" ...Co stracę gdy negatywne doświadczenia znikną z mojego życia ?
Co zniknie ? Jakich korzyści względem swojej duszy już nie będzie ?
Odnajdź tą iluzję i puść ją ..."
tak napisali moi Przyjaciele...w pięknych życzeniach urodzinowych ...
dostałam już ponad 1000 życzeń ...rozmaitych ...cudownych ...
te ...zapadły w głowie ...
w tej głowie , która 6 dni temu oberwała szlabanem...
po co ???
miałam się zatrzymać ...z wieloma rzeczami ...
na pewno z pomaganiem za bardzo ...
na pewno z poświęcaniem siebie ...
na pewno z ... to zostawię dla siebie ...
zatrzymałam się ...
kiedy była ta chwila...że czułam światło ...było go bardzo dużo ...
pomyślałam :
Piękne miałam życie ...
Cudowne dzieci wychowałam ...
Tyle podróży wspaniałych odbyłam, kawał świata zwiedziłam ...
Pięknych Ludzi poznałam na drodze...
...
i tak wiele mam jeszcze marzeń , że starczy na kolejne piękne życie ...
...
nie martwiłam się o nic...
czułam wybaczenie względem wszystkich i wybaczyłam sobie ...
i ogromna miłość ...
do wszystkiego ...
tak wielka, że Pan Pielęgniarz potem mi opowiedział, że podziwiałam jego tatuaż i chciałam pocałować...nooooo to się porobiło hihi ...to od uderzenia w głowę...
choć...miły i dobry człowiek z Niego ...
dotarło do mnie tak wiele...
i ...
zrozumiałam , że w tym momencie byłam tak naprawdę ja i Światło ...piękne...
czułam ogromną miłość i bezpieczeństwo ...zaufanie bezgraniczne ...
i spokój ...
moja dusza ten stan zapamiętała ...i wracam do niego ....jest niewyobrażalnie piękny ...
....a teraz ...co do życzeń ...bo dzisiaj mój Dzień Urodzin ...
taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak ...trudno się pozbyć złych doświadczeń ...
ja je w książce NIE MA TAKIEGO BAGNA .... utrwaliłam ...każde czytanie było bolesne...
dlaczego to zrobiłam ???
żeby sobie dowalić ???? NIE !!!!!!!!!!!!!
żeby sobie pomóc ....
taaaaaak ...pomogło mi wyrzucenie tego z siebie...to jeden z etapów ...i kiedy zaczęłam to uzdrawiać... pojawiały się Ludzkie Anioły na mojej drodze...pokazywały mi ...czego mam nie robić...
poprosiłam o Nie ...i pojawili się odpowiedni Ludzie na mojej drodze.
I za Nich bardzo dziękuję.
Książka miała też inną intencję ...napisałam ją aby ostrzec, przestrzec przed popełnieniem podobnych błędów , ostrzec przed korporacjami ...i nade wszystko pokazać drogę...zainspirować do zmiany ...i to mi się udało ...wiele osób mi napisało, jak bardzo książka Ich poruszyła...i jak zobaczyli swoje bagno...czasem dużo mniejsze ...i zobaczyli możliwości ...nadzieję....
taaaaaaak ....
dostaję co kilka dni listy od niedoszłych samobójców ...i piszą, że chcą żyć ....
No to udało się więcej niż zamierzyłam ...
a druga książka ???
"Rozmowy z Guzikiem" ...to piękny przekaz moich myśli i rozmów z moi Synkiem...i ...przepis na dobre życie ...
i cudne recenzje od Was ...mmmmm.....jestem bardzo szczęśliwa....
i dzisiaj czytałam te życzenia ....i myślałam : co się stanie ???
Co to jest za iluzja ????
bo wiele ostatnio u siebie odkryłam ....
na pewno to przekonania...
już nie oczekuję akceptacji , ani Rodziców, ani ze strony mężczyzn , ani moich dzieci ....
nie potrzebuję, aby dbali o mnie, bo nie oczekuję niczego od nich ...
wiem, że dbać będę tylko o tych, którzy dbają o mnie ...
wiem, że chcę dojść do swojej niezależności finansowej i nie tylko ...
wiem i rozumiem dzisiaj wiele rzeczy ,....
jutro załatwiam sprawy papierowe i potem urzędy ...
bo wiele rzeczy trzyma mnie jak kamienie na linie...dosyć...
dbam , aby mieć tylko pozytywne doświadczenia...lecz ciągle wraca stary wzorzec...
świadomość bycia ofiarą ...mimo , że jestem świadoma, to niechcący wracam do tej energii ...bo ją znam, bo być może sprawdzam czy jestem silna i znowu sobie poradzę ...a może zwyczajnie kiedy ją czuję, to czuję się bezpiecznie...bo to energia z mojej przeszłości ...z dzieciństwa ????
Kiedy nie byłam odpowiedzialna za dzieci ...kiedy czułam się taka wolna ....?
a może to przekonanie, że jestem bezpieczna kiedy jestem biedna, bo wtedy nikt komu zależy na pieniądzach, nie spojrzy na mnie ? bo kolejny raz nie chce cierpieć z tego samego powodu ?
a może skoro tyle lat żyję z komornikiem na plecach to nie potrafię inaczej ???
ja myślę, ze wszystko po trochę ...
to są przekonania i praca z nimi jest do zrobienia...
i ja ją zrobię...dla siebie samej, aby zrozumieć...i puścić wolno ....
proszę to dostaję ....
z tą myślą zasypiam ...
dzień był cudowny ...ponad 1000 wiadomości .....różnego rodzaju z życzeniami ...
Goście cudni ...
prezenty ...dom pełen kwiatów....
dziękuję i jestem wdzięczna za to ....
to pierwsze tak piękne urodziny w moim życiu....
był tez i smutek...
i zaraz go puściłam...bo już nie potrzebuję niczyjej akceptacji ...uznania itd...jestem sobą i nie muszę być silna....mogę być szczęśliwa....
dziękuję za wszystko....
pięknej drogi ....
fb
wtorek, 19 kwietnia 2016
sobota, 9 kwietnia 2016
Rozmowy z Guzikiem
Rozmowy z Guzikiem to ....
to piękna książka o miłości ...
o byciu dobrym człowiekiem ...
o radości dziecka i mojej ...
o tym jak teraz potrafię wreszcie kochać siebie, a dzięki temu i innych Ludzi ...bardziej niż kiedykolwiek...
o tym jak nauczyłam się nie oczekiwać...
a nawet nauczyłam się prosić ...
za kilka dni kończę 44 lata ...
mam 4 wspaniałych Synów ...
nie mam nic z materialnego świata ...
mam moje książki, moje wiersze, moje bajki dla dzieci ...
i mam miłość...
tak, kochałam od dziecka zwierzęta ...i tak już zostało ...
marzę o psiaku w domu ...
o ogrodzie i kwiatach ...i ziołach ...
i spokoju ...a ten udało mi się osiągnąć już teraz ...
to piękny czas...
piszę aby inspirować Was do zmiany i wcale nie uważam, ze moja droga jest jedyna i słuszna...
jest moja ...
jeśli coś weźmiesz z niej dla siebie ...to pięknie ...
jeśli nie ...nic się nie stanie ...kimkolwiek Jesteś...
każdego dnia przyglądam się sobie uważnie ...obserwuję, czy moje ego nie wyrywa się z czymś czasem...bo czasem to robi...tak bardzo chce pomagać, tak bardzo chce doświadczać ...
wtedy je wyciszam...mam swoje sposoby ...i żyję...dalej ...pięknie ...
ostatni raz kilka dni temu zapędziłam się z pomaganiem...
nigdy więcej ...
napisałam kilka książek ...
w czerwcu będzie książka o sprzedaży ...potem moje poezje, bajki ...i Przezroczyste dzieci ....
a dzisiaj ROZMOWY Z GUZIKIEM ....
To zbiór moich rozmów z Synkiem w wieku 5-7 lat ...
Piękny przekaz tego jak On postrzega świat ...kiedy budzi się Jego świadomość...
Nasze rozmowy to opowieść o tworzeniu
wyjątkowej więzi między mamą a synem, to rozmowy o tym jak postrzegamy
rzeczywistość i najczęściej o tym, dlaczego warto i trzeba być dobrym
człowiekiem.
Książka pomoże wielu rodzicom zrozumieć to
co jest tak naprawdę ważne w życiu: czas spędzony z dzieckiem i wzajemne
słuchanie.
Pokazuje że trzeba się zatrzymać...w
spokoju spojrzeć na wszystko i ...cieszyć się tym co mamy ...bo to jest
kwintesencja życia.
Romek jest dzieckiem o nieprzeciętnej
wrażliwości i umiejętności postrzegania Świata. Często zamienialiśmy się rolami
nauczyciela i ucznia. W książce znajduje się dużo refleksji i spostrzeżeń dla
nas dorosłych ,przekazane w radosny sposób . To książka dla dużych i małych
czytelników.
a to kilka z naszych rozmów :
11 listopada 2014
Domeczek gotowy...
ten jest mój... wymarzony... na wsi...
pośród pól pełnych ziół i lawendy...
A w nim ja i moja wymarzona Rodzina.
Zamawiajcie domki swoich marzeń...
DOMKI SĄ MAGICZNE. PACHNĄCE I PEŁNE DOBREJ ENERGII...
— Mamo… one są zaczarowane… zaczarowane Tobą ...Tyle
dobra innym ludziom dajesz…
— Tak, Synku… dużo dobra i miłości do każdego domu…
— Bo wszystko wraca… prawda?
— Ja tego nie robię z tego powodu …robię to z serca,
szczerze…
— Mamo, ja wiem… tylko tak sobie myślę, że sama uczysz
ludzi równowagi… to warto, żeby też była u Ciebie. Naucz się przyjmować…
I znowu nie wiem, co powiedzieć…
23 czerwca 2015
MMI I MOJE SŁONECZKO
— Mamo, kupisz mi słoiki?
— A do czego, Synku???
— Też będę dzielił swoje pieniądze ze skarbonki.
— Oczywiście, że Ci kupię. A ile chciałbyś?
— No 6… żeby było profesjonalnie… Żartowałem… 3
wystarczą… ale 6 kup sobie.
— Myślisz, że to dobry pomysł?
— Tak, bo jak będziesz mogła, to założysz 6 kont w
banku, a teraz słoiki…
— Też o tym myślę…
— Mamo, sama mówisz, że po co odkrywać Amerykę, skoro
ktoś odkrył… A o co chodzi z tą Ameryką? To kto ją odkrył?
— Krzysztof Kolumb. Ale wiesz, masz rację…
I Guzik ma 3 skarbonki… i na MMI za autografy w mojej
książce po 2 zł kasował…
W Końcu zbiera swój
kapitał…
5 sierpień 2015
— Mamo nic się nie martw... poradziłem sobie...
— No widzę... wow.
— Mamo. Szykuj się i pięknie wyglądaj... jak zawsze...
— Och... jakaś Kobieta będzie miała z Tobą dobrze,
Romuś.
— Mamo... Ty jesteś moją jedyną kobietą.
— Romuś... kiedyś dorośniesz.
— Spokojnie... znajdę Ci kogoś, kto będzie dbał o
Ciebie, mamo, i Cię kochał.
Mało nie padłam ze śmiechu.
29 września 2015
— Romuś, o czym tak rozmyślasz od rana?
— O życiu, mamusiu...
— Ooooo, taka mała główka i takie dorosłe myśli?
— Pomyślałem, że skoro uczę się pisać i czytać... to
mogę przeczytać wszystkie książki,
które są w domu...
— Super… będziesz jeszcze mądrzejszym chłopcem...
— Mamo...ale to będzie w podróży...
— ????
— No tak... bo sama cioci mówiłaś, że czytając jakąś
książkę.., nie pamiętam, jaką... czułaś,
jakbyś tam była... no to podróż...
— Aaa, no tak... to prawda... więc wiele podróży przed
Tobą... pięknych...
— Tylko mi takie wybierz... żeby horrorów nie było...
I znowu coś zrozumiałam i Romek mnie czegoś nauczył...
piszę przecież kolejną książkę...
8 października 2015
Wczorajsza rozmowa.
— Mamo... dlaczego jestem Twoim Synkiem?
— ...myślę, że dlatego, że to mnie wybrałeś na mamę, i
dlatego, że bardzo marzyłam o Tobie i dlatego, że bardzo Cię kocham...
( zaskoczył mnie tym pytaniem )
— No dobra... to wiem... ale jest jeszcze jeden ważny
powód...
— Taaaaaaaaaaak?
— Ja to dzisiaj wytłumaczyłem pani na świetlicy...
Odłożyłam wszystko i usiadłam.
— Romuś, to i mi wytłumacz ...proszę.
— Pani powiedziała. że mam odrabiać lekcje. Ja
powiedziałem. że się chcę bawić
z kolegami. A Pani na to... że będę miał lekcje w domu
z głowy...
— Pani chciała dobrze...
— No tak... ale ja Pani wytłumaczyłem, że lekcje to
nie praca, którą robić muszę... tylko przyjemność, jak robi się z moją mamą...
kiedy razem siadamy w kuchni i moją rączkę uczysz nowych literek i uczymy się
czytać... A w domu nie mam kolegów do zabawy, za to mam ich w świetlicy...
Dlatego lekcje wolę robić w domku... I wiesz, mamo... dlatego jestem Twoim
Synkiem... bo Ty Masz tak samo...
Przytuliłam mój Skarb... Tak... mamy siebie... tak
bardzo...
21 grudnia 2015
Rozmowa w pociągu z Warszawy do Poznania
(w przedziale nie jesteśmy sami, oczywiście)
— Mamo... ja to chyba dostanę okres...
— Co takiego, Romuś?
— No okres dostanę...
— Dlaczego tak myślisz? Chłopcy nie mają okresu, tylko
dziewczynki...
— Mamo, mają...
— OK...to wróćmy do tego, dlaczego dostaniesz ten
okres?
— Bo mi się chce czegoś słodkiego. Ty zawsze nie jesz
słodyczy, tylko mówisz, że jak masz okres, to wtedy... Pamiętasz, jak mi ptasie
mleczko zjadłaś? I powiedziałaś mi, że to dlatego, że te 3 dni masz zgodę od
samej siebie... No to ja sobie dzisiaj zgodę dałem, bo my chłopacy to możemy
mieć okres cały czas...
— Romuś... okres mają dziewczynki... i to organizm
zmienia się hormonalnie i dlatego jest takie zapotrzebowanie na słodycze...
— Mamo, ale chłopcy też lubią słodycze... to chodź,
ogłosimy, że mamy okres cały rok i już...
— Ok... A bez okresu nie można ich zjeść?
...
myślał...
— Mamo... Ty mi to powiedz... Sama siebie ograniczasz.
Ja tego robił nie będę...
i po argumentach...
a tak nawiasem mówiąc, to coś ważnego mi uzmysłowił...
dziękuję, mój Ptaszku
Kochany...
a dużo więcej w książce ...
i jeszcze ma dla Was kawałeczek posłowia :
Dzisiaj jest 7.04.2016
roku …i pewien Mężczyzna pokazał mi coś …czego nie rozumiałam i nie zauważałam
…
Ja nie potrafiłam prosić
….
Całe życie walczyłam o
przetrwanie…najpierw w domu…potem w swoich domach …
Ludzie mówili mi , że
jestem Siłaczką, Doktorem Judymem …a ja zaprzeczałam i nie rozumiałam dlaczego
tak mówią, bo …bo myślałam że to pozytywne postacie ….
A to OFIARY ….i to
jakie ….
Nauczyłam się wybaczać
…
Nauczyłam się pokory …
Nauczyłam się kochać
siebie …
….
Dzisiaj nauczyłam się
prosić …
Od kiedy pamiętam
wiele rzeczy robiłam za innych….
Słyszałam, że muszę i
mam być silna …
I byłam …
A potem byłam silna ,
bo nie potrafiłam inaczej…
Bo po co poprosić o
pomoc w domu, o naprawienie czegoś, jak można zrobić samej ?
Po co wiele razy
robiłam tyle za innych …?
Sama utrzymywałam
dzieci…bo przecież dam radę….
Itd. ….
Kiedy wszystko się
waliło …ja stałam na barykadzie …jak Żołnierz…
Tylko nikt tego nie
chciał…nikt nie oczekiwał…
A ja stawałam się
coraz bardziej silna…
…
A dzisiaj ??????????????????????????????
Dzisiaj nie chcę być
ofiarą, siłaczką …nikim takim …
Dzisiaj jestem
delikatną, wrażliwą kobietą , czułą i kochającą mamą ….
Dzisiaj jestem Cudownym
Kwiatem i zasługuję na wszystko co najpiękniejsze i wszystko co najpiękniejsze
idzie do mnie….
taaaaaaaaaaaaaaak :-)
już na dniach Premiera książki :-)
i będzie można ją nabyć ...zamówienia można składać na e-mail: koralikblue@gmail.com
Tymczasem idę przytulić moje Maleństwo ...i sama zadbać o siebie i sen...to bardzo ważne ...aby go było sporo ...
dziękuję Wszystkim, którzy przyczynili się do wydania książki , ale też każdemu człowiekowi na mojej drodze, który był dla mnie lustrem ...
dziękuję i jestem wdzięczna ...
i proszę o Wasze opinie, jak przeczytacie Rozmowy z Guzikiem ...
Namaste :-)
środa, 23 marca 2016
Piękny przekaz Nicka Vujicica ....dziękuję :-) Beautiful message Nick Vujicic .... thank you :-)
" żeby zbudować coś wielkiego trzeba złagodzić ból ludzkości " Nick Vujicic
chodzę z tym zdaniem od tygodnia ....
docierają do mnie rozmaite myśli ....
przeszłam tą drogę ...wiele razy ...kiedy ból rozrywał mi serce...
kiedy nie wiedziałam jak się podnieść ....
kiedy nie potrafiłam krzyknąć...bo bałam się, że ten krzyk mnie rozerwie ... na części ...
kiedy bezsilność i bezradność były tylko tym co czułam oprócz bólu ...
i najgorzej jest kiedy nie potrafiłam określić daty ...kiedy się z tego podniosę...
kiedy to trwało ...było najgorzej ...
odkrycie świata duchowego ...który znałam jako dziecko ...pokazany przez moją Babcię ...
odkrycie Go na nowo i w nowej odsłonie ... to był progres ...
porządki serca...
porządki wszelakie ...
zmiana wzorców...nawyków...przekonań ...
ciągle jestem w drodze...
ale teraz już wiem jaka to droga i dokąd wiedzie...to bardzo ważne ...
odkryłam siebie ....i pokochałam ...
ale zanim to nastąpiło ...nauczyłam się wybaczać...
nie tylko słowami ...ale całym swoim jestestwem...
a potem wybaczyłam najważniejszej osobie na ziemi ....
patrzę na nią codziennie w lustrze ...wybaczyłam sobie ... przestałam siebie karać nieświadomie...
i kiedy udało mi się wybaczyć...
przyszedł spokój ...strach odszedł...
na takie świeżo pocerowane serce ...potrzebny jest balsam...
i ...najlepsza jest na to miłość ...miłość do siebie ....
i tutaj to był proces....głęboki, żywiołowy ...piękny ...
i kocham ...kocham siebie najbardziej na Świecie....
dopiero teraz potrafię kochać innych Ludzi ....
prawdziwie i bezinteresownie, bezwarunkowo....i bez oczekiwań ...
jestem Miłością ....
i od czasu kiedy prawie nie czuje bólu...bo czasem wraca stary wzorzec...rzadko , ale jednak...to wtedy uwalniam emocje....ale kiedy nie czuje bólu ...to wtedy buduję....
rozumiesz ????
to jest tak jak z budowaniem domu ...
kiedy trzeba kopać fundamenty ...potem zalewać fundamenty...potem cegły nosić i kleić cementem...itd....
trzeba mieć zdrowe serce i ręce i siebie ....
inaczej to nie możliwe....
spróbuj człowieka po zawale serca do szpadla wysłać ?
albo do noszenia cegieł ? jak jemu nawet 1kg jest za ciężki .... ?????
rozumiesz ????
a kiedy serce nie uleczone to co zbuduje ???
Jaki dom postawi ???? kiedy ma gips na klatce piersiowej ...a kamienie przy kostkach przywiązane ????
no właśnie ....dlatego trzeba wyjść z pozycji ofiary ...przestać cierpieć, zmienić wzorce i nawyki i przekonania.... ( to samo zaczyna znikać, rozpuszcza się kiedy je odkryjesz ) a to nie jest łatwe...i pokochać siebie ....tak bardzo....pobyć ze sobą ... nacieszyć...
nauczyć nowej jakości i utrwalić...
i tutaj mogę pomóc ...podpowiem gdzie i jak szukać pomocy ....i sama znam tą drogę...
i dopiero potem ....
i potem budować .....
piękny Dom Marzeń ...
i ja taki buduję w sobie ...
a jeszcze trochę ...kiedy skończę sprzątać w tym wymiarze....to zbuduję go w czasie rzeczywistym ...
mój drewniany dom ...
i moją farmę...ziołowo-lawendową.....
może będzie taki ????
a może taki ?
chodzę z tym zdaniem od tygodnia ....
docierają do mnie rozmaite myśli ....
przeszłam tą drogę ...wiele razy ...kiedy ból rozrywał mi serce...
kiedy nie wiedziałam jak się podnieść ....
kiedy nie potrafiłam krzyknąć...bo bałam się, że ten krzyk mnie rozerwie ... na części ...
kiedy bezsilność i bezradność były tylko tym co czułam oprócz bólu ...
i najgorzej jest kiedy nie potrafiłam określić daty ...kiedy się z tego podniosę...
kiedy to trwało ...było najgorzej ...
odkrycie świata duchowego ...który znałam jako dziecko ...pokazany przez moją Babcię ...
odkrycie Go na nowo i w nowej odsłonie ... to był progres ...
porządki serca...
porządki wszelakie ...
zmiana wzorców...nawyków...przekonań ...
ciągle jestem w drodze...
ale teraz już wiem jaka to droga i dokąd wiedzie...to bardzo ważne ...
odkryłam siebie ....i pokochałam ...
ale zanim to nastąpiło ...nauczyłam się wybaczać...
nie tylko słowami ...ale całym swoim jestestwem...
a potem wybaczyłam najważniejszej osobie na ziemi ....
patrzę na nią codziennie w lustrze ...wybaczyłam sobie ... przestałam siebie karać nieświadomie...
i kiedy udało mi się wybaczyć...
przyszedł spokój ...strach odszedł...
na takie świeżo pocerowane serce ...potrzebny jest balsam...
i ...najlepsza jest na to miłość ...miłość do siebie ....
i tutaj to był proces....głęboki, żywiołowy ...piękny ...
i kocham ...kocham siebie najbardziej na Świecie....
dopiero teraz potrafię kochać innych Ludzi ....
prawdziwie i bezinteresownie, bezwarunkowo....i bez oczekiwań ...
jestem Miłością ....
i od czasu kiedy prawie nie czuje bólu...bo czasem wraca stary wzorzec...rzadko , ale jednak...to wtedy uwalniam emocje....ale kiedy nie czuje bólu ...to wtedy buduję....
rozumiesz ????
to jest tak jak z budowaniem domu ...
kiedy trzeba kopać fundamenty ...potem zalewać fundamenty...potem cegły nosić i kleić cementem...itd....
trzeba mieć zdrowe serce i ręce i siebie ....
inaczej to nie możliwe....
spróbuj człowieka po zawale serca do szpadla wysłać ?
albo do noszenia cegieł ? jak jemu nawet 1kg jest za ciężki .... ?????
rozumiesz ????
a kiedy serce nie uleczone to co zbuduje ???
Jaki dom postawi ???? kiedy ma gips na klatce piersiowej ...a kamienie przy kostkach przywiązane ????
no właśnie ....dlatego trzeba wyjść z pozycji ofiary ...przestać cierpieć, zmienić wzorce i nawyki i przekonania.... ( to samo zaczyna znikać, rozpuszcza się kiedy je odkryjesz ) a to nie jest łatwe...i pokochać siebie ....tak bardzo....pobyć ze sobą ... nacieszyć...
nauczyć nowej jakości i utrwalić...
i tutaj mogę pomóc ...podpowiem gdzie i jak szukać pomocy ....i sama znam tą drogę...
i dopiero potem ....
i potem budować .....
piękny Dom Marzeń ...
i ja taki buduję w sobie ...
a jeszcze trochę ...kiedy skończę sprzątać w tym wymiarze....to zbuduję go w czasie rzeczywistym ...
mój drewniany dom ...
i moją farmę...ziołowo-lawendową.....
może będzie taki ????
a może taki ?
a może taki jak sobie namalowałam .... ale będzie .... fasada nie ma znaczenia ....
w tym domu piękna miłość będzie ... i ludzie, którzy się kochają....
i to moje podwórko....
a to co Nick Vujicic powiedział????
tak...trzeba sprawić, aby na świecie było jak najwięcej dobra i miłości ....wtedy będzie można budować......
a zmiany ....trzeba zacząć od siebie .....
to ruszaj w drogę....
The Way Ahead ...
wtorek, 15 marca 2016
dobroć ...miłość ...wszystko wraca ...karma...
zamknij oczy i poczuj ...
jest poranek ...rozmowa z szefem ...
mówisz mu , że dziękujesz za współpracę ...
on nie rozumie Twoich powodów ...nie rozumie, że nie chcesz robić czegoś, co jest nie zgodne z Tobą...z Twoim światem...
Ty już potrafisz wybierać...
nie bierzesz wszystkiego ...
Jeszcze rano ktoś ze znajomych Ci dołożył tekstem :
" nie masz wyboru, trzeba mieć za co żyć "
Pomyślałaś : " mam ...trzeba siebie szanować ...i wymagać tego od innych ...
nie będę sprzedawać czegoś co ...ech ..."
po rozmowie myślisz : " Ile razy jeszcze ? co to za doświadczenie ?
.....a potem ....Idź swoją ścieżką ...zaufaj ...zaufaj "
podnosisz głowę...ocierasz łzę ...i idziesz sprzątać szafę... i półki i dokumenty ...
i nagle klik ...na fb ktoś przysłał Ci wiadomość ...nie musisz zaglądać kto ...już wiesz ...i cieszysz się tym ...
i ...tam widzisz drugą : " Dziękuje ci Lauro...
próbuje się 3mać ale nie jest łatwo....właśnie szukam jakiegoś zajęcia, najchętniej kierowca busa bo przy okazji noclegi mi odpadają...taka trasa 3tys w Europe..mogę jechać 3.5 tony,jakbyś coś miała ..."
mówisz : " u mnie zawsze znajdziesz dach ...i nie tylko ..."
i po chwili dzwonisz do znajomej ...i mówisz o Nim, pytasz czy nie ma pracy dla niego ...
a Ona ma... i już się zdzwaniają ...ale pyta Cię co u Ciebie ?
Mówi , że obserwuje na fb ...i
pada dużo słów ...rozmawiają dwie kobiety ...więc szczegółowo omawiają sytuację...
i nagle : " ja mam pomysł na Ciebie ...." i mówi ....a Ty czujesz jak ciepła fala zalewa Twoje serce.... ciepła i bardzo przyjemna....
i ....10 minut rozmowy i Twoje życie znowu nabiera kolorów....
uwielbiasz takie rzeczy robić....to zgodne z Tobą i Twoją ścieżką ...
i pomógł Ktos z boku...kto widział to, czego Ty nie widziałaś...
dziękuję Wszechświecie ....
jest poranek ...rozmowa z szefem ...
mówisz mu , że dziękujesz za współpracę ...
on nie rozumie Twoich powodów ...nie rozumie, że nie chcesz robić czegoś, co jest nie zgodne z Tobą...z Twoim światem...
Ty już potrafisz wybierać...
nie bierzesz wszystkiego ...
Jeszcze rano ktoś ze znajomych Ci dołożył tekstem :
" nie masz wyboru, trzeba mieć za co żyć "
Pomyślałaś : " mam ...trzeba siebie szanować ...i wymagać tego od innych ...
nie będę sprzedawać czegoś co ...ech ..."
po rozmowie myślisz : " Ile razy jeszcze ? co to za doświadczenie ?
.....a potem ....Idź swoją ścieżką ...zaufaj ...zaufaj "
podnosisz głowę...ocierasz łzę ...i idziesz sprzątać szafę... i półki i dokumenty ...
i nagle klik ...na fb ktoś przysłał Ci wiadomość ...nie musisz zaglądać kto ...już wiesz ...i cieszysz się tym ...
i ...tam widzisz drugą : " Dziękuje ci Lauro...
próbuje się 3mać ale nie jest łatwo....właśnie szukam jakiegoś zajęcia, najchętniej kierowca busa bo przy okazji noclegi mi odpadają...taka trasa 3tys w Europe..mogę jechać 3.5 tony,jakbyś coś miała ..."
mówisz : " u mnie zawsze znajdziesz dach ...i nie tylko ..."
i po chwili dzwonisz do znajomej ...i mówisz o Nim, pytasz czy nie ma pracy dla niego ...
a Ona ma... i już się zdzwaniają ...ale pyta Cię co u Ciebie ?
Mówi , że obserwuje na fb ...i
pada dużo słów ...rozmawiają dwie kobiety ...więc szczegółowo omawiają sytuację...
i nagle : " ja mam pomysł na Ciebie ...." i mówi ....a Ty czujesz jak ciepła fala zalewa Twoje serce.... ciepła i bardzo przyjemna....
i ....10 minut rozmowy i Twoje życie znowu nabiera kolorów....
uwielbiasz takie rzeczy robić....to zgodne z Tobą i Twoją ścieżką ...
i pomógł Ktos z boku...kto widział to, czego Ty nie widziałaś...
dziękuję Wszechświecie ....
po co to piszę ????
żebyś zobaczył , że pomagając innym pomagasz sobie ...
że dobro tak szybko wróciło ...
że to piękna energia miłości i dobra ...w Tobie...może to zmienić...przetransformować wszystko ...
żebyś zobaczył , że pomagając innym pomagasz sobie ...
że dobro tak szybko wróciło ...
że to piękna energia miłości i dobra ...w Tobie...może to zmienić...przetransformować wszystko ...
Wszechświat jest piękny i daje nam to o co odważymy się poprosić...
i bądźmy dobrzy dla innych ludzi ...
traktujmy ich tak ...jak byśmy sami chcieli być traktowani...
kilka dni temu usłyszałam , że "kończy się czas ochronny" ... i dotknęło mnie to bardzo ....ale nie jestem zła na osobę która to powiedziała, tylko żal mi jej...bo to co dajemy innym, dajemy sobie ...
a ja ...mam piękne Anioły obok ....i wszystko będzie dobrze ...
i bądźmy dobrzy dla innych ludzi ...
traktujmy ich tak ...jak byśmy sami chcieli być traktowani...
kilka dni temu usłyszałam , że "kończy się czas ochronny" ... i dotknęło mnie to bardzo ....ale nie jestem zła na osobę która to powiedziała, tylko żal mi jej...bo to co dajemy innym, dajemy sobie ...
a ja ...mam piękne Anioły obok ....i wszystko będzie dobrze ...
kolorowych snów i pięknych przemyśleń ...
i dbajmy o siebie ...
i dbajmy o siebie ...
piątek, 11 marca 2016
hejt ...załóż moje buty ! nie chcesz ? to odejdź ...
Ten wpis jest bardzo szczery więc jeśli szczerości nie lubisz ....to go nie czytaj .
Jeśli krytykujesz i oceniasz to bardzo się wkurzysz ....więc się zastanów czy jednak przeczytać.
Jeśli hejtujesz to także nie czytaj bo przeczytasz o sobie i to nie będzie miłe.
Jeśli nazywałeś kogoś przyjacielem a nim być przestałeś a teraz potrafisz go obrzucić gównem to nie czytaj także ...bo to znowu o tobie.
To teraz meritum :
Od 5 lat żyję w strachu. Jak wielkim nie opiszę nawet bo kto tego nie przeżył nie zrozumie. Utrata pracy, majątku, i pół miliona pod wodę. To nic ...przy tym że straciłam Rodzinę która była zawsze najważniejsza dla mnie ...kiedy leżysz na ziemi szukasz sposobu aby wstać ...ja tak mam ...I wtedy godzisz się na wszystko ...I ja się tak od 5 lat godzę. Godzę się na wykorzystywanie ....tak jest właśnie ...bo mimo że to pewnego rodzaju pomoc ...to jednak :
5 zł na godzinę na czarno w nocy za wykładanie towaru w supermarkecie.
30% z prowizji za sprzedane usługi
Reszta dla tego co podpisuje się pod umową ...
1/4 prowizji za pracę w banku bo nie ja jestem zatrudniona to się godzę. ...
1% z 10% za sprzedaż towaru bo ...nie mogę umowy mieć na siebie ...
Nie mogę podjąć pracy bo ....za poprzedni rok mam 6 pit -ów 11 bo ...po miesiącu pojawia się komornik i ...już nie mam pracy ...
Mimo że mówiłam od razu jaką mam sytuację ...to potem słyszę że jednak są inni bez problemów ...albo sama odchodzę widząc co się dzieje ...
W zeszłym roku przez 3 miesiące nie byłam w stanie pracować ...po śmierci kogoś bliskiego ...zbierałam swoje kawałki od nowa ...
Pojawili się ludzie którzy nazywali się moimi przyjaciółmi ...zaproponowali pomoc. Przyjęłam ...wierząc że szybko się podniosę. Potem oszukali mnie ludzie którzy zalatwili swoje sprawy moim kosztem ...potem kolejni chcieli mi założyć firmę w Anglii i tez poznałam kim są znowu chcieli ukraść prawa autorskie ...potem dołożył jeszcze ktoś ...nie płacił alimentów ...I ...odeszły dzieci ...
Leżałam ...
Nie wiedziałam jak podnieść głowę ...
Obok stało dziecko i mówiło : mamo ...nie płacz ...Obiecałaś ....
Pilnowałam cały dzień emocji ...ale w nocy Kiedy usnął ....wyłam w łazience z bólu ....wyłam i bolały mnie ramiona ....z pustki ...moje ramiona ...pełne miłość ...zostały puste ...nie rozumiałam co się stało ...zrozumiałam kilka tygodni temu i wybaczyłam już wcześniej ...wiedzą jak bardzo ich kocham i jeszcze nie rozumieją ...rozumie ich ojciec co im zrobił ale wybaczyłam i jemu ...zrobił to bo chciał mi dokopać a najłatwiej lezacemu ....wcześniej byłam wciąż silna ...trafił w moment ...jednak zdobyłam się i na to żeby porozmawiać i wytłumaczyć i nawet powiedzieć mu że wybaczam wszystko ...szczerze ...tylko niech już nie krzywdzi dzieci ...wpuszczając je w poczucie winy i tak zaciągając do siebie ...zrozumiał i obiecał ze to naprawi ...
Piszę szczerze żebyś poczuł to co ja ...choć i tak nie jesteś w stanie ...
Potem uciekałam ...całe wakacje wśród ludzi ...w podróży ...z walizką ...torbą z książkami i dzieckiem ...
Wierzyłam ...że ucząc innych ludzi jak być dobrym i jak wstać po każdym upadku ...pomogę sobie ...tak bardzo potrzebowałam tego ...
We wrześniu ...zmieniłam mieszkanie na mniejsze i ...w tym już nie ma pustych tapczanow na których spali chłopcy ...
ROMUŚ poszedł do szkoły zaczęło się życie ...poukładane ...nowa praca ...I po miesiącu koniec ...kolejna ...zaczęłam piec domki z piernika. Wiesz ...można po prostu zamówić 120 sztuk i dzień przed odbiorem zrezygnować ...bo ...nie ważne ...nie chce mi się juz nawet tego pisać .
I znowu jeździłam każdy weekend po Polsce ...wykłady szkolenia ...każdy grosik zbierałam ...
I łup ...znowu przeszłości się odezwała ...pilne pieniądze do ZUS-U zagrożenie sprawą karno skarbową.
Wrócił znajomy strach ...pomogli przyjaciele ...
Teraz każdy weekend pracuje. Jeżdżę po Polsce. Wieczory autorskie ...dzień po dniu w ferie ...hmmm ...starczyło na podróż ze sprzedaży książek.
Jednak nie pieniądze były najważniejsze ...pomogłam innym ludziom ...nic dla siebie.
Dostaje listy : " podjąłem decyzję ze chce żyć " , " odszukalam siebie. ..dziękuję " , " jak Pani wstała to i ja wstanę ...moje bagno mniejsze " ....itd. ... to sprawia że widzę sens tego co robię ...sens mojego życia ...znowu ....rozumiesz? ????
Sens którym były dzieci i rodzina ....teraz jest Romek i wszyscy ludzie
....
Kocham Ludzi ...tak bardzo i marzę by nauczyć Was miłości do siebie i tego ..
Jak ważne jest bycie dobrym ....
Jak ważne jest to w małych rzeczach ...
Jak ważne jest sprawianie innym radości ....
Tak bardzo uczę się każdego dnia żyć od nowa ....I niestety jak dzisiaj tracę wiarę w ludzi ...na chwilę ...bo ja się nigdy nie poddam ...mam prawdziwych przyjaciół i mam do kogo zadzwonić i wypłakać ...I marzę czasem żeby się przytulić do kogoś ...nie tylko do Maluszka lub poduszki ....
Jak myślisz ??? Powinnam wstać i się wyprostować czy jednak chodzić zgarbiona w zgrzebnym habicie żebyś nie oceniał ???....
Wystąpiłam ostatnio na wielu konferencjach ...I na kolejnych wystąpię ....występuje PRO BONO ...
Sprzedaje książki ...a czasem rozdaję
Jak ostatnio w Lublinie ...bo tak poczułam ...
Czasem po wszystkim Ktoś mi coś zapłaci i bardzo dziękuję za to ...jednak ja nigdy nie liczę na to ...po prostu to robię ...dla ludzi ...żeby pomóc choć jednemu z nich ...to już warto ...
A Ty oceniasz że : robię prawo jazdy ( prezent od nowego pracodawcy...moje marzenie ) ...uczę się angielskiego ( duoenglish. ...bezpłatne polecam ) ...
Mam nową sukienkę ( zwykle pożyczoną lub kupioną używaną. ..jedną mam nową od 5 lat za 99zl jeśli już tak bardzo to Cię interesuje )
Pięknie wyglądam na zdjęciach i zeszczuplałam ....tak to prawda i to nie są drogie suplementy tylko dieta ....żyję bardzo skromnie i od 2 tygodni jem tylko zupy ...bo chcę być jeszcze zdrowsza bo czekają mnie 4 operacje ...kolana i żylaki i waga jest istotna ...np więc dbam o siebie i chudne ...I nie wywalam pieniędzy bo ich nie mam.
Ach i nowego samochodu sobie też nie kupię bo nie jest mi nowy potrzebny ...dostanę służbowy.
I jeszcze jedno ...nie mieszkam w apartamencie ...kilka osób u mnie było to wie ...I mój luksus to dwa pokoje w jednym mieszkamy z Guzikiem i kuchnia w której dzieje się nasze życie ...a i jeszcze mamy las i jezioro obok ...nie nasze ale mamy tam swoje ulubione ścieżki ....
Wszędzie pomagam Ludziom ...w szkole ...w okolicy ...w wielu organizacjach ...I tego nie będę opisywać bo robię to z serca i to moja sprawa. Nie będę jednak się tłumaczyć z tego że żyję !!!!!!!
Że jeszcze ciągle oddycham i nie chodzę w habicie !!!!!!
Że nie mam z czego oddać tego co z serca podobno pomogłeś ....a komornik mnie żaden tak nie potraktował jak niektórzy ludzie ....
Przygotowuję upadłość konsumencką ...I kiedyś wstanę ...
Mam wyroki na moich dłużników ...nie do odzyskania ...
Wiem że wszystko jest po coś ....
Ale nie mów nigdy nikomu że ma " złą karmę " ...bo moja nie jest zła ...nie jest ...
Moje życie nie było idealne ale świadomie nie krzywdziłam ludzi ...ja Was kocham ...od zawsze
....
Kiedy przestałam cierpieć ...zmieniłam nawyki wzorce ...kiedy pozycja ofiary juz nie jest moja ..
Kiedy tak bardzo codziennie podnoszę głowę aby mieć siłę zarobić i się wyprostować ....nie dokładaj mi zmartwień ...pomyśl ...załóż na chwilę moje buty ....I pomyśl ...po co to robisz ?
Zazdrość ...nienawiść ...sarkazm ...
Czego Ty mi zazdrościsz ????
Nie ma czego ...
Chcesz moje życie ????
....
Dzisiaj postanowiłam że piszę kolejną książkę
...o hejcie ....o tym jak bardzo lubimy oceniać i dowalać innym ...szczególnie tym co leżą ....bo przecież innym się nie odważysz ...prawda ?
Bohaterstwo .....słabe to ...
I możesz sobie teraz nazywać mnie kim chcesz ...
Puszczam to ....
Szczerość to podstawa wszystkiego ....
Masz odwagę tak napisać o sobie ??????
Opisać swój los ?????
No widzisz ....
A ja mam ....
I nadal będę szła swoją drogą ....
I wiem że dam radę ....
I wielu ludzi nauczę jak być silną ...silnym ...I nawet jeśli za pomoc ...obrzucą mnie błotem ...jak dzisiaj kilka osób ...to ja wstanę ....
I pójdę dalej ....swoją drogą ....
Bycie dobrym i miłującym ....będzie modne ....taaaaaaaaaaak ....
I zrobię to
...na całym świecie ....
Bo mam marzenie ....
A Ty ? Masz je czas mieć ?
Pomiędzy telewizorem ...jedzeniem. ...obgadywaniem ...ocenianiem
..osądzaniem ...I wydawaniem wyroków ?
Jestem wspaniałą matką i dobrym człowiekiem ....
I nikt nie będzie nigdy po mnie deptał ....potrafię się obronić ....
A Ty się zastanów ....kim jesteś ???
I ile dobra w Tobie ?
Może czas podjąć decyzję i być dobrym?
Każdy moment jest dobry aby zacząć ....
Jeśli krytykujesz i oceniasz to bardzo się wkurzysz ....więc się zastanów czy jednak przeczytać.
Jeśli hejtujesz to także nie czytaj bo przeczytasz o sobie i to nie będzie miłe.
Jeśli nazywałeś kogoś przyjacielem a nim być przestałeś a teraz potrafisz go obrzucić gównem to nie czytaj także ...bo to znowu o tobie.
To teraz meritum :
Od 5 lat żyję w strachu. Jak wielkim nie opiszę nawet bo kto tego nie przeżył nie zrozumie. Utrata pracy, majątku, i pół miliona pod wodę. To nic ...przy tym że straciłam Rodzinę która była zawsze najważniejsza dla mnie ...kiedy leżysz na ziemi szukasz sposobu aby wstać ...ja tak mam ...I wtedy godzisz się na wszystko ...I ja się tak od 5 lat godzę. Godzę się na wykorzystywanie ....tak jest właśnie ...bo mimo że to pewnego rodzaju pomoc ...to jednak :
5 zł na godzinę na czarno w nocy za wykładanie towaru w supermarkecie.
30% z prowizji za sprzedane usługi
Reszta dla tego co podpisuje się pod umową ...
1/4 prowizji za pracę w banku bo nie ja jestem zatrudniona to się godzę. ...
1% z 10% za sprzedaż towaru bo ...nie mogę umowy mieć na siebie ...
Nie mogę podjąć pracy bo ....za poprzedni rok mam 6 pit -ów 11 bo ...po miesiącu pojawia się komornik i ...już nie mam pracy ...
Mimo że mówiłam od razu jaką mam sytuację ...to potem słyszę że jednak są inni bez problemów ...albo sama odchodzę widząc co się dzieje ...
W zeszłym roku przez 3 miesiące nie byłam w stanie pracować ...po śmierci kogoś bliskiego ...zbierałam swoje kawałki od nowa ...
Pojawili się ludzie którzy nazywali się moimi przyjaciółmi ...zaproponowali pomoc. Przyjęłam ...wierząc że szybko się podniosę. Potem oszukali mnie ludzie którzy zalatwili swoje sprawy moim kosztem ...potem kolejni chcieli mi założyć firmę w Anglii i tez poznałam kim są znowu chcieli ukraść prawa autorskie ...potem dołożył jeszcze ktoś ...nie płacił alimentów ...I ...odeszły dzieci ...
Leżałam ...
Nie wiedziałam jak podnieść głowę ...
Obok stało dziecko i mówiło : mamo ...nie płacz ...Obiecałaś ....
Pilnowałam cały dzień emocji ...ale w nocy Kiedy usnął ....wyłam w łazience z bólu ....wyłam i bolały mnie ramiona ....z pustki ...moje ramiona ...pełne miłość ...zostały puste ...nie rozumiałam co się stało ...zrozumiałam kilka tygodni temu i wybaczyłam już wcześniej ...wiedzą jak bardzo ich kocham i jeszcze nie rozumieją ...rozumie ich ojciec co im zrobił ale wybaczyłam i jemu ...zrobił to bo chciał mi dokopać a najłatwiej lezacemu ....wcześniej byłam wciąż silna ...trafił w moment ...jednak zdobyłam się i na to żeby porozmawiać i wytłumaczyć i nawet powiedzieć mu że wybaczam wszystko ...szczerze ...tylko niech już nie krzywdzi dzieci ...wpuszczając je w poczucie winy i tak zaciągając do siebie ...zrozumiał i obiecał ze to naprawi ...
Piszę szczerze żebyś poczuł to co ja ...choć i tak nie jesteś w stanie ...
Potem uciekałam ...całe wakacje wśród ludzi ...w podróży ...z walizką ...torbą z książkami i dzieckiem ...
Wierzyłam ...że ucząc innych ludzi jak być dobrym i jak wstać po każdym upadku ...pomogę sobie ...tak bardzo potrzebowałam tego ...
We wrześniu ...zmieniłam mieszkanie na mniejsze i ...w tym już nie ma pustych tapczanow na których spali chłopcy ...
ROMUŚ poszedł do szkoły zaczęło się życie ...poukładane ...nowa praca ...I po miesiącu koniec ...kolejna ...zaczęłam piec domki z piernika. Wiesz ...można po prostu zamówić 120 sztuk i dzień przed odbiorem zrezygnować ...bo ...nie ważne ...nie chce mi się juz nawet tego pisać .
I znowu jeździłam każdy weekend po Polsce ...wykłady szkolenia ...każdy grosik zbierałam ...
I łup ...znowu przeszłości się odezwała ...pilne pieniądze do ZUS-U zagrożenie sprawą karno skarbową.
Wrócił znajomy strach ...pomogli przyjaciele ...
Teraz każdy weekend pracuje. Jeżdżę po Polsce. Wieczory autorskie ...dzień po dniu w ferie ...hmmm ...starczyło na podróż ze sprzedaży książek.
Jednak nie pieniądze były najważniejsze ...pomogłam innym ludziom ...nic dla siebie.
Dostaje listy : " podjąłem decyzję ze chce żyć " , " odszukalam siebie. ..dziękuję " , " jak Pani wstała to i ja wstanę ...moje bagno mniejsze " ....itd. ... to sprawia że widzę sens tego co robię ...sens mojego życia ...znowu ....rozumiesz? ????
Sens którym były dzieci i rodzina ....teraz jest Romek i wszyscy ludzie
....
Kocham Ludzi ...tak bardzo i marzę by nauczyć Was miłości do siebie i tego ..
Jak ważne jest bycie dobrym ....
Jak ważne jest to w małych rzeczach ...
Jak ważne jest sprawianie innym radości ....
Tak bardzo uczę się każdego dnia żyć od nowa ....I niestety jak dzisiaj tracę wiarę w ludzi ...na chwilę ...bo ja się nigdy nie poddam ...mam prawdziwych przyjaciół i mam do kogo zadzwonić i wypłakać ...I marzę czasem żeby się przytulić do kogoś ...nie tylko do Maluszka lub poduszki ....
Jak myślisz ??? Powinnam wstać i się wyprostować czy jednak chodzić zgarbiona w zgrzebnym habicie żebyś nie oceniał ???....
Wystąpiłam ostatnio na wielu konferencjach ...I na kolejnych wystąpię ....występuje PRO BONO ...
Sprzedaje książki ...a czasem rozdaję
Jak ostatnio w Lublinie ...bo tak poczułam ...
Czasem po wszystkim Ktoś mi coś zapłaci i bardzo dziękuję za to ...jednak ja nigdy nie liczę na to ...po prostu to robię ...dla ludzi ...żeby pomóc choć jednemu z nich ...to już warto ...
A Ty oceniasz że : robię prawo jazdy ( prezent od nowego pracodawcy...moje marzenie ) ...uczę się angielskiego ( duoenglish. ...bezpłatne polecam ) ...
Mam nową sukienkę ( zwykle pożyczoną lub kupioną używaną. ..jedną mam nową od 5 lat za 99zl jeśli już tak bardzo to Cię interesuje )
Pięknie wyglądam na zdjęciach i zeszczuplałam ....tak to prawda i to nie są drogie suplementy tylko dieta ....żyję bardzo skromnie i od 2 tygodni jem tylko zupy ...bo chcę być jeszcze zdrowsza bo czekają mnie 4 operacje ...kolana i żylaki i waga jest istotna ...np więc dbam o siebie i chudne ...I nie wywalam pieniędzy bo ich nie mam.
Ach i nowego samochodu sobie też nie kupię bo nie jest mi nowy potrzebny ...dostanę służbowy.
I jeszcze jedno ...nie mieszkam w apartamencie ...kilka osób u mnie było to wie ...I mój luksus to dwa pokoje w jednym mieszkamy z Guzikiem i kuchnia w której dzieje się nasze życie ...a i jeszcze mamy las i jezioro obok ...nie nasze ale mamy tam swoje ulubione ścieżki ....
Wszędzie pomagam Ludziom ...w szkole ...w okolicy ...w wielu organizacjach ...I tego nie będę opisywać bo robię to z serca i to moja sprawa. Nie będę jednak się tłumaczyć z tego że żyję !!!!!!!
Że jeszcze ciągle oddycham i nie chodzę w habicie !!!!!!
Że nie mam z czego oddać tego co z serca podobno pomogłeś ....a komornik mnie żaden tak nie potraktował jak niektórzy ludzie ....
Przygotowuję upadłość konsumencką ...I kiedyś wstanę ...
Mam wyroki na moich dłużników ...nie do odzyskania ...
Wiem że wszystko jest po coś ....
Ale nie mów nigdy nikomu że ma " złą karmę " ...bo moja nie jest zła ...nie jest ...
Moje życie nie było idealne ale świadomie nie krzywdziłam ludzi ...ja Was kocham ...od zawsze
....
Kiedy przestałam cierpieć ...zmieniłam nawyki wzorce ...kiedy pozycja ofiary juz nie jest moja ..
Kiedy tak bardzo codziennie podnoszę głowę aby mieć siłę zarobić i się wyprostować ....nie dokładaj mi zmartwień ...pomyśl ...załóż na chwilę moje buty ....I pomyśl ...po co to robisz ?
Zazdrość ...nienawiść ...sarkazm ...
Czego Ty mi zazdrościsz ????
Nie ma czego ...
Chcesz moje życie ????
....
Dzisiaj postanowiłam że piszę kolejną książkę
...o hejcie ....o tym jak bardzo lubimy oceniać i dowalać innym ...szczególnie tym co leżą ....bo przecież innym się nie odważysz ...prawda ?
Bohaterstwo .....słabe to ...
I możesz sobie teraz nazywać mnie kim chcesz ...
Puszczam to ....
Szczerość to podstawa wszystkiego ....
Masz odwagę tak napisać o sobie ??????
Opisać swój los ?????
No widzisz ....
A ja mam ....
I nadal będę szła swoją drogą ....
I wiem że dam radę ....
I wielu ludzi nauczę jak być silną ...silnym ...I nawet jeśli za pomoc ...obrzucą mnie błotem ...jak dzisiaj kilka osób ...to ja wstanę ....
I pójdę dalej ....swoją drogą ....
Bycie dobrym i miłującym ....będzie modne ....taaaaaaaaaaak ....
I zrobię to
...na całym świecie ....
Bo mam marzenie ....
A Ty ? Masz je czas mieć ?
Pomiędzy telewizorem ...jedzeniem. ...obgadywaniem ...ocenianiem
..osądzaniem ...I wydawaniem wyroków ?
Jestem wspaniałą matką i dobrym człowiekiem ....
I nikt nie będzie nigdy po mnie deptał ....potrafię się obronić ....
A Ty się zastanów ....kim jesteś ???
I ile dobra w Tobie ?
Może czas podjąć decyzję i być dobrym?
Każdy moment jest dobry aby zacząć ....
poniedziałek, 7 marca 2016
Czy można być za dobrym ?????? Bajka o papierowym sercu ...
W pewnym pięknym lesie ...gdzie prawie 100 jezior jest blisko siebie, pośród pól, łąk i lasów ...w malowniczej krainie , mieszkała dziewczynka inna niż wielu ludzi których znałaś ...bo miała papierowe serce.
Dlaczego takie było, tego nikt nigdy się nie dowiedział, a Ona sama też długo nie wiedziała, choć ...
Jednak to bajka, więc ...opowiem Wam trochę więcej o tym pięknym lesie w którym żyła.
A ...i jeszcze jedno ...Ona miała imię ...nazywała się IRYS.
Las w którym mieszkała był zaczarowany. Wiosną pojawiały się w nim przepiękne kobierce z zawilców i przylaszczek, a młode listki grabów pośród starych dębów, rozweselały wszystko.
Na obrzeżach lasu rosły brzozy ...które Irys kochała tak bardzo ...i w głębi ...spory kawałek od domu gdzie mieszkała, miała swój ulubiony gaj brzozowy.
To tam chodziła za każdym razem, kiedy potrzebowała zreperować papierowe serce...ale o tym za chwilę...
Las blisko domu latem pachniał poziomkami i grzybami , a jesienią zapraszał do zabawy liśćmi ...i Irys to także uwielbiała, szeleszczące liście pod stopami ...
aaa... bo ta dziewczynka była bardzo inna...uwielbiała chodzić boso ...nawet jesienią...i zimą...jak mały źrebaczek brykała po śniegu ...a latem..po rosie...po koniczynie...po łące ...ech...wspaniały czas to był...
I nawet jeśli Ludzie z boku chcieli tą jej inność okiełznać, to było nie możliwe. Przeskakiwała płoty, wchodziła na drzewa, znosiła do domu wszystkie zwierzęta ...małe kotki i pieski , żeby nie marzły w zimie , chowała w łóżku pod kołderką...a kiedy w zimie rodziły się małe świnki, pilnowała tego z mamą i usnęła pod lampą z tymi świnkami, żeby im było ciepło...
Miała swojego konika i tak kochała drzewa...nawet te w sadzie ...przy domu... najbardziej czereśnię i papierówkę przy oknie ...i starą gruszę....
Lubiła malować i rysować zwierzęta i wschody i zachody słońca i swoje drzewa...te znała najbardziej ...i one dawały jej dużo siły ...i energii ...
Irys miała Babcię, która nauczyła ją ziół i jak nimi pomagać, i kwiatów...tak bardzo lubiła je sadzić i podlewać i obserwować...jak pojawiały się pąki..jak rozkwitały ...i lubiła z nimi rozmawiać....bo jeśli myślisz, że to były monologi, to nie były ...Ona z nimi rozmawiała...umawiała się z nimi na piękne kolory i kształty ...i one jej odpowiadały ...
Irys uwielbiała śpiewać...była wtedy taka szczęśliwa ...tak bardzo ...wtedy czuła swoje serce ...jak ciepło wypełniało ją całą...
i nie uczył jej nikt jak się medytuje...ale o tym, że to potrafi dowiedziała się całkiem nie dawno ...z książek. Robiła to wiele razy ...na łące ...w lesie...tak odszukiwała siebie ...i pozwalała odpocząć umysłowi.
Irys miała Papierowe Serce ...i za każdym razem, kiedy w jej życiu pojawiały się trudności ...to było tak ...jakby Ktoś odrywał kolejną warstwę papieru z jej serca ...
Ono miało tych warstw bardzo wiele...jak ciasto francuskie, albo jak warstwy lodu na jeziorze ...albo tak, jakby Ktoś wziął pergamin i tak bardzo szczelnie ...to piękne serce zawinął...
Kiedy czuła, że znowu serce się odkrywa..szła do lasu...do swoich brzózek ...i ...tam przykładała na nie listki brzozowe i ...pomagało... papier warstwa po warstwie się naprawiał....i serce znowu było bezpieczne...
I przyszedł czas ...że Irys wyjechała do dżungli ...tam też odszukiwała siebie w lesie...wśród drzew...
Jednak miała też poznać i innych Ludzi i zrozumieć dlaczego w życiu takie ważne jest SERCE.
Gdyby miała je w stalowej szafie...to nie mogłaby tyle doświadczyć ...
Jeśli Ktoś ma rzęsy tęczowe...to widzi wszędzie tęczę...hmmm...i Irys mimo, że trochę już doświadczyła w życiu ...to nie potrafiła się odnaleźć...nie wiedziała skąd i po co to wszystko się dzieje...i tak bardzo zawsze ufała ludziom ...tak bardzo ...
Za każdym razem, kiedy ktoś to wykorzystał ...papier na sercu pękał...
nie wiedziała o co chodzi z tym wykorzystywaniem...ale i to odkryła...przypomniała sobie ...i wybaczyła wszystko ...innym i sobie ...
zrozumiała, ze to wszystko byli nauczyciele...najboleśniejsze lekcje dostała od najbliższych ...wszytko było potrzebne...i za wszystko jest wdzięczna i dziękuje ...bo rozumie, że nie potrafili inaczej ...bo mieli takie wzorce...i ...taka była Ich rola...tak długo , aż zrozumie...zrozumiała...
Kilka razy papier popękał całkowicie ...tak bardzo, że aż serce było widać...i nawet pękło ...zatrzymało się na chwilę ...
Ktoś to serce wyjął z papieru ...i włożył tam gdzie być powinno...wreszcie ...zrobił to ...i ....i było takie szczęśliwe..pierwszy raz ...
Ale ten Ktoś też był widać tylko po to, aby to zrobić...i odszedł...odszedł tam , gdzie łąki są zawsze zielone i drzewa cały rok mają liście ...i kwiaty kwitną...i....ech tak myślę, że tak tam jest ...
Irys ...postanowiła żyć już tylko dla innych ...i robić wszystko, aby Ludzie byli dobrzy ...pomagać Im we wszystkim co dobre i piękne...
Napisała swoją historię....ale to już było i nie chciała jej wydać...potem Ktoś jej wytłumaczył, że to dla innych, że to dla tych co nie wiedzą jak wyjść z dżungli...jak poznać w lesie po korze drzew i mchu, właściwy kierunek ...i zgodziła się....mimo , że sama była już w dalekiej podróży ...na innej drodze...bardzo duchowej...
Wielu pięknych Ludzi pisze do Niej ...piszą jak pomogła Im książka, jak wstali, jak spojrzeli inaczej na swój związek ...i znowu zdecydowali, że chcą żyć...
Było też kilku nauczycieli, bardzo ważnych...Oni zobaczyli w tej książce co innego ...
Irys przyjęła to ...na początku jako krytykę..potem jak wskazówki co dalej...i idzie ...choć droga jest trudna...a serce rozdarte ...i czasami nie wie jak je posklejać...
Dzisiaj znowu dostała lekcję ...poprosiła o pomoc w prostej sprawie, a dostała wykład o tym jak jest beznadziejną matką...
Od kogoś...kto ...ale to już nie jej sprawa...usuwa się z życia ...z bycia na świeczniku ...wcale tego nie chce...
Zauważyła, u innych jak puste jest życie na pokaz, jak biegną i żyją tym co powiedzą inni ...a Ona tak nie chce ...
Pokazywała swoje życie , żeby innym pomóc...żeby zobaczyli siebie ..choć cząstkę ...i naprawiali...
żeby zrozumieli, że warto być dobrym człowiekiem...że bycie dobrym może być modne...
od wielu lat to robiła i robi ...
dzisiaj ...wie już, że ilu ludzi, tyle będzie opinii i każdy zrobiłby to inaczej ...
Babcia ją uczyła: " że jeśli to co robisz, pomoże choć jednej osobie , to warto to robić i rób to "
Tylko nie można w tym wszystkim zapomnieć o sobie ....
Dlatego Irys szuka sposobu jak schować serce...aby biło, ale nie można było go zranić...
Na pewno taki sposób istnieje...i Ona go znajdzie ...
Czy można być za dobrym ???
Zdziwi was pewnie odpowiedź :
NIE MOŻNA ...
dobrym trzeba być zawsze ...
nawet jeśli serce obrywa mrozem i lodem ...nawet jeśli ktoś wbija w nie strzały ...nawet jeśli ...
obojętnie co by Cię nie spotkało...dobroć i miłość ...
Miłość to Źródło Życia i kochaj jak Irys ...wszystkich Ludzi ...choć nie musisz po równo ...to Twój wybór ...Ona tez Kogoś pokochała inaczej ..wyjątkowo ...i to nowe dla Niej ...zupełnie...i nie umie się w tym odnaleźć ...bo mimo wieku...ech ...nie ma doświadczeń w różowym stanie ...więc nie oczekuje niczego ...i żyje dalej...i Kocha ...to może zawsze...a nie potrafi uwodzić, zdobywać..nie ..i nie będzie tego robić...jest Kobietą i to nie jej rola...dlatego nie oczkuje niczego ...tylko marzy ...
Dobroć to sens Życia , w byciu dobrym, pomaganiu, odszukasz po co żyjesz i obojętnie co w życiu Cię spotkało, co sam / sama zrobiłeś...wybacz sobie i możesz być dobrym...od teraz ...po prostu ...bo DOBROĆ będzie modna...kiedy coraz więcej ludzi zacznie tak myśleć i czynić...
Irys dzisiaj dostała kolejną lekcję, że będą na Drodze Życia stawać ludzie, którzy będą różni ...
I to jest normalne...tylko w lesie jest bezpiecznie ...
Ona marzy aby nauczyć się mieć w sercu pokój i spokój ...i dzisiaj postanowiła, że schowa serce w szkatułkę ...zamknie na klucz ... ale kiedy tylko o tym pomyślała...poleciały łzy ...
Tak bardzo pokochała siebie ...tak bardzo pokochała Ludzi...i będzie chronić serce...ale nie będzie uciekać nigdzie i zamykać go gdziekolwiek...bo to nie ma sensu ...
Postanowiła jednak nie słuchać nikogo ...
Tylko swojego SERCA ...bo ono jest dobre i piękne..i wyjątkowe...
i uczy się asertywności na życie ...lecz dalej robi swoje ...
Serce Irys jest otoczone tęczą ...pięknym zielono-różowym światłem...
I to jest Bajka...i pięknie się kończy ..bo Przed Irys jest tylko to co najpiękniejsze...
I to jest Bajka...i pięknie się kończy ..bo Przed Irys jest tylko to co najpiękniejsze...
Pomyśl, jakie jest Twoje ....?????
I możesz zacząć już dzisiaj ...
Każdy dobry uczynek jest promieniem słońca ...i z tych promieni powstanie tęcza ...
Tylko w to uwierz... i dbaj o siebie ...
i pozwól sobie ...być dobrym ...
niedziela, 6 marca 2016
LOVE, GOODNESS, JOY AND PEACE .... szczerość i moja wizja....
SZCZEROŚĆ OTWARTOŚĆ i czy to ma sens ???
to jak myślisz ???
warto być szczerym ?
hmmm....
a czym się kierujesz w życiu ???
Nie tak dawno na jednej z konferencji mówiłam o etyce w biznesie i jak bardzo ważne jest kiedy przykład idzie z góry ...kiedy to szef, prezes...kadra zarządzająca ...świecą przykładem...
To dobrzy ludzie i dbający o siebie i swoje rodziny i podwładnych ...
bo jeśli to nie jest spójne...to trudno o dobre relacje w firmie....a bez nich biznes...??? w dzisiejszych czasach ???
jak myślisz ???
w 2004 roku brałam udział w konkursie na Marketingowego Wizjonera Roku ...i byłam w Finale ...było nas 8 osób ...Finalistów ...
i były wizje na różne tematy ...bardzo się podobała wizja dotycząca reklamy interaktywnej połączonej z telepatią ...czyli o czym pomyślisz pokazuje się na bilbordzie za oknem samochodu ...
myślę o kawie ? ....mmmm ....reklama kawy ....myślę o seksie ...prezerwatywy...myślę o tym że jestem głodna ....sushi ....fajny pomysł....chyba jednak nikt jeszcze nie wymyślił jak to zrobić...choć ....to pewnie tylko kwestia czasu ...
moja wizja była o ....Wizji Lepszego Świata ....byłam Idealistką ...i Ci co mnie znają dobrze ...wiedzą, że nią jestem nadal ...wizjonerka i marzycielka...i ciągle wierzę, że wiele z tego o czym marzę uda się zrealizować ...
Kiedyś nazywano mnie Siłaczką , Doktorem Judymem ...tylko to inne czasy ...teraz można znacznie więcej ...i ja moje marzenia zrealizuję...
Ostatnim razem w telewizji ...gdzie pokazałam mój projekt "Jestem ze wsi" ... usłyszałam od Jury , że Siłaczką jestem ..ale mimo tego byłam w finale...było tak blisko ...ech...dwa dni przed nagraniem programu ...straciłam pracę...poszłam na tzw. wydechu ...z energią na 30 % ...i nie mogło się udać...
Ja ten projekt zrealizuję...ale teraz już nie sama...znajdę ludzi którzy zrobią go ze mną...albo sami ...
bo jest bardzo dobry ...zabrakło na finiszu ...siły ...no cóż bywa czasem ...
Moja Wizja Lepszego Świata dotyczyła właśnie firm ...i tego jak Szefowie Firm mają traktować swoich pracowników. Widziałam jak dbają o swoich pracowników, nie przetrzymują w pracy, płacą za dodatkowe godziny, albo zatrudniają dodatkowe osoby , jak dbają o opiekę socjalną i Ich dzieci, żeby widywały rodziców, jak sami nie przesiadują po nocach, tylko też są w domu i dbają o swoich Bliskich ...to tak w dużym skrócie ...
poszukam tą moją wizję ...i Wam kiedyś pokażę...wiele dobra by z tego wynikło....i tak szczerze to ostatnio zauważam, że faktycznie to w niektórych firmach się dzieje...nowa kultura firmowa....tak bym to nazwała...
Ech gdyby taka była moda : MODA NA BYCIE DOBRYM SZEFEM ...
Podoba mi się to bardzo. Kiedy kolega, który pracuje w Google opowiedział mi jak bardzo w Jego Firmie dba się o pracowników , kiedy w innych firmach widzę i słyszę jak szefowie dbają o swoich podwładnych ...to się serce moje cieszy ...
To pięknie...i oby takich firm było jak najwięcej ...
i teraz ...aby tak było ...
no cóż...kiedyś na to nie wpadłam ...ale dzisiaj wiem ...że aby świat był piękniejszy ...to my my potrzeba abyśmy się zmienili ...bo zmiany zaczynamy od siebie ...
Jeśli ja jestem dobra ...
Jeśli Ty Jesteś dobry ...
ONi też będą ...to tak działa...
To nie tylko chodzi o przykład...o energię ...o inne składowe...
Chodzi o to, że kiedy Ludzie którzy sprawujący władzę w jakikolwiek sposób ...będą przykładem...to będzie ów efekt domina...poleci...i świat może się tak bardzo zmienić...
Dlatego postanowiłam nie czekać z moim pomysłem naprawy świata do czasu aż zarobię wystarczającą ilość pieniędzy, żeby go zrealizować...nie będę czekać, aż będę wystarczająco znana ...bo ...tego wcale nie chcę ...nie chcę aby mnie ludzie rozpoznawali na ulicach ...marzę o moim lesie i farmie lawendowo-ziołowej....i spokoju...ciszy przerywanej tylko śpiewem ptaków ...i ziemi ...uwielbiam ją uprawiać...i to wszystko będzie ...bo marzenia się spełnia...
Mam piękny pomysł...nie napiszę tutaj jaki ...lecz to projekt, który przedstawię dwóm Osobom :
Nickowi Vujicicowi i Markowi Zuckerbergowi .
Dlaczego Oni ????
Bo Nick Vujicic w zeszłym roku 30 kwietnia sprawił, że WIEM KIM JESTEM i JAKA JEST MOJA DROGA ....i MIŁOŚĆ której Was uczę i pokazuję swoim życiem ...Jest Także w NIM i ON NIą jest ......To co było w oczach NICKA ...kiedy spojrzał na ludzi na stadionie....to co wtedy poczułam...

to nie da się z niczym porównać ....i opisać ...i nie trzeba ...nie zawsze i nie wszystko ...
Wiem, że Nick pomoże mi zrobić mój projekt dla dzieci na całym świecie ...dla Rodzin...aby było więcej radości ...aby dzieci się uśmiechały ...aby serca Ludzi otworzyć ...i nie było wojen i cierpienia ...marzę o tym...wiem i poproszę Go o to ...
A Mark Zuckerberg ...ogłosił, że wspiera projekty gdzie może zrobić coś dobrego ...więc pomyślałam o NIM. Potrzebne jest stworzenie odpowiedniej przestrzeni Internetowej do mojego projektu ...więc to najwłaściwszy Człowiek.
...
Projekt będzie miał nazwę : LOVE, GOODNESS, JOY AND PEACE
i... uczę się angielskiego ...
bo mam marzenie ....i ....nie zawaham się je zrealizować...
Projekt napisałam na rok ...i można go powtarzać...
ulepszać ...itd....
zaczęłam od szczerości ...i ten temat jeszcze chcę rozwinąć :
niedawno usłyszałam, że szczerość jest nie modna...hmm...
a ja uważam zupełnie inaczej i tego uczę na moich wystąpieniach ...dobroci, szczerości i miłości ...i zasługiwania ....
jeden z moich przyjaciół kiedyś mnie zszokował pewną opowieścią ...dzisiaj ...dzisiaj dziękuję , że go poznałam ...bo to kolejny anioł na mojej drodze...bo mi pokazał ...
pokazał mi co nie tak było w moim życiu ...
o tym jutro ....albo w nocy napiszę...
bo ....
to temat bardzo ważny ....szczerość to podstawa każdej relacji ...i dlatego to takie ważne, aby powiedzieć sobie wszystko ...ale o tym jutro ....
Będzie też o szczerości w mediach ....bo temat ostatnio bardzo mnie poruszył....
dzisiaj mój Skarb Guzik na scenie na której wystąpił NICK VUJICIC ...tuż przed Jego wystąpieniem
....30.04.2015 ...
a to ja ...w moim przebudzeniu ....tak sobie idę...oczywiście to zdjęcie z Internetu ...ale takie sobie zrobię....już niebawem....
to pięknej Drogi ....
i ŻYCIA BEZ OGRANICZEŃ....
może Łukasz Milewski robiąc THE WAY AHEAD i ŻYCIE BEZ OGRANICZEŃ ....nie wiedział, że takie rzeczy się podzieją...ale robił to tylko w dobrej intencji ...i szczerze ....
a kiedy robisz coś z serca...szczerze ...i z dobrych pobudek ...
to wszystko jest możliwe...
każdego dnia życie mi to pokazuje....że wszystko jest możliwe...
KOCHAM SIEBIE I SWOJE ŻYCIE ...takie jakie jest ....
i Kocham Ludzi ...
i wszystko...
i ta MIŁOŚĆ się nie skończy ....bo niczego nie oczekuję....dla siebie...
za to mam cele i je zrealizuję...
w tym...albo kolejnym życiu ....choć wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują , że to będzie całkiem niedługo ...
to jak myślisz ???
warto być szczerym ?
hmmm....
a czym się kierujesz w życiu ???
Nie tak dawno na jednej z konferencji mówiłam o etyce w biznesie i jak bardzo ważne jest kiedy przykład idzie z góry ...kiedy to szef, prezes...kadra zarządzająca ...świecą przykładem...
To dobrzy ludzie i dbający o siebie i swoje rodziny i podwładnych ...
bo jeśli to nie jest spójne...to trudno o dobre relacje w firmie....a bez nich biznes...??? w dzisiejszych czasach ???
jak myślisz ???
w 2004 roku brałam udział w konkursie na Marketingowego Wizjonera Roku ...i byłam w Finale ...było nas 8 osób ...Finalistów ...
i były wizje na różne tematy ...bardzo się podobała wizja dotycząca reklamy interaktywnej połączonej z telepatią ...czyli o czym pomyślisz pokazuje się na bilbordzie za oknem samochodu ...
myślę o kawie ? ....mmmm ....reklama kawy ....myślę o seksie ...prezerwatywy...myślę o tym że jestem głodna ....sushi ....fajny pomysł....chyba jednak nikt jeszcze nie wymyślił jak to zrobić...choć ....to pewnie tylko kwestia czasu ...
moja wizja była o ....Wizji Lepszego Świata ....byłam Idealistką ...i Ci co mnie znają dobrze ...wiedzą, że nią jestem nadal ...wizjonerka i marzycielka...i ciągle wierzę, że wiele z tego o czym marzę uda się zrealizować ...
Kiedyś nazywano mnie Siłaczką , Doktorem Judymem ...tylko to inne czasy ...teraz można znacznie więcej ...i ja moje marzenia zrealizuję...
Ostatnim razem w telewizji ...gdzie pokazałam mój projekt "Jestem ze wsi" ... usłyszałam od Jury , że Siłaczką jestem ..ale mimo tego byłam w finale...było tak blisko ...ech...dwa dni przed nagraniem programu ...straciłam pracę...poszłam na tzw. wydechu ...z energią na 30 % ...i nie mogło się udać...
Ja ten projekt zrealizuję...ale teraz już nie sama...znajdę ludzi którzy zrobią go ze mną...albo sami ...
bo jest bardzo dobry ...zabrakło na finiszu ...siły ...no cóż bywa czasem ...
Moja Wizja Lepszego Świata dotyczyła właśnie firm ...i tego jak Szefowie Firm mają traktować swoich pracowników. Widziałam jak dbają o swoich pracowników, nie przetrzymują w pracy, płacą za dodatkowe godziny, albo zatrudniają dodatkowe osoby , jak dbają o opiekę socjalną i Ich dzieci, żeby widywały rodziców, jak sami nie przesiadują po nocach, tylko też są w domu i dbają o swoich Bliskich ...to tak w dużym skrócie ...
poszukam tą moją wizję ...i Wam kiedyś pokażę...wiele dobra by z tego wynikło....i tak szczerze to ostatnio zauważam, że faktycznie to w niektórych firmach się dzieje...nowa kultura firmowa....tak bym to nazwała...
Ech gdyby taka była moda : MODA NA BYCIE DOBRYM SZEFEM ...
Podoba mi się to bardzo. Kiedy kolega, który pracuje w Google opowiedział mi jak bardzo w Jego Firmie dba się o pracowników , kiedy w innych firmach widzę i słyszę jak szefowie dbają o swoich podwładnych ...to się serce moje cieszy ...
To pięknie...i oby takich firm było jak najwięcej ...
i teraz ...aby tak było ...
no cóż...kiedyś na to nie wpadłam ...ale dzisiaj wiem ...że aby świat był piękniejszy ...to my my potrzeba abyśmy się zmienili ...bo zmiany zaczynamy od siebie ...
Jeśli ja jestem dobra ...
Jeśli Ty Jesteś dobry ...
ONi też będą ...to tak działa...
To nie tylko chodzi o przykład...o energię ...o inne składowe...
Chodzi o to, że kiedy Ludzie którzy sprawujący władzę w jakikolwiek sposób ...będą przykładem...to będzie ów efekt domina...poleci...i świat może się tak bardzo zmienić...
Dlatego postanowiłam nie czekać z moim pomysłem naprawy świata do czasu aż zarobię wystarczającą ilość pieniędzy, żeby go zrealizować...nie będę czekać, aż będę wystarczająco znana ...bo ...tego wcale nie chcę ...nie chcę aby mnie ludzie rozpoznawali na ulicach ...marzę o moim lesie i farmie lawendowo-ziołowej....i spokoju...ciszy przerywanej tylko śpiewem ptaków ...i ziemi ...uwielbiam ją uprawiać...i to wszystko będzie ...bo marzenia się spełnia...
Mam piękny pomysł...nie napiszę tutaj jaki ...lecz to projekt, który przedstawię dwóm Osobom :
Nickowi Vujicicowi i Markowi Zuckerbergowi .
Dlaczego Oni ????
Bo Nick Vujicic w zeszłym roku 30 kwietnia sprawił, że WIEM KIM JESTEM i JAKA JEST MOJA DROGA ....i MIŁOŚĆ której Was uczę i pokazuję swoim życiem ...Jest Także w NIM i ON NIą jest ......To co było w oczach NICKA ...kiedy spojrzał na ludzi na stadionie....to co wtedy poczułam...

to nie da się z niczym porównać ....i opisać ...i nie trzeba ...nie zawsze i nie wszystko ...
Wiem, że Nick pomoże mi zrobić mój projekt dla dzieci na całym świecie ...dla Rodzin...aby było więcej radości ...aby dzieci się uśmiechały ...aby serca Ludzi otworzyć ...i nie było wojen i cierpienia ...marzę o tym...wiem i poproszę Go o to ...
A Mark Zuckerberg ...ogłosił, że wspiera projekty gdzie może zrobić coś dobrego ...więc pomyślałam o NIM. Potrzebne jest stworzenie odpowiedniej przestrzeni Internetowej do mojego projektu ...więc to najwłaściwszy Człowiek.
...
Projekt będzie miał nazwę : LOVE, GOODNESS, JOY AND PEACE
i... uczę się angielskiego ...
bo mam marzenie ....i ....nie zawaham się je zrealizować...
Projekt napisałam na rok ...i można go powtarzać...
ulepszać ...itd....
zaczęłam od szczerości ...i ten temat jeszcze chcę rozwinąć :
niedawno usłyszałam, że szczerość jest nie modna...hmm...
a ja uważam zupełnie inaczej i tego uczę na moich wystąpieniach ...dobroci, szczerości i miłości ...i zasługiwania ....
jeden z moich przyjaciół kiedyś mnie zszokował pewną opowieścią ...dzisiaj ...dzisiaj dziękuję , że go poznałam ...bo to kolejny anioł na mojej drodze...bo mi pokazał ...
pokazał mi co nie tak było w moim życiu ...
o tym jutro ....albo w nocy napiszę...
bo ....
to temat bardzo ważny ....szczerość to podstawa każdej relacji ...i dlatego to takie ważne, aby powiedzieć sobie wszystko ...ale o tym jutro ....
Będzie też o szczerości w mediach ....bo temat ostatnio bardzo mnie poruszył....
dzisiaj mój Skarb Guzik na scenie na której wystąpił NICK VUJICIC ...tuż przed Jego wystąpieniem
....30.04.2015 ...
a to ja ...w moim przebudzeniu ....tak sobie idę...oczywiście to zdjęcie z Internetu ...ale takie sobie zrobię....już niebawem....
to pięknej Drogi ....
i ŻYCIA BEZ OGRANICZEŃ....
może Łukasz Milewski robiąc THE WAY AHEAD i ŻYCIE BEZ OGRANICZEŃ ....nie wiedział, że takie rzeczy się podzieją...ale robił to tylko w dobrej intencji ...i szczerze ....
a kiedy robisz coś z serca...szczerze ...i z dobrych pobudek ...
to wszystko jest możliwe...
każdego dnia życie mi to pokazuje....że wszystko jest możliwe...
KOCHAM SIEBIE I SWOJE ŻYCIE ...takie jakie jest ....
i Kocham Ludzi ...
i wszystko...
i ta MIŁOŚĆ się nie skończy ....bo niczego nie oczekuję....dla siebie...
za to mam cele i je zrealizuję...
w tym...albo kolejnym życiu ....choć wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują , że to będzie całkiem niedługo ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














