzających ??? 
jaki sprzęt ? bieżnia, rower, siłownia , sanuna ???? korzystasz ???? czy tylko stoi ???
a Ty ciagle marzysz ...i łudzisz się że samo się wydarzy ???

najważniejsze jest ROZPOZNANIE 


Jak zobaczysz co sobie robisz ...to tak jak u lekarza ...wiadomo na co pacjent choruje ...

potem leczenie...

i najważniejsza informacja :

MASZ WSZYSTKO W SOBIE 

Kiedy zaczniesz sprzątać swoją przestrzeń ...bądź uważny ...obserwuj ...dużo będzie się działo z Tobą ....

tutaj czasami potrzebny jest przewodnik...jakiś czas ...
też jednak nie wszyscy go potrzebują...

Kiedy zaczniesz rozmawiać z Szefem, obojętnie jak Go nazywasz : Stwórcą, Bogiem, Duchem Świętym, Wyższym Ja, Źródłem ...czy jeszcze inaczej ...kiedy zaczniesz słuchać a nie tylko mówić ...choć prosić i dziękować zawsze trzeba ...
to usłyszysz ...

tak samo jak kiedy chcesz wiedzieć Kto jest Kim dla Ciebie ...zapytaj ...i poczekaj na odpowiedź ...

możesz czytać w chmurach...albo spotykać zwierzęta w lesie, albo znajdziesz odpowiedź w przyrodzie wokół albo w ptaszku który na balkon przyleciał ...

Tylko bądź uważny ...

kiedy gonisz, wtedy też uciekasz ...i nie zobaczysz i nie usłyszysz nic ...
to jak słuchać Walca Czajkowskiego kiedy pędzisz w metrze ...zatrzymaj się ...odpocznij ...posłuchaj ...
...
...
to tylko mały skrawek...będę pisać więcej ...o duchowości bez tajemnic...
bo jak ktoś Ci mówi , że wie...a nie powie ...to nie wie ...
jesli to jest dla Ciebie to Ty masz to rozpoznać i zobaczyć ...

i teraz o ZAZDROŚCI 

Czym się różni plotka od faktu ???

Plotka jest wtedy, kiedy ktoś mi powiedział że coś tam, a ja jeszcze coś swojego do tego dołożę i puszczam dalej ...ze swoim przekazem...oceną...
Fakt jest wtedy, kiedy sama widziałam i wiem. 

Jest różnica ...

co ma to wspólnego z zazdrością ?
wiele...

w ostatnich dniach podczas Targów sporo doświadczyłam ...więc fakty ...

poznaję człowieka...jest na stoisku więc pewnie twórca ...nic nie mówi o tym co robi, tylko o tym jak go inni ludzie oszukują i jak są złodziejami, jak proponowali mu kupno statuetki a On Bohater odmówił ...
pytam Go po co mi o tym mówi ...nie umie odpowiedzieć ...
pytam go o tówrczość ...odpowiada potem ...
zadziwony jest że ja nie chcę tego słuchać ...że ide dalej ...
kiedy wracam on dalej to samo ...
pokazuje mi okładki swoich płyt i znowu ten sam temat jakiegoś człowieka...

mówię mu : mogę Ci pomóc ...

nie usłyszał ...

to idę dalej ...
spotykam inną osobę, skromną, cichą , obserwuję Ją od 2 dni ...pytam o twórczość...wyciąga dwie swoje ksiązki, pisze dedykację i opowiada o nich ...daje przepis jak je czytać ...w jakiej kolejności ...opowiada z pasją ...
i te książki przeczytam ...z miłością ...

miałam mieć wykład ...nic nie jest zorganizowane, chaos, wiedziałam że tak będzie w niektórych aspektach ...przyszła znajoma, poszłyśmy na obiad i to był bardzo miło spędzony czas, ...podczas nakładania obiadu poznałam człowieka, rozmowa...zjadł z nami , wiem z czym się boryka, dałam do siebie kontakt, odezwie się...
nie ma wykładu, bo nie ma sali ...
za to sa zdjęcia co chwilę ...odmawiam, zdziwienie...tak odmiawiam...mówię wystarczy ...stanowczo i ....tak jak kiedyś nie umiałam ...to była moja praca ...ogromna wdzięczność za to że mogłam zobaczyć ...potrafię...czyli wszystko jest tak jak ma być ...
potarfię nie obrażając nikogo ...
obserwuje dalej ...
telewizja, media...
 już nie zależy mi na tym ...
widze komu zależy ...z jakich powodów ...
spokój ...

nie mam oczekiwań ...

i tak samo we wszystkim ...

kiedy w relacji pozbędziesz się oczekiwań zostaje czysta miłość ...bezwarunkowa...można tak kochać...

bo miłość to dawanie ...zależy od języka relacji ...moim jest czas i pomoc...przestałam kupować ...przestałam dawać prezenty ...odebrałam lekcje ...

słowa ...piszę też o tym co czuję ...czasami sa to obrazy, zdjęcia piękna które dostrzegam ...
i czułość ...daję ją sobie i dzieciom ...czasami i innym ludziom, choćby Ich przytulając...bo w ten sposób daję sobie również ...

Popatrz ...ile razy jakich języków relacji używasz ?

  • czas
  • pomoc
  • prezenty
  • słowa
  • czułość 
czy nie jest tak, że kiedy opowiadasz o kimś opowiadasz o sobie ???
i kiedy tak jest ?
bo oczywiście , że nie zawsze...

Za każdym razem kiedy schodzisz świadomie w niskie wibracje, czyli smutek, ból, cierpienie, poczucie winy, niskie poczucie wartości, sobie odbierasz...

Odbierasz sobie miłość, wdzięczność, radość i spokój ...

To po co to robisz ???

Kiedy coś Cię irytuje w innych , to zobacz ile tego w Tobie ...
Gdzie jest ten balans, harmonia, równowaga ???
Jak daleko od tego Jesteś ???

3 lata znam Kogoś...różne fazy miała ta znajomość. Były tygodnie ciszy i dni radości i wspólnej zabawy, były rozmowy i ucinane odkładaniem telefonu.... monologi ...były ataki i łzy ...było wiele... dzisiaj jest spokój i pokój ...umiemy rozmawiać ze sobą ...zwyczajnie...zrozumieć...nie upieramy się przy swoim...jedno i drugie szuka kompromisu..ale też i nie zawsze...czasami przyznajemy sobie rację...a czasem przyznajemy się do błędów ...

przyszedł w moim życiu czas, kiedy przestałam uciekać ...obwiniać, szukać kto mnie oszukał, krzyczeć i czuć bezsilność ...

czuję bezwarunkową miłość ...

do siebie 
i do ludzi ...

ten stan trudno opisać jak jest cudowny ...ale to możliwe...

i udało mi się przy tym uziemiać siebie...nie fruwać ...
materia jest bardzo potrzebna, więc i o nią dbam...

Każdego dnia biorę odpowiedzialność za swoje życie. 

Nie powiem Ci jak długo to będzie u Ciebie ...u każdego jest inaczej ...każdy z nas jest inny.

Kiedy jednak zrozumiesz, że nie sam cel jest najważniejszy a droga do niego to każdy dzień bedzie cudowny ...bo to kolejny dzień zmiany

Każda zmiana to kolejne odkrycie ...to przygoda, to dobre życie ...

KAŻDEGO DNIA LEPSZA NIŻ WCZORAJ ...

to możliwe ...

spróbuj ...
świadome życie to piękna droga ...

Duchowość to odkrywanie siebie i doskonalenie...każdego dnia ...

Wczoraj spontanicznie pomogłam Komuś...w tym samym momencie dostałam propozycję wystąpienia w Wiedniu ...
taka OBFITOŚĆ na każdym kroku ...i wymiana ...

Piękna kreacja myśli ...
Inni powiedzą KARMA ...

nie ma to znaczenia jak to nazwiesz 

DOBRO WRACA ...bezinteresowne dobro ...

Życzę dzisiaj Tobie ...wielu zmian...i pięknych transformacji ...

i bądź gotowy ...


do zmiany ...


każdego dnia więcej miłości ...wypełniam siebie po koniuszki palców ...cudowny czas ...












niedziela, 1 kwietnia 2018

Odrodzenie ...Chrystus ... co ma wspólnego z RODEM ?

o relacjach ...będzie ...

2 tygodnie temu napisałam piękny post o miłości bezwarunkowej ...i tuż przy końcu ...usunął mi się ...
pomyślałam, że pewnie napiszę lepszy ...
a może od innej strony popatrzę ?


i kilka dni później
Tato umarł ...

...
cisza w telefonie ...

poczekałam chwilę ...i poczta głosowa ...i Tato mówi, żeby zostawić wiadomość ...

Guzik na to : Mamo, Dziadek żyje ...tylko w innym wymiarze ...
Tak Synku ...w innym ...i teraz jest z nami ...tutaj ...kiedy tylko o Nim pomyślimy ...

albo zadzownimy ...żeby Go usłyszeć w poczcie głosowej ...choć i ta za kilka dni przestanie działać, jak wyłączą numer ...

Tatusiu ...
 ...nie umiem usunąć Jego numeru jeszcze ...

różnie bywało ...
Ostatnie dwa lata rozmawialiśmy i widywaliśmy się kiedy to było możliwe ...

...
Nie można było częściej ...
Dzwoniłam często ...lubiłam Jego głos usłyszeć ...choć ostatnimi czasy coraz bardziej był zmęczony ...potem już nie odbierał ...ręce odmówiły posłuszeństwa ...dłonie ...
Ostatnie dni były i dla mnie wyjatkowe ...
21.03....poszedł do Domu Ojca ...i już Go nie boli ...
cierpiał strasznie ostatnie 2 lata ...

Co ma wspólnego Tato z miłością bezwarunkową ?
ma ...bardzo wiele...

3 tygodnie temu ...kiedy ostatni raz Go widziałam i przytuliłam ...kiedy rozmawialiśmy ...kiedy Go pożegnałam ...bo czułam że widzimy się po raz ostatni ...tego dnia zobaczyłam coś co mną targnęło głęboko ...

Moją Mamę ...Która sama ledwo się poruszając dbała o Tatę...jak sadzała Go na łóżku i na przeciwko Niego usiadła trzymając Go by nie spadł ...jak patrzyła Mu w oczy ...głęboko ...i z ogromną miłością ...bezwarunkową ...

tylko my wiemy jak czasem było ...ale to już nie ma znaczenia ...
bo trzeba wybaczać ...choć ja już wiem, że nie trzeba i tego robić kiedy żyjesz świadomie ...
Teraz Tato jest u Boga ...a my tutaj ...

Miłość bezwarunkowa ...kiedy kochasz pomimo wszystko ...
Tylko tak wielu ją myli z oddaniem i posłuszeństwem wręcz ...z poświęceniem ...
A to nie to samo ...

Zostawaim temat mojego Taty ... niech mu tam będzie dobrze gdzie jest ...

a teraz my ...i nasza wędrówka Duszy i

Wybraliśmy sobie Tych Rodziców i to miejsce w którym się urodziliśmy ...zanim nasza Dusza tutaj zeszła ...umówiliśmy się na wszystko ...
Rodzice ..Dziadkowie ...to nasi pierwsi nauczyciele ...wsparcie Rodu to ogromna moc ...

Pomyślałeś kiedyś czego Cię uczą ?

Potem uczą nas nasze dzieci ...To One sobie nas wybrały , ale my zgodziliśmy się na to ...więc to jest zawsze umowa dwustronna ...

Popatrz ...czego One Ciebie uczą ???
Ja mam 4 nauczycieli ...i wiele solidnych lekcji ...za sobą ...
Im bardziej żyję świadomie tym więcej widzę, że coraz częściej to ich lekcje ...ja odrobiłam swoje, jeśli tak można powiedzieć ...

Jesteśmy tutaj by być szczęśliwi ...cieszyć się życiem ...
Nie po to aby cierpieć i się umartwiać ...aby rozpaczać nad tym co było ...bo nic zmienić i tak nie możemy ...

Każda Dusza ma swój cel ...a nawet cele poboczne, aby osiągnąć właściwy ...
Ważne czy chcesz go poznać i iść w tą stronę ...to tylko Twój wybór ...
możesz ciągle doświadczać i to będą coraz trudniejsze lekcje ...masz wolną wolę ...

W ostatnich dniach jestem bardzo mocno w sobie ...
Oglądam siebie od środka ...można tak ...robię porządki serca ...tak to nazywam ..
i obserwuję swoje reakcje ...
na nowe bodźce ...

wiem że nie ma przypadków w tym kogo spotykam ...

wiem, że w każdym spotkanym człowieku jest podpowiedź ...tylko ja już potrafię czytać ...i nie potrzebuję być jasnowidzem ...po prostu widzę ...to co zawsze było a nie widziałam ...

dlaczego tak jest ?
bo odpadają warstwy ...jedna po drugiej ...i kolejna ...i jeszcze jedna ...jak w cebuli ...

zostaję ja i Bóg ...

wtedy dzieje się to czego nie potarfię opisać słowami ...to jest taki spokój jak latem ...na tafli jeziora ...kiedy nawet ważki pochowane są w trawie ...
albo jak niebo bez chmurek ...błękitne ...
albo jak widok na szczycie ...kiedy widzisz że góry nie drgną ...bo nie mogą ...swoją wielkością ...i łzy po policzkach lecą ...

to jest jak Walc Kwiatów Czajkowskiego ...słuchany w łóżku do snu ...kiedy kołysze Cię ukochana melodia ...jakby na chmurce ...i nie chcesz nic ...tylko być ...
tylko być w tym ...

i wtedy możesz usłyszeć ...
"idź ...idź i nauczaj ...

pokazuj swoim życiem Boga ...miłość i dobroć ...uczciwość ...

pokazuj że można ...

Ucz świadomego życia ...

Naucz Ludzi kochać ...bezwarunkowo ...bez oczekiwań ...wolność w pełnym tego słowa znaczeniu ...

Naucz nie przejmować się tym co powiedzą inni ...odrzucić iluzje ...żeby mogli być wolni ...

pozwól siebie kochać ..."

Tak ...poczułam to ...bardzo ...

Zrozumiałam ciężar doświadczeń i sens mojego życia ...

Bo kiedy życie ma sens ...to chcesz żyć ...coraz lepiej każdego dnia...

a przecież moje życie 3 lata temu straciło sens ...kilka razy ...

Jednynym sensem był Mały Synek ...i to On mnie tutaj zatrzymał ...po śpiączce ...po wypadku ...

To jest mój Mały Wielki Mistrz ...bo pokazał mi nie raz, że mam dbać o siebie najpierw ...a nie o niego ...tak jak kiedyś to robiłam dbając o Mężów i starszych Synów ...

Popatrzyłam jak mi było ciężko przez iluzje które dostałam ...
Zabobony i tradycje ...choć tych pierwszych od dawna się brzydziłam ...

Zobaczyłam w ostatnich dniach bardzo ...jak jestem już znowu ze swoją mocą ...jak nie ulegam ...

Zobaczyłam jakie przekonania sobie sama nałożyłam w związku z rodziną ...i jak bardzo one się rozpuściły ...
Popatrzyłam w moje lustra ...
Co jeszcze mogę poprawić i udoskonalić w sobie by być jeszcze lepszym człowiekim ?

Od Mamy dostałam pracę z relacjami ...i jeszcze ciągle coś tam chaczy ...rozpuszczam to w miłości ...
Od Taty dostajemy rzeczy materialne , pieniądze i seks ...czyli ziemskie rzeczy ...coś potężnego się uwolniło ...czuję płynącą obfitość ...

To wszystko się zbiegło z moją ostatnią sprawą w Sądzie ...nie ma przypadków...szczęśliwy finał ...

Wiele sobie zakotwiczyłam sama na ten czas ...
Puściło ...
Odpada codziennie coś ...

Przestałam odcinać ludzi ...uwolniłam znajomych na fb ...tych co chciałam by mnie nie niepokoili ...bo poczułam , że i na Nich mam spokój ...jest tak jak ma być ...już nie potrzebuję nikogo odcinać bo przestał strach rządzić moim życiem ...

Świdomie wybieram ...
wybaczyłam wszystko wszystkim ...

kiedy dzisiaj czytałam zyczenia na fb uśmiechałam się kiedy tzw. katolicy pisali, że życzą Wesołych Świąt znajomym i wrogom także ...
ech ludzie ...jeśli macie wrogów ...to się boicie ...

tylko wybaczenie może Was uzdrowić ...

Jeśli nie pomyślałeś o bracie, siostrze ...żeby zaprosić ich do wspólnego stołu...to ...ech ....no cóż ...i to puszczam ...bo dużo zobaczyłam ostatnio ...
był nawet ksiądz, który krzyczał podczas mszy na młodzież , że nie poszli do spowiedzi i komuni ...nie mówiąc o tym co zrobił poźniej ...

Widzę ....ocena jest potrzebna by reagować na fakty ....i zobacz co jest Twoje ...a co nie ? tylko popatrz i postaraj się zauważyć ...proszę...

Wielkanoc ...odrodzenie ...nowe życie ...

Jezus zszedł na Ziemię, aby pokazać światu że można żyć w prawdzie ...i tego nauczał ...

Pokazał, że Stary Testament zawiera wiele rzeczy któruch już nie należy stosować ...choć " oko za oko " ...lub  " niebo i piekło " ...
W Nowym Testamencie jest " nadstaw drugi policzek " ...itd...

Nie uważam się za wybitnego znawcę ...ale od wielu lat czytam Pismo Święte ...

I gdyby wszyscy zastosowali List do Koryntian ...Ziemia byłaby cudownym miejcem ...rajem...jest prosty sposób na to ...

I jestem idealistką ...bo marzę o tym ...
lecz wiem, że to możliwe ...kiedy stworzysz taki piękny dom w sobie....w swoim sercu ...i tak żyjesz...i to jest zaraźliwe ...jak grypa...
i można żyć uczciwe i w prawdzie ...
i kochać ...

od kiedy kocham siebie ...kocham wszystko wokół ...i zmieniam to co mogę ...siebie ...i pomagam w tym innym ludziom ...
nie wszystkim ..bo i na to potrzebna jest gotowość ...

nie zmieniajmy innych ...możemy ich tylko inspirować swoim przykładem...

i taka myśl przyszła ...

Chrystus ...Oświecony ...

czy gdyby żył w naszych czasach powstało by Trzecie Pismo Święte ??????

Myślę, że powinno ...bo ludzie jednak potrzebują reguł ...a Chrystus żyje ..w każdym z nas ...



ja kocham moją wolność ...


pozdrawiam Was świątecznie ...z mojego domu ...

piszę swoją książkę ...o miłości ...

bo bez niej nic nie istnieje ...


  a to z miłością zrobione pisanki ...robiliśmy wspólnie...ja i mój Synek ...
Jajko to taki symbol nowego życia ...

Odrodziłam się ...










czwartek, 15 marca 2018

rozwój osobisty po polsku ....i dramaty wielu rodzin ...

Wpis dla Tych co jeżdżą na szkolenia
Chcą być trenerami ...mówcami ...itd...coachami....
Dla tych co je prowadzą i biorą za to ogromną kasę i wywracają ludziom życie do góry nogami ...

Bierzcie odpowiedzialność za własne Życie !!!
I za życie innych i ich rodzin i to czego uczycie !!!

Najpierw te pieprzone spicze gdzie ludziom sprzedaje się ze sceny podnosząc sztucznie energię ....już mam dosyć bycia cicho ...dosyć ...tam nie powinno być takiej sprzedaży...tylko na stoiskach ...na spokojnie ...

A potem szkolenia za ogromne pieniądze...bo to podnosi wartość tego kto szkoli ... I pranie mózgu przez kilka dni ..non stop ...I wiem co piszę ...
I mam gdzieś co sobie ktoś pomyśli...
Bo szkoda mi ludzi ...
Jak trudno potem pomóc kiedy ludzie wpadają w długi bo biorą kredyty wierząc że coś się w ich życiu zmieni ....I to obiecane mają że diametralnie...
Jak trudno pomóc kiedy tyle kobiet chce być KOBIETAMI BIZNESU I SUKCESU ...I kurwa chcą cały dzień chodzić w szpilkach ...
Depcząc po dzieciach swoich ...
Po Partnerach ...kochających...
Po innych ludziach ...

Kiedy rozsypują im się związki ...bo kto normalny to wytrzyma ?
Kiedy wracają po szkoleniu a tu pustka ...chaos ...
I wszystko nie takie jak tam obiecywali ...
Nie taki samochód jak "nauczycielki bizneswomen" ...I kupują na kredyt ...taki lub podobny
..I....długi rosną....
Dzieci płaczą bo nie mają mamy ciepłej i puchatej w domu ...tylko sucz-bizneswomen ...
A mąż...partner ...dupa wołowa bo gotuje ...pierze i sprząta....A nie zarabia milionów...
A On jest ciepły i cudny ...rzadko jest tak że ludzie zarabiają po tyle samo ...ważne by siebie szanować...

Kurwa ...
Wybaczcie .

Kurwa nie mogę na to patrzeć ...

Albo inna ....singielka jak jej koleżanki...
Wyemancypowana ....

Pytam po co ???
Po co sobie to robicie????
Gdzie etyka Nauczyciela i Trenera ...aby po pierwsze pilnować procesów i nie szkodzić
...jak już pracujesz z podświadomością...to rób to dobrze...

Ech ...
Przykro patrzeć na te SILNE KOBIETY
....robiące krzywdę po pierwsze sobie ...
Po drugie swoim bliskim ...
I dzieciom ukochanym ..

PROSZĘ ...
PROSZĘ O ZATRZYMANIE ...
O ROZWAGĘ ...

W spokoju i ciszy więcej można zrobić dobrego ...

I dzisiaj musiałam napisać tak mocno ...wybaczcie ...
Ale już nie mogę patrzeć i nic nie robić

...
Kiedy KRZYWDA się dzieje dzieciom ...

PROSZĘ O opamiętanie...

Kobietą być to piękne i wyjątkowe...mamy MOC cudowną ....Ale Siła ...to nie nasze ...
Zostawmy to mężczyznom ...
My jesteśmy kapłankami domu i niech tak zostanie ...
Możemy być bizneswomen i to też jest potrzebne i ważne ...Ale róbmy to jak kobiety z pozycji miłość i dobroci ...nie siły...
Można tak ...
Znam wiele mądrych kobiet które prowadzą biznesy
...I są w domu cudowne ...
I można to pogodzić
...
Szanując innych i siebie ...

PROSZĘ aby trenerzy Rozwoju Osobistego....opamiętali się...
Bardzo Was proszę o ETYKĘ ...

I nie chcę pisać nazwisk ...Ale zacznę..
I to całkiem niedługo ...
Nie boję się nikogo ...

Uczcie miłość I i dobroci ...wyznaczania celów i ich realizacji...zamiast robić chaos i rozbijać rodziny ....

Tyle mam w temacie.

sobota, 6 stycznia 2018

odzyskać siebie ...to poczatek drogi ...a potem odważnie iść dalej ...

Pamiętajcie o tym ...
Wczoraj minęły 3 lata od śmierci mojej Miłości.
Zamroziłam siebie bardzo ...bo nie czucie było najlepszym ...Tak wtedy myślałam ...sposobem aby nie czuć bólu ...smutku i tęsknoty ...
Na tamten czas nie można było inaczej ...
Po pół roku ...zamroziłam je jeszcze bardziej ...
Moje życie sięgnęło przysłowiowego dna ...
Nie było dnia bym nie dostawała lekcji...
Nie mogłam spać ...
Nie miałam siły żyć ...
Był przy mnie wtedy malutki chłopczyk i kilkoro przyjaciół ...sprawdzonych ...wiele lat się znaliśmy ...
Wielu uciekło i nie chciało pomóc ...bo pewnie nie wiedzieli jak ...
Szukałam czegoś co sprawi że zapragnę znowu żyć ...szukałam stabilności i bezpieczeństwa ...
Wiedziałam że stabilny fundament mogę zbudować sama ...I tylko w sobie ...bo tam bedzie pewny ...
Pojawiali się Panowie którzy chcieli otoczyć opieką mnie i moje Dziecko...tylko moje serce było zamrożone ...I szukałam swojej pełni ...nie chciałam by ktoś był moim uzupełnieniem ...
Tak wtedy myślałam ...I na tamten czas też to było dobre i potrzebne ...
Wydałam książkę i spotkania z ludźmi były dla mnie cudownym doświadczeniem ...zobaczyłam że mogę pomagać ...tu poczułam się potrzebna ...
To było moje koło ratunkowe ...
Zawsze kiedy było mi ciężko chodziłam do szpitala albo w inne miejsca ...czytać bajki dzieciom ...albo po prostu być
...A czasem słuchać w Domu Seniora ...tam nauczyłam się słuchać ...nie tylko mówić ...
I tyle mądrości jest w starszych ludziach ...
Widziałam jednak że to za mało ...
Brakowało w moim życiu miłości ...
Zamrożone serce ...sprawiało że traciłam wolę życia ...
Napisałam kolejną książkę ...
Nawet napisałam do Grażynki kiedy wysłałyśmy ją do drukarni ...że teraz mogę odejść ...bo wszystko mam załatwione ...
I następnego dnia spadł mi szlaban na głowę ...I OIOM ...I SZŁAM DO ŚWIATŁA ...
Tylko ciekawość i myśl o Guziku sprawiły że wróciłam ...
Straciłam wolę życia ...
Potem 3 tygodnie później kolejny wypadek pod Skierniewicami ...I znowu przeżyłam ...choć głowa oberwała kolejny raz ...
Doszedł kręgosłup ...
Od zawsze interesowała mnie holistyka...
Zaczęłam szukać ...
Ciągle brakowało woli życia ...
Do tego prokrastynacja rządziła moim życiem ...czyli strach i lęki ...
Pokazywali mi to inni ludzie ...nieświadomie...widziałam ją u nich...I zdałam sobie sprawę jaki rodzaj prokrastynacji i ja mam ...
Każdego dnia rozpoznawałam swoje lęki i pokonywałam strach ...odzyskiwałam siebie ...
Zaczęłam się rozmrażać ...
Wzięłam znowu odpowiedzialność za własne życie ...
Wyrzuciłam sama siebie z mojej strefy komfortu ...2 miesiace byliśmy bezdomni ...
Poznałam jak to jest ...
Mimo że byliśmy w wielu domach ...cudownie ugoszczeni ...I ogromnie jestem wdzięczna za wszystko ...to mimo tego poczułam to ...czego miałam doświadczyć...
Już wcześniej podjęłam decyzję o wyprowadzce pod Warszawę...żeby uporządkować swoje sprawy finansowe ...
I tutaj wróciła równowaga ...
I za kilka tygodni finisz i wolność ...
I będę mogła zacząć normalnie żyć ...W sensie otworzyć firmę ...
Mimo to już od ponad roku żyję spokojnie ...
Od 2 lat odzyskałam wsparcie Przodków ...które jest bardzo ważne i to samo nie przyszło ...to moja praca nad zmianą ...
Tego nie nauczy Cię nikt kto nie ma kontaktu ze Źródłem ...tego nie da się załatwić Czarodziejką różdżką ani treningiem z Coachem ...nawet bardzo dobrym ...
Psychologia bez Duchowości nie sprawi że staniesz się lepszym Człowiekiem ...potrzebujesz do tego WIARY ... I do tego nie potrzebujesz żadnej religii...
Nie potrzebujesz rytuałów ani zasad narzuconych przez innych ...
Bóg sam wystarczy ...
Twoja wiara to że istnieje coś większego co kieruje naszym życiem ...
Coś co słucha naszych myśli ...I one się materializują ...
To Coś jest w Tobie ...to Twoja MOC ...
I tylko jej potrzebujesz aby życie było cudownym Rajem ...
Kiedy się modlisz ...kreujesz .
.prosisz ...módl się mądrze...
Nie obwiniaj się za nic ...
Nie karaj i nie zaniżaj swojej wartości ...
Bóg nie chce tego od Ciebie ...
Bóg jest Miłością ...pamiętaj o tym ...
Dbaj o innych jak dbasz o siebie ..
A o siebie tak bardzo jak chcesz by o Ciebie dbano ...
Owszem i prawa fizyki kwantowej i energie ...też pomogły mi to rozpoznać ...I to się nie wyklucza ...
Dla mnie to wszystko to to samo ...
Bo można snuć teorie ...tylko po co?
Dlatego ja piszę o sobie ...
Kiedy poczułam MOC ...wszystko stało się łatwiejsze ...I poczułam ogromną miłość ...I tak zostało ...
Miłość bezwarunkowa ...
Do Ciebie ...
Do wszystkich ...
Pomogła mi w tym Duchowość bo zrozumiałam sens mojego życia ...odkryłam cele mojej Duszy i idę tą Drogą ...pomagam to odkryć innym ...
To procesy ...czasem dzieje się to szybko ...A czasem mozolnie ...każdy ma inaczej ...
Kiedy jednak widzę jak ludzie zaczynają wierzyć ...I kochać ...to wystarczy ...
Czasem mówię wprost że zaboli ...Ale do zmiany trzeba mieć odwagę ...I podjąć decyzję ...I działać ...
Poznałam wielu nauczycieli na swojej drodze ...
Za każdego jestem wdzięczna ...nawet za tych co opowiadali bzdury ...Ci też byli potrzebni ...
Moimi największymi nauczycielami okazali się moi Rodzice i moje Dzieci ...
Przyjęłam i te lekcje i mam piękną Rodzinę 
Gdyby to wszystko się nie stało ...czy umiałabym pomagać ?
Sam sobie odpowiedz .
Dlatego jak kolejnego nauczyciela spotykam to patrzę co przeszedł i co już potrafi ...bo to że ciągle jest w drodze to oczywiste ...
Uwielbiam być uczniem ...
I każdego dnia się uczę ...
I bywam też nauczycielem ...
To również bardzo lubię ...
Tylko moją pracę traktuję z oddaniem i pokorą ...pochylam głowę ...
Dusza lubi spokój ...
A Ego wielkie sceny ...
Pomyśl czasem co jest Twoje ...
Nie kupuj nic kiedy ktoś podniósł sztucznie energię aby Ci sprzedać i naobiecywał " milionów" ....
Dzisiaj chciałam się podzielić z Tobą ...Tym o czym teraz piszę ...będzie piękna książka ...
No taki czas refleksji ...
Cudownego dnia ...tylko Ty możesz sprawić że będzie wyjątkowy...
Ja za chwilę zrobię coś pysznego ...
Dla Tych którzy chcą i są w moim życiu ...
Kocham Cię ...I jeśli przeczytałeś daj znać...W jakikolwiek sposób ...
Ach ..byłam tyle razy pouczana co do ilości i długości moich postów na fb ....I nie można mnie zatrzymać hi hi ...to ja wyznaczam granice ....I nie jestem dla wszystkich ...nawet nie chcę 
The Way Ahead 

niedziela, 31 grudnia 2017

I NA BAGNACH MOGĄ ZAKWITNĄĆ TULIPANY ...

Kochani moi 
słyszę czasami od Was : Laura dbaj o siebie...pamiętaj o sobie...nie zamykaj się na miłość ...itd. ...
Pamiętam i dbam...tylko ufam w prowadzenie i to , że właściwe rzeczy dzieją sie dla mnie ...i na każdym kroku to widzę.
Ten rok zaczał się dla mnie wesoło z Przyjaciółką ...na Starówce w Warszawie ...pokochałam to miasto ...
Potem w styczniu dostałam kilka propozycji wystąpień i znowu czułam TĄ ENERGIĘ ...aż podnosiło mnie do góry ...
Potem czułam że kocham Mężczyznę ...po takiej przerwie ...to był wyczyn ...czułam z samego serca...ale ...
w kwietniu okazało się, że to co mi ktoś zaproponował ...to było palcem na wodzie pisane i osobie tej już nie zaufam, bo nie pierwszy raz obiecywała...
Mężczyzna ...pozostawię to bez oceny ...puściłam ...jak wszystko ...życzę mu dobrze i to wystarczy ...
w kwietniu udało mi się dostać w sądzie upadłość konsumencką...i zaczęłam kolejny etap ...
Maj i czerwiec byłam w sobie ...odrzuciłam wszystko ...wakacje cudowne w drodze...i nowe cele i plany ...wzięłam się za swoją fizyczność i zdrowie i nie odpuszczam...
we wrześniu piękny czas...w drodze...szkolenia...i problem z Synem... nie z Guzikiem...i poznałam Kogoś ...
Pażdziernik spokojnie ...listopad pracowicie i bajecznie bo byłam na Malcie ...tutaj pracę Duszy zrobiłam ogromną... a grudzień bardzo pracowicie...
w 2017 roku odszukałam siebie...
Pokochałam i uwierzyłam, że mimo że straciłam prawie wszystko ...poza Guzikiem...to wyszłam i każdego dnia wychodzę bardziej na prostą ...
Odkryłam też i pewna jestem co jest moją DROGĄ ...
to pisanie i nauczanie ...
i wcale nie zalezy mi na wielkich scenach ...
docieram do najmniejszych miejscowości i tam pomagam...
w pomaganiu innym ludziom ...w więzieniach, w szkołach, w innych instytucjach ...odnalazłam siebie...odnalazłam spokój w ich oczach ...w ich bezradności i miłości jednocześnie...zobaczyłam jak wiele mam...jak wiele mam do zaoferowania światu ...mając jednocześnie tak nie wiele...
i zbliżyłam się do Boga ...tak bardzo , że już bardziej nie można ...bo odkryłam że On jest we mnie...w moich myslach ...w moich czynach ...w moim wszystkim ...i kieruje moim życiem...i kiedy sie modlę to proszę ...a kiedy medytuję to słucham co mówi do mnie....i to jest wyjatkowe i takie piekne...
Ciągle natrafiam na ludzi, którzy chcą zburzyc mój spokój...
lecz jest ich coraz mniej ...i pięknie ...
pokochałam produkty Forever ...
zadbałam o siebie ...
dzisiaj mogę powiedzieć że odszukałam siebie ...i podnoszę moje skrzydła ...
i nie martwcie się o mnie ...
wróciły siły i moja MOC ....POTĘŻNA JAK WODOSPAD NIAGARA ...
cudownie jest uzdrawiać... relacje i pomagać innym ...kiedy się wie jak ...bo samej przeszło się tą drogę i odkryłam o co w tym wszystkim chodzi ...
a w 2018 roku moja nowa książka ...tytuł zainspirowany tym co zobaczyłam w maju 2015 roku w miejscu gdzie kiedyś ...KToś...czułam że tak bardzo mnie kocha...już Go nie było ...ale tulipany przypomniały mi o NIm ...na bagnach wyrosły ...
wtedy zrozumiałam , że wszystko jest możliwe...
a jako że uwielbiam Was inspirować...to w prezencie Sylwestrowym początek mojej książki :
I NA BAGNACH MOGĄ ZAKWITNĄĆ TULIPANY
to ciąg dalszy mojej biografii pisany z myślą o Was ...ku inspiracji ...
zaczyna sie od listu do siebie za 3 lata...
pod postem w komentarzu ten list ...
może napiszesz dzisiaj swój ???


Laura ,
Masz 48 lat . Mieszkasz w pięknym drewnianym domu z bali. Ma niecałe 100 metrów kwadratowych.
Wokół domu jest cudowny ogród pełen kwiatów i ziół wśród których króluje lawenda i rozmaryn.
Na budlejach jest tysiące motyli a ogród pachnie ciepłym latem. Wokół domu rosną malwy i słoneczniki …mały piesek biega po ogródku z Guzikiem…
Pod dachem w werandzie wiszą suszone pęczki lawendy i innych ziół…
Biała weranda i fotele wygodne …i winogrono pnie się po słupkach …chroni przed słońcem…
A w domu ciepły przytulny salon z kominkiem, z dużym oknem na taras …gdzie od wiosny do lata  siadacie przy stole i pijecie ciepłą kawę w ulubionym kubeczku …lub herbatę w filiżance…gdzie odwiedzają was przyjaciele i znajomi …gdzie wieczorami słuchacie świerszczy i cykad grających …gdzie miłość otula wszystko …
Obok salonu jest jadalnia z dużym stołem …żeby było jak się zmieścić jak zjadą się Twoje dzieci z rodzinami … i kuchnia jasna …i piękna z suszonymi ziołami i grzybami na sznurkach …i spiżarką pełną słoiczków z zaprawami, które tak uwielbiasz robić…
W kominku Ktoś dokłada drewna…pachnie lasem…
A na poddaszu 3 pokoje i łazienka z wanną …Twoje królestwo  …
Pokój Guziczka, Twoja sypialnia i nie tylko Twoja …i pokój do pracy w którym są dwa biurka i wygodne fotele…
Sypialnia oczywiście biało –lawendowa …z drewnem…i oknem w dachu żebyś
 mogła oglądać gwiazdy …
Twój dom …
Twoja łazienka szmaragdowa …
Twoje życie …
I Twoja miłość …w tym domu jest ogrom miłości i spokój …i dobroć…i uczciwość …i szacunek …i pokój.
Mieszkasz w domu z Twoim Synkiem Romusiem i z Kimś kogo bardzo kochasz, tak w sercu …tak bardzo, że już bardziej nie można. I tak samo kochana Jesteś. Odwiedzają Cię starsi Synowie. Z radością gotujesz i pieczesz ciasto dla Nich i cieszysz każdym dniem…każdą minutą życia …
Jesteś szczęśliwa.
Wydałaś już kolejne książki :
I NA BAGNACH MOGĄ ZAKWITNĄĆ TULIPANY
PRZEZROCZYSTE DZIECI
WIERSZE LAURY
BAJKI NIEDOPOWIEDZIANE
I POWIEŚĆ O PIĘKNEJ MIŁOŚCI …TYTUŁ JESZCZE NIE ZNANY
Jeździsz po świecie.  Uczysz ludzi miłości i dobroci, uczysz wybaczania a wszystko w imię Boga.
Uczysz zmiany myślenia i sama Jesteś przykładem zmiany. Wyglądasz świetnie, nosisz rozmiar 42/44 , tak jak lubisz najbardziej. Masz piękne długie włosy i zadbane wszystko w drobnych szczegółach. Twój uśmiech sprawia, że ludziom otwierają się serca …i też pragną zmiany… sama Jesteś zmianą, której oczekiwałaś od Wszechświata …Jesteś autentyczna i spójna…Jesteś zdrowa.
Jesteś bardzo bogata i możesz i pomagasz wielu ludziom. Prowadzisz Fundację która uczy dobra dzieci …a poprzez nich rodziców …
Działasz na całym świecie.
Podróżujesz po Polsce i po Świecie , ale zawsze z radością wracasz do domu ….i On jest …czeka na Ciebie …są tam Twoje obrazy i Twoje ulubione Anioły …z każdego kącika zagląda Anioł…
Przyjmujesz wszystko co daje Ci los…a daje to o co poprosisz …i co wykreujesz…potrafisz.
Obserwujesz niebo …wschody i zachody słońca i łapiesz chwile w obiektywie…
A potem piszesz wiersze do zdjęć…tak jak to robisz już dzisiaj…

Zaczynasz pracę nad projektem : OŚRODEK ŚWIADOMEGO ŻYCIA.
Taka Jesteś mając 48 lat …
6.09.2020 roku …
Do zobaczenia w tamtym czasie J

                               Laura 

wtorek, 26 grudnia 2017

ŚWIADOME RELACJE i MIŁOŚĆ ...temat bardzo na czasie ...

Dobre relacje ...od czego zależą ?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi ...

jest wiele powodów dlaczego sa takie a nie inne ...ale nigdy to nie jest jeden ...


I teraz najważniejsze :
co według Ciebie oznacza powiedzenie : MIEĆ DOBRE RELACJE ?

może warto zacząć od tej najważniejszej , od relacji z samym sobą ...

a potem relacja z rodzicami
relacja z rodziną
relacja z partnerem/partnerką ?
relacje w pracy
relacje z innymi ludźmi ...po prostu ...

na wszystko składa się kilka ważnych aspektów:

1. Z czym tutaj przyszedłeś ? Jaki plan ma Twoja Dusza ?  Bo jeśli jednym z punktów jest praca nad relacjami ...to sporo Cię spotkało zapewne ...i sporo przed Tobą jeszcze .
Z punktu widzenia siebie jako Duszy , na wszystko co Cię spotkało i spotyka, umówiłeś się ...im szybciej zauważysz co dana osoba Ci pokazuje, tym lepiej, bo rozpoznając i żyjąc świadomie, możesz to zmienić i życ inaczej i lepiej.

2. Rodzice, to Twoi pierwsi nauczyciele. Sam wybrałeś ich i miejsce, rodzinę w której przyszedłeś na świat. Nie zwalaj tego na Boga. On pozwolił Tobie wybrać...jesteś czymś więcej...
Jeśli to były trudne lekcje, tylko Ty wybierasz czy jesteś ofiarą i chcesz sie pławić we współczuciu i niskiej energii poczucia krzywdy, czy jesteś zwycięzcą. Kiedy dostrzerzesz czego uczyli Cie rodzice...to przyjdzie moment że bedziesz im za to bardzo wdzięczny ...bo uczyli Cię akceptacji siebie, swojego imienia, nazwiska, tego w jakim domu żyjesz, czy nawet tego że Twój ojciec czy matka są alkoholikiem, to wielka lekcja dla Ciebie i potężny wzorzec...jak go wykorzystasz ? Będziesz taki sam, czy inny ? A może poszukasz swojej tożsamości i będziesz najlepszą wersją siebie ?
2.Rodzice Cie krytykowali, mówili o wstydzie, to zobacz...nauczycieli Cię zasługiwania i odwagi w życiu ...tylko czy odebrałeś te lekcje ? Czy żyłeś w strachu z powodu krytyki ? Oceny ?
Czy kiedy zawstydzali Cię żyłeś w poczuciu wstydu ???
to zbierz odwagę aby było inaczej...niczego nie musisz się wstydzić...i bać ...
W Oczach Boga jesteś doskonały ...
W oczach innych także ...ale tylko w takich oczach które potrafią widzieć doskonałość w sobie...inne będą szukały niedoskonałości ...bo tylko tak potrafią.
Zatem czas na Ciebie i pokochanie siebie...wtedy świat wygląda inaczej ...uwierz mi ..wiem co mówię...przeszłam ten proces...i mam odwagę mówić prawdę zawsze...

3.Rodzina, a więc Twoi Partnerzy i Twoje dzieci ...czasu nie cofniesz...nie zmieniaj ich ...nie trzeba ...na dokładnie to się umówiliście...zaakceptuj ...
Oni mają swoje lekcje...
Puszczaj wszystko co sprawia Ci ból i smutek ...to niskie wibracje...puszczaj i dbaj o siebie...
Duchowość to świadome życie i świadome decyzje. Nie pozwalaj nikomu przekraczać twoich granice. To Twoje granice. Tym się różnisz od innych gdy żyjesz świadomie, że nie pozwalasz się krzywdzić i wybaczasz wszystko ...bo rozumiesz... Nie pozwalasz sobie na długi stan smutku i bólu, bo wiesz, że to nie jest potrzebne, bo najważniejsze jest w tym wszystkim to jak Ty się czujesz i jak żyjesz.
Dałaś/dałeś dzieciom życie i nie jesteś im niczego winien. One ...przyjdzie czas , że zrozumieją, w końcu wybrały sobie Ciebie na matke lub ojca. Nie martw się czasem..on nie stoi w miejscu ...i co to jest kilka lat względem wieczności ? To nie ma znaczenia...

4. Pozostali ludzie ...w pracy ..sąsiedzi ...Przyjaciele...Tutaj sie zatrzymam. Psychologia mówi że jesteś składową 5 najbliższych osób wokół Ciebie. TO BZDURA . To iluzje stworzone przez ludzi aby coś usystematyzować.
Mam wielu Przyjaciół i nie jestem w stanie wybrać 5 osób i po co to robić ???
Niektórzy są od 27 lat a inni od roku ...to również nie ma znaczenia. Jestem sobą.

 To tak jak wiele innych teorii na temat osobowości, jestem Managerem DISC z kwalifikacjami, czy też innych sposobów jak segregować ludzi ...według charakterów, według umiejętności, według talentów, według kolorów skóry ...itd...
To tylko teore na których inni ludzie zarabiają pieniądze.
Czy myślisz, że można kogoś wsadzić do szufladki ????
Czy to możliwe ???

Jest taki dowcip, jak lew zrobił zebranie zwierząt i kazał stanąć po praweł ładnym a po lewej mądrym, a żaba stwierdziła , że przecież się nie rozerwie. To niby dowcip...ale ileż w nim jest mądrości ...
Nie szufladkujmy ...
Kochajmy innych takimi jacy są ...po prostu ...ze wszystkim ...
To jest prawdziwy obraz miłości ...
Jesli patrzysz na łądne nogi...a po 2 latach czujesz się nie zrozumiany ??? bo skoro nogi były tylko ważne ???
spłycam...żebyś zrozumiał...

Kiedy siebie pokochasz każdy napotkany człowiek jest doskonały ...
I każdego jesteś w stanie pokochać...
Bo prawdziwa miłość nie kocha za coś ...a pomimo wszystko ...

Po coś Bóg Ci na drodze postawił tą osobę ...

I możesz jeździć na tysiące szkoleń i wydawać pieniądze ...tylko zastanów się czego i od kogo się uczysz ???

Bo jeśli to jest sposób jak wydać kasę...to sa lepsze i milsze sposoby.
Pamiętaj też , że pomoc nie polega na dotknięciu czarodziejską różdżką i jestes doskonały ...to boląca dupa...to stawienie czoła swoim lękom i strachom i przeszłości ...a potem życie świadome...odważne i dobre...

Rozumiem kiedy chcesz sie nauczyć narzędzi potrzebnych do pracy, ale uważaj czy ktoś nie uczy Cię sztuki manipulacji. Już po reklamach widać czasem czego będzie dotyczyło szkolenie.

Poszukaj nauczyciela...potem znajdziesz kolejnego ...niczym się nie ograniczaj ...

I idź odważnie po dobre życie ...bo zasługujesz...

Zasługujesz na miłość bliskich ...
Zasługujesz by Ktoś sie opiekował Tobą...
Zasługujesz by pomagać innym ...
Zasługujesz na wszystko co najpiękniejsze...

i wszystko to idzie do Ciebie ...tylko naucz się przyjmować...

nie uciekaj w pomaganie wszystkim ...pomagaj tam gdzie jest to potrzebne ...
nie uciekaj w pracę...bo nie dasz rady uciec.....
przed sobą nie uciekniesz...podobnie w podróże ...niech one będą przyjemnością ...poznaniem...ale nie ucieczką...

Ktoś nie dawno mi powiedział mi takie zdanie...i ja je dalej przekazuję :

"kamień którym rzucisz w kogoś ma pod spodem robaczka, który Cię będzie gryzł
a kamień który zdejmiesz komuś z serca lub z ramion, ma pod spodem klejnot dla Ciebie "


to co z tym kamieniem ???
i nie zmieniaj innych ...

TYLKO SIEBIE ...